Reklama

Hamowanie lekkie i przejściowe

Dział analiz Banku Pekao spodziewa się umiarkowanego spadku sprzedaży mieszkań w tym roku, a w przyszłym stabilizacji, a nawet lekkiego wzrostu. Korekta to efekt z jednej strony lockdownu i tymczasowych fizycznych utrudnień, a z drugiej przejściowego pogorszenia nastrojów konsumentów i inwestorów oraz utrudnienia w dostępie do kredytów.
Hamowanie lekkie i przejściowe

Foto: Fotorzepa, Jakub Ostałowski

Ekonomiści prognozują, że w przyszłym roku wzrost bezrobocia będzie umiarkowany i relatywnie szybko powróci optymizm konsumencki. W kolejnych dwóch latach banki powinny łagodzić politykę kredytową, wsparciem popytu będą też wciąż rekordowo niskie stopy procentowe, wypychające gotówkę na rynek nieruchomości.

Jednak odradzający się popyt spotka się z niską podażą wynikającą z wyhamowania inwestycji deweloperów. W efekcie w latach 2020–2021 spodziewany jest umiarkowany, kilkuprocentowy średni spadek cen mieszkań, ponadto zróżnicowany, jeśli chodzi o lokalizację i rodzaj mieszkań. Mocniej tanieć mają lokale typowo pod najem, w mniejszym stopniu mieszkania dostosowane do życia w nowych czasach (przestrzeń do pracy, ogródek, taras). Skoro jednak popyt będzie większy od podaży, już w połowie 2023 r. średnie ceny powinny wrócić do poziomów z tego roku.

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama