Na podstawie każdego z nich spółka może nabyć maksymalnie po 10 proc. dotychczas wyemitowanych walorów, czyli po 4,3 mln akcji.
Zarząd nie może jednak na jednej sesji nabyć więcej niż 25 proc. akcji, które zmieniły właściciela.
Skupione walory będą przeznaczone do odsprzedaży po kursie o co najmniej 10 proc. wyższym niż średnia cena nabycia. Na tym podobieństwa się kończą.
Według nowego programu skup może się odbywać po kursie nie wyższym niż 0,6 zł przez pięć lat. Na ten cel zarząd ma zarezerwowane 3 mln zł. Z kolei według zmodyfikowanego programu z 2008 r. Erg może nabywać przez jeden rok swoje walory po cenie nieprzekraczającej 0,5 zł.
W piątek akcje spółki były notowane na warszawskiej giełdzie po 0,68 zł (kurs spadł o 2,9 proc.), co oznacza, że na razie zarząd nie rozpocznie?ich skupu. Od czterech miesięcy notowania znajdują się jednak w trendzie spadkowym.
Jeszcze w kwietniu cena akcji przekraczała 1,35 zł. Jednocześnie ostatni raz kurs był?poniżej 0,6 zł w kwietniu 2010 r.
Erg ma obecnie 2,6 mln własnych akcji, mających prawie 6-proc. udział w kapitale spółki. Z zarządem nie udało się nam skontaktować, aby ustalić, kiedy i komu mogą być sprzedane akcje przejęte w ramach buy backu.