Reklama

Hossa obeszła się z maklerami wybiórczo

Chociaż w 2025 r. większość polskich firm inwestycyjnych zaliczyła większe obroty niż w 2024 r., to jednak tylko nieliczni przebili rynkową średnią. Najlepiej spisała się firma XTB. Pytanie, czy i po niej nie można było spodziewać się jeszcze więcej.

Publikacja: 19.01.2026 06:00

Hossa obeszła się z maklerami wybiórczo

Foto: AdobeStock

Handel na warszawskiej giełdzie kwitnie w najlepsze. Ubiegły rok przyniósł rekordowe obroty na na głównym rynku akcji. Wyniosły one 470,3 mld zł, co oznacza, że rok do roku wzrosły one o 41,9 proc. Sesje z obrotami przekraczającymi 1 mld zł przestały być zjawiskiem „nadprzyrodzonym”, a stały się codziennością. Średnie dzienne obroty za 2025 r. ukształtowały się bowiem na poziomie prawie 1,89 mld zł. Rok wcześniej było to 1,33 mld zł.

Wydawać by się mogło, że są to wymarzone warunki dla domów maklerskich, dla których większa aktywność inwestorów to przecież woda na biznesowy młyn. Okazuje się jednak, że prawdziwą hossę poczuli ostatecznie tylko nieliczni polscy brokerzy. Większość co prawda też może mówić o zauważalnej poprawie, ale faktem też jest to, że wiele podmiotów nie doskoczyło do rynkowej średniej.

Kogo premiował rynek?

Od wielu już lat na polskim rynku dominującą rolę pełnią zagraniczni brokerzy. Nie inaczej było w 2025 r. Liderem rynku była firma Goldman Sachs, która zdobyła 22,76 proc. udziałów w obrotach. Drugie miejsce zajęła firma BofA Securities (8,2 proc.), zaś trzecie BM PKO BP (8,15 proc.). Dalej do siódmego miejsca mamy już tylko zagraniczne podmioty: JP Morgan (6,82 proc.), UBS (6,39 proc.), Jump (5,56 proc.) oraz Morgan Stanley (5 proc.). Zaskoczenia nie ma, bo i być nie mogło. Wszyscy mówią bowiem wprost: ubiegłoroczna hossa jest głównie zasługą inwestorów zagranicznych, a oni są obsługiwani głównie przez zdalnych członków GPW.

Czytaj więcej

Nowy „król” maklerów poprowadził też zespół do rynkowego zwycięstwa
Reklama
Reklama

Zestawienie najaktywniejszych brokerów na GPW to jedno. Sprawdziliśmy dodatkowo jak poszczególne firmy poradziły sobie w 2025 r. względem 2024 r. To zestawienie jasno sugeruje, że rynek premiował przede wszystkim te podmioty, które mają mocny komponent biznesu związany z zagranicą. Najlepszym tego przykładem jest BM Banku Handlowego, gdzie obroty rok do roku wzrosły aż o 66,2 proc. Przypomnijmy, że cały rynek urósł o 41,9 proc. Dzięki temu broker też zwiększył udziały rynkowe z 4,15 proc. do 4,86 proc.

– Za zwiększeniem obrotów BM Banku Handlowego stoi przede wszystkim skokowy wzrost aktywności klientów zagranicznych, od regionalnych specjalistów, po globalne pieniądze long-only i fundusze typu hedge fund. Przy czym każda z tych grup podobnie zwiększała swoje zaangażowanie w Polsce, co potwierdza, że wzrost zainteresowania polską gospodarką, naszym rynkiem kapitałowym i notowanymi tu spółkami, jest zjawiskiem globalnym – mówi Tomasz Ossig, dyrektor biura klientów instytucjonalnych w BM Citi Handlowy. Również inni polscy brokerzy nastawieni na klienta zagranicznego przebili rynkową średnią. Obroty zrealizowane przez Santander BM wzrosły o ponad 53 proc., a udział firmy zwiększył się z 4,52 proc. do 4,87 proc.

- W zeszłym roku zaobserwowaliśmy znaczący wzrost aktywności i obrotów we wszystkich trzech grupach naszych klientów, co najmniej na poziomie całego rynku, ale zdecydowanie największy wzrost, zarówno wartościowo, jak i procentowo, odnotowaliśmy w obrotach inwestorów zagranicznych. Jeśli spojrzymy ogółem na giełdowy rynek akcji, łącznie z transakcjami pakietowymi (gdzie realizowane są choćby wszystkie transakcje ABB), to w 2025 r. nasz wzrost był jeszcze bardziej imponujący, bo wyniósł 61 proc. (przy wzroście obrotów całego rynku o 42 proc.). To oczywiście w dużej mierze efekt tego, że w ubiegłym roku zrealizowaliśmy aż 10 transakcji ABB – wskazuje Kamil Kalemba, dyrektor Santander BM.

Czytaj więcej

Maklerzy wrzucili piąty bieg w końcówce roku. XTB znów odjechało stawce
Reklama
Reklama

Poprawę zanotowało także BM PKO BP. W tym przypadku mowa jest o wzroście aktywności rok do roku o 45,4 proc. i zwiększeniu udziałów z 7,95 proc. do 8,15 proc.

– Jesteśmy bardzo zadowoleni, że w ubiegłym roku udało nam się poprawić nasze udziały w obrotach, co zawsze jest wyzwaniem dla największych graczy. Ważne jest również, że osiągnęliśmy to przede wszystkim znacznie większą aktywnością naszych klientów, zarówno instytucjonalnych, jak i detalicznych. Szczególnie zwracamy uwagę na wzrost w grupie inwestorów zagranicznych, co zresztą pokrywa się z danymi publikowanymi przez GPW – mówi Samer Masri, dyrektor BM PKO BP, który dodaje, że plany na 2026 r. również pozostają ambitne.

- Chcemy dalej wzmacniać naszą pozycję na rynku. Nie będzie to zapewne łatwe, ale wiele wskazuje na to, że powinniśmy obserwować wzrost aktywności krajowych inwestorów (napływy do funduszy akcji, OKI, niższe stopy procentowe), co może premiować polskie biura względem graczy globalnych - uważa Masri. Skoro mowa o globalnych graczach to w 2025 r. największy postęp zrobiła firma Jump, która zwiększyła aktywność na GPW o 65,5 proc. JP Morgan urósł na polskim rynku o 53,7 proc., BofA Securities o 48,1 proc. zaś Morgan Stanley o 45,4 proc.

Szczególny przypadek XTB

Wśród polskich firm, które zwiększyły aktywność na GPW rok do roku są także i mniejsze podmioty, które skorzystały z większej aktywności lokalnych klientów. W BM BNP Paribas obroty wzrosły o 47,6 proc., zaś w Noble Securities o 65,1 proc. Trzeba jednak mieć na uwadze fakt, że obie te firmy mają stosunkowo niewielki udział w rynku. W 2025 r. w przypadku BM BNP Paribas było to 0,51 proc., zaś w przypadku Noble Securities 0,69 proc.

Na szczególną uwagę zasługuje natomiast firma XTB. Okazuje się bowiem, że w branży maklerskiej w 2025 r. zaliczyła ona największy wzrost aktywności klientów. Wyniósł on 76,3 proc. Oznacza to, że wartość transakcji, w których brała udział firma XTB na GPW wyniosła prawie 16 mld zł. To dużo czy mało?

Odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna. Na pewno wrażenie robi wzrost aktywności klientów XTB rok do roku. W 2024 r. wartość ich transakcji ledwie przekroczyła 9 mld zł. Z tej perspektywy można mówić o skokowej poprawie. Z drugiej jednak strony też warto zauważyć, że XTB w 2025 r. znacząco zwiększyło bazę klientów. Według danych KDPW (dotyczą rynku polskiego) liczba rachunków maklerskich w XTB wzrosła o 441,5 tys. W ujęciu procentowym jest to wzrost o 115 proc., czyli znacząco przekraczający procentowy wzrost aktywności klientów. Na uwagę zasługuje również fakt, że udział XTB w rynku w 2025 r. wyniósł 1,7 proc. Z kolei BM ING Banku Śląskiego, które, tak jak XTB, skupia się wyłącznie na inwestorach indywidualnych, dzięki czemu dane obu firm są w miarę porównywalne, miało udział rynkowy wynoszący 1,46 proc. Jest to oczywiście mniej niż w przypadku XTB, ale też warto zwrócić uwagę, że XTB na koniec 2025 r. miało prawie 822 tys. rachunków, podczas gdy BM ING ponad cztery razy mniej.

Reklama
Reklama

Czy więc po XTB można było, mimo wzrostu aktywności klientów, spodziewać się jeszcze więcej? – Przede wszystkim warto pamiętać, że jednym z kluczowych celów XTB jest maksymalizacja zasięgu i demokratyzacja dostępu do rynków finansowych. Wyniki KDPW z ostatnich lat jasno pokazują, że w naszym kraju jeszcze nikt nie zrobił tyle dobrego dla rynku kapitałowego co XTB. Wyłamaliśmy się poza utarte schematy i przestaliśmy traktować inwestowanie jako coś ekskluzywnego, przeznaczonego wyłącznie dla wybranych. Pokazujemy, że niemal każdy może efektywnie lokować swój kapitał. Wystarczy odrobina chęci do zdobycia wiedzy oraz drobne wyrzeczenia, aby uwolnić nieco środków. Dopiero teraz inwestowanie realnie wchodzi do mainstreamu - mówi Filip Kaczmarzyk, członek zarządu XTB i dodaje. – Koncentrując się na kliencie masowym, nie można oczekiwać, że średni obrót na rachunek będzie porównywalny z podmiotami obsługującymi głównie doświadczonych inwestorów giełdowych z kilkunasto- czy kilkudziesięcioletnim stażem – podkreśla. Przedstawiciel XTB wskazuje również, że ich przeciętny klient jest wyraźnie młodszy niż średnia dla polskich inwestorów.

