Kiedy kilka lat temu maklerzy instytucjonalni zaczęli się upominać o swój ranking, na wzór publikowanego przez nas rankingu analityków, podchodziliśmy do tego pomysłu z dużą dozą ostrożności. Wsłuchując się w głos rynku, ulegliśmy jednak namowom. W końcu gdzie ma się ukazywać ranking maklerów, jak nie w „Parkiecie”? Decyzja ta okazała się strzałem w dziesiątkę. Maklerzy, którzy na co dzień są w cieniu, w końcu mają swoje „pięć minut”, a jest to też świetna okazja do poddania się ocenie przez swoich klientów. Sami zarządzający chętnie zresztą to robią. Niech najlepiej świadczy o tym fakt, że w tegorocznej edycji rankingu w głosowaniu udział wzięło 67 podmiotów z „buy side”. Kogo uważają oni za najlepszych wśród maklerów?
Chociaż branża maklerów instytucjonalnych uważana jest za „hermetyczną”, w której niewiele się dzieje, to akurat zarówno obecna edycja rankingu, jak wydarzenia ostatnich tygodni na nudę nie pozwalają.
Jest nowy „król”
Przede wszystkim można już oficjalnie ogłosić: maklerzy mają nowego króla. Został nim Mateusz Choromański z Santander BM, który po dwóch latach zrzucił ze szczytu Marcina Borciucha. Rywalizacja między jednym i drugim już od kilku lat rozpala rynkowe emocje. W końcu jednak to Choromański ma największe powody do zadowolenia.
Choromański, który jest szefem zespołu maklerów w Santander BM, po tej publikacji ma prawo chłodzić nie jednego, a dwa szampany. Dowodzony przez niego zespół wygrał bowiem klasyfikację drużynową i to ze znaczną przewagą nad resztą konkurencji. Zespół Santander BM w głosowaniu drużynowym uzbierał 178,5 pkt. W tym przypadku trudno mówić o niespodziance. To już czwarte z rzędu zwycięstwo ekipy z Santander BM. Dominatorzy to mało powiedziane.
Czytaj więcej
Na pewno nie jest tak, że wszystko się u nas zgadza, bo wielu kwestii się przecież obawiamy. I w sumie to powinno… cieszyć. Hossy lubią wspinać się...
Tegoroczne niespodzianki
Niespodzianki mamy za to na dalszych miejscach. Na drugą pozycję wskoczył bowiem Trigon DM, który rok temu zajął czwarte miejsce (wspólnie z BM mBanku). Zespół Trigon DM w głosowaniu uzbierał 139 pkt. Skoro mówimy o niespodziankach w wykonaniu Trigona, to trzeba też wspomnieć o trzecim miejscu w rankingu indywidualnym szefa zespołu Pawła Szczepańskiego.
2 miejsce – 69 pkt Patrząc na zdobycz punktową Marcina Borciucha widać u niego równy poziom. W tej edycji rankingu maklerów zdobył on 69 pkt., podczas gdy rok temu uzbierał 68,5 pkt. O ile jednak ubiegłoroczna zdobycz punktowa dała mu pierwