Uniserv-Piecbud pozyskał 6 mln zł kredytu od Banku Gospodarstwa Krajowego, co pozwoli na zrefinansowanie przejęcia spółki Dynamiks i uwolnienie funduszy własnych, które mają zostać przeznaczone na kapitał obrotowy. Uniserv planował wejście na GPW i zebranie z oferty 35 mln zł, ale w czerwcu zawiesił IPO. Czy można się spodziewać powrotu do planów debiutu?

W gotowości

– Prospekt emisyjny jest ważny rok od zatwierdzenia, czyli do połowy czerwca przyszłego roku. Przyglądamy się rozwojowi sytuacji na rynku i analizujemy możliwość powrotu z ofertą na bazie już zatwierdzonego prospektu. Uważamy, że przy sprzyjającej sytuacji rynkowej firma technologiczno-inżynieryjna taka jak nasza będzie dla inwestorów ciekawą propozycją – uważa prezes Dionizy Boryczko. Firma specjalizuje się w projektowaniu i budowie systemów chłodzenia. Głównym odbiorcą jest energetyka, poza tym Uniserv świadczy usługi dla przemysłu chemicznego i petrochemicznego, hut, koksowni czy cementowni.

Prezes podkreśla, że mimo opóźniającego się debiutu giełdowego założenia strategii Uniservu nie zmieniają się. – Część projektów rozwojowych toczy się tylko nieco wolniej niż zakładaliśmy – mówi Boryczko. Spółka nie ma planów emitowania kolejnych serii obligacji w najbliższym czasie. W kwietniu tego roku pozyskała z emisji publicznej 10 mln zł. Oprocentowanie papierów to WIBOR 3M plus 5,35 proc., czyli obecnie 7,08 proc.

Wyjść poza energetykę

Kontrolowana przez katowickiego przedsiębiorcę Artura Nizioła spółka w 2016 r. miała 119,5 mln zł skonsolidowanych przychodów oraz 11,2 mln zł zysku operacyjnego i 10,2 mln zł czystego zarobku. Jak przebiega 2017 r.?

– Nie podajemy prognozy, mogę tylko powiedzieć, że realizujemy projekty z pełnym obłożeniem, więc sądzimy, że tegoroczny wynik będzie dobry – mówi prezes Boryczko. Jako spółka notowana na Catalyst Uniserv opublikuje swoje pierwsze sprawozdanie, obejmujące I połowę 2017 r., 29 września. Na dzień zatwierdzenia prospektu, czyli w czerwcu, portfel zamówień grupy wynosił 190 mln zł, a jego trzonem były kontrakty z Tauronem i Rafako. - Miesiące wakacyjne są zwykle czasem wzmożonej realizacji zawartych kontraktów, ale tradycyjnie mniej aktywne, jeśli chodzi o ogłaszane i rozstrzygane przetargi. Od początku września widzimy jednak więcej potencjalnych zleceń, zidentyfikowaliśmy kilka nowych przetargów, do których zapewne przystąpimy – mówi Boryczko. Celem firmy jest większa dywersyfikacja obsługiwanych branż.

adam.roguski@parkiet.com