- To naturalnie oznacza mniejszą wartość portfela na starcie oraz etap zdobywania wiedzy i doświadczenia na rynkach finansowych. Jesteśmy jednak przekonani, że wraz z rozwojem kompetencji inwestycyjnych, wzrostem doświadczenia oraz poprawą sytuacji finansowej, poziom zaangażowania kapitałowego tych klientów będzie systematycznie rósł. Dodatkowo zakładamy, że rosnąca popularność rozwiązań takich jak IKE, IKZE czy planowane OKI przełoży się na zwiększony napływ kapitału na polski rynek kapitałowy, w tym na GPW. Nie można też pomijać faktu, że znaczna część klientów XTB nie ogranicza swojej aktywności wyłącznie do GPW. Wśród najczęściej wybieranych instrumentów znajdują się także akcje spółek amerykańskich oraz, w szczególności, ETF-y notowane na europejskich parkietach, co naturalnie dywersyfikuje strukturę obrotów – reasumuje Kaczmarzyk.

Jedno dla polskich podmiotów jest dzisiaj wspólne: wszyscy czekają na większą aktywność krajowego kapitału, zarówno tego indywidualnego, jak i instytucjonalnego. Dopiero wtedy polskie podmioty poczują pełnię hossy na własnej skórze.

Rekordowa liczba rachunków papierów wartościowych. Lider mógł być tylko jeden

Chociaż ubiegły rok na GPW pozostawił niedosyt, jeśli chodzi o aktywność inwestorów indywidualnych, to statystyki Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych dotyczące liczby rachunków maklerskich wyglądają imponująco. Okazuje się bowiem, że w ubiegłym roku w skali całego rynku przybyło aż 564,9 tys. rachunków. W porównaniu do 2024 r. jest to znacząca poprawa. Wtedy bowiem przybyło „tylko” 243 tys. kont. W sumie na koniec ubiegłego roku firmy inwestycyjne prowadziły rekordową liczbę prawie 2,535 mln rachunków papierów wartościowych.

Reklama
Reklama

Jak zwykle jednak diabeł tkwi w szczegółach. Za ubiegłoroczny wzrost w dużej mierze odpowiada jedna firma (podobnie zresztą było w 2024 r.). Mowa oczywiście o XTB. W całym poprzednim roku przybyło jej 441,5 tys. rachunków i na koniec grudnia firma miała ich 821,7 tys., będąc niekwestionowanym liderem rynku. Drugie miejsce zarówno jeśli chodzi o przyrost liczby rachunków w 2025 r., jak i ich liczbę na koniec roku zajęło BM mBanku. Firmie przybyło ponad 62 tys. kont i na koniec roku było ich blisko 533 tys. Trzeci wynik pod względem przyrostu rachunków zanotowało w 2025 r. BM PKO BP z wynikiem 19 tys. Pod względem liczby prowadzonych kont trzecie miejsce zajmuje BM Pekao z wynikiem 206,6 tys.

Mówiąc o ubiegłym roku, trzeba zwrócić uwagę, że dla brokerów niezwykle udany był też sam grudzień. Cały rynek zaliczył w tym miesiącu wzrost o ponad 100 tys. rachunków Liderem znów było XTB. Firmie przybyło prawie 63,5 tys. kont. Akcje promocyjne i sprzyjający rynek, a w szczególności wzrost zainteresowania kontami IKE i IKZE w grudniu wykorzystało też BM mBanku. Firma w ciągu miesiąca zwiększyła liczbę rachunków o prawie 28 tys., co jak na standardy „tradycyjnych” brokerów jest ponadprzeciętnym wynikiem. W ostatnich dniach mBank podkreślał duże zainteresowanie kontami IKE i IKZE. W 2025 r. rachunki IKE i IKZE w mBanku zostały zasilone rekordową kwotą 1,2 mld zł. Michał Wojciechowski, wicedyrektor w BM mBanku w mediach społecznościowych chwalił się dodatkowo, że klienci mBanku otworzyli w 2025 r. 72 tys. nowych kont emerytalnych IKE i IKZE. 

Trzecim wynikiem w grudniu może pochwalić się DM BOŚ, który pozyskał 5,9 tys. rachunków. 

Dane rynkowe za 2025 r. robią wrażenie, ale oczywiście cały czas trzeba pamiętać, że statystyki Krajowego Depozytu nie rozróżniają, które konta faktycznie są zasilane pieniędzmi i są wykorzystywane do handlu instrumentami finansowymi.

Biura maklerskie
Nowy „król” maklerów poprowadził też zespół do rynkowego zwycięstwa
Biura maklerskie
GPW nie powinna mieć żadnych kompleksów
Biura maklerskie
Kadrowa niespodzianka. BM mBanku sięga po byłego nadzorcę
Biura maklerskie
Ceniony analityk rozstał się z BM Pekao
Biura maklerskie
Ipopema sięga po eksperta z Santandera
Biura maklerskie
Maklerzy wrzucili piąty bieg w końcówce roku. XTB znów odjechało stawce
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama