[b]Police mają właśnie za sobą pierwszy od dwóch lat kwartał, w którym wypracowały zysk netto. Czy to faktycznie jest przełomowy moment? Czy można się spodziewać, że kolejne okresy spółka będzie zamykać już na plusie? [/b]
Myślę, że to był rzeczywiście kwartał przełomowy, który oznacza – w średnim terminie, czyli roku lub dwóch lat – zasadniczą poprawę wyników spółki. Jestem tego zdania przede wszystkim dlatego, że ostatnie dwa lata udowodniły, że umiemy kontrolować poziom wydatków. W dziedzinie kontroli kosztów już uzyskaliśmy spore efekty, a przecież będziemy dalej podążali drogą restrukturyzacji.Ponadto na rynku nawozów wieloskładnikowych, szczególnie tych opartych głównie na fosforze, a takie właśnie produkują Police, okresy dekoniunktury trwają z reguły dwa lata. Po nich na kolejne dwa, trzy lata sytuacja zasadniczo się poprawia. Ponadto zwiększenie popytu, który właśnie obserwujemy, najpewniej oznacza powrót do rynkowej hossy. Ta koniunktura powinna się utrzymać w ciągu co najmniej dwóch najbliższych lat.
[b]Czy to oznacza, że Police mają teraz przed sobą minimum dwa tłuste lata? [/b]
Powiedziałbym raczej, że to mogą być dla nas tłuste lata. Jest bowiem cała masa innych czynników, takich jak kursy walutowe, import nawozów na rynek polski, konieczność obsługi zadłużenia wobec Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa i Agencji Restrukturyzacji Przemysłu, potrzeby rozwojowe spółki, które mogą przesądzić o tym, czy Policom uda się skorzystać z dobrych warunków rynkowych, czy też nie.
[b]Zakłady na progu rozpoczynającej się właśnie rynkowej koniunktury wkraczają w kolejny etap restrukturyzacji. Było ich bowiem dotychczas kilka. [/b]
To faktycznie kolejny etap restrukturyzacji spółki, ponieważ pierwszy tego typu program przyjęliśmy już w listopadzie 2008 r. To był czas, gdy doszło do załamania sprzedaży, zakłady były zastawione paletami z towarem i zastanawialiśmy się, co zrobić z tymi ogromnymi zapasami produktów. Następnie przez cały 2009 r. staraliśmy się najróżniejszymi sposobami obniżyć koszty. A w tym roku, już w ramach przygotowania programu restrukturyzacji, który mamy przedstawić Komisji Europejskiej, podejmujemy kolejne kroki polegające na zbywaniu aktywów, porządkowaniu spółek córek itd. Wszystkie te działania będziemy kontynuować. Warto też dodać, że w ciągu ostatnich dwóch lat z zakładów odeszło ponad 500 pracowników, czyli około 15 proc. załogi.Teraz natomiast wkraczamy w finalny etap restrukturyzacji, w którym musimy podjąć najtrudniejsze decyzje dotyczące zbycia spółek córek oraz radykalnego zmniejszenia zatrudnienia do około 2,3 tys. osób. Uważamy, że to poziom optymalny dla naszego zakładu.
[b]Kiedy planowane jest osiągnięcie tego, jak pan powiedział, optymalnego poziomu zatrudnienia?[/b]
Zasadniczo do końca przyszłego roku, ale nie możemy wykluczyć, że ten okres nieco się wydłuży.
[b]Nowy program restrukturyzacji został już zaakceptowany przez radę nadzorczą spółki, przez ARP, lada chwila zajmie się nim także UOKiK, a później Komisja Europejska (chodzi bowiem o uzyskanie pomocy publicznej dla Polic ocenianej na 150 mln zł). Jaki jest zakładany ostateczny efekt tej restrukturyzacji?[/b]
Można powiedzieć, że dwie trzecie efektów tego programu ma mieć charakter biznesowy. Chodzi o innowacje produktowe, inwestycje racjonalizacyjne, czy budowę nowego centrum logistycznego, co miałoby poprawić efektywność naszej sprzedaży. Pozostała jedna trzecia to efekty wynikające z dalszego ograniczenia kosztów pracy. Nie ma natomiast w tym programie żadnych spektakularnych inwestycji, które zmieniałyby portfel produktów czy pozycję rynkową spółki. Powód jest oczywisty – nie ma na to pieniędzy. Dopiero po zakończeniu obecnego programu restrukturyzacji mamy nadzieję osiągnąć na tyle dobrą pozycję finansową, aby móc zaciągnąć kredyty, które umożliwiałyby realizację dużych, spektakularnych inwestycji.
[b]Jaki będzie namacalny efekt obecnej restrukturyzacji dla akcjonariuszy Polic? Czy można się spodziewać, że spółka, nawet w okresie dekoniunktury, nie będzie przynosiła strat?[/b]
Nasze kluczowe założenie jest takie, że Police nawet w fazie słabego rynku będą osiągały minimalnie dodatni wynik finansowy. Bo to, że zarabiamy w okresie koniunktury, jest oczywiste. Z osiąganych w dobrych okresach zysków być może będziemy realizować inwestycje, o których wspomniałem przed chwilą, a być może będziemy wypłacać dywidendę.Obecnie Police są w takiej sytuacji, że okresy dekoniunktury powodują, że spółka generuje straty przekraczające rocznie 100 mln zł. To natychmiast destabilizuje sytuację finansową, powoduje problemy z bieżącą płynnością. Tego musimy w przyszłości unikać.
[b]Police od bardzo wielu lat, z oczywistych zresztą powodów – straty z okresów dekoniunktury miały być pokryte z przyszłych zysków, a te nie były wystarczająco duże – nie wypłacały dywidendy. Kiedy zakłady mogą się stać spółką dywidendową? [/b]
O dywidendzie będziemy mogli mówić wtedy, gdy zrealizujemy w pełni program restrukturyzacji i uzyskamy oczekiwane efekty, a także „immunizujemy się” na wypadek złej koniunktury. W kolejnym cyklu wzrostu cen zyski będą mogły być przeznaczane na wypłatę dla akcjonariuszy. To oznacza okres co najmniej czterech, pięciu lat.
[b]Czy to oznacza rok 2014 jako pierwszy rok wypłaty dywidendy?[/b] Ponieważ priorytetem musi być spłata starych długów, sądzę, że wypłata pierwszej dywidendy może mieć miejsce w roku 2015 lub nawet 2016.
[b]Przez bardzo długi czas wycena rynkowa Polic była poniżej wyceny księgowej spółki. To zmieniło się dosłownie w ostatnich dniach. Czy to pana zdaniem trwała tendencja?[/b]
Rynek będzie lepiej postrzegał spółkę jeśli zrobimy dwie bardzo ważne rzeczy. Jedna to przeprowadzenie restrukturyzacji majątkowej, czyli doprowadzenie do sytuacji, w której wszystkie aktywa spółki są aktywami efektywnie pracującymi. W grę wchodzi więc zarówno zbycie spółek córek, jak i wielu nieruchomości. Druga – to poprawienie na trwałe rentowności spółki.
[b]Czyli na to, by wartość rynkowa Polic była wyraźnie wyższa od księgowej, będziemy jeszcze musieli poczekać?[/b]
To faktycznie może być dłuższy okres. Dobrze byłoby, gdyby ten efekt udało się osiągnąć na koniec okresu przewidzianego w planie obecnej restrukturyzacji, czyli lata 2014–2015.
[b]Dziękuję za rozmowę.[/b]