– Inwestorzy, którzy zdecydowali się wziąć udział w ofercie, dość dobrze prześwietlili spółkę, stąd można zakładać, że obecna cena uwzględnia już większość czynników ryzyka związanych z jej biznesem. Dlatego na poniedziałkowym debiucie zakładam lekką przebitkę względem ceny z oferty – uważa Wojciech Zych, zarządzający w Quercus TFI.
Na korzyść Auto Partnera przemawia także historia tegorocznych debiutów na GPW. Na osiem spółek sześć przyniosło posiadaczom zysk już w pierwszym dniu notowań. Spółka może liczyć również na zainteresowanie inwestorów w dłuższym terminie, bo branża dystrybucji części samochodowych jest dobrze postrzegana, o czym może świadczyć przykład konkurencyjnego Inter Carsu, którego walory tylko w ciągu ostatnich trzech lat przyniosły stopę zwrotu sięgającą 150 proc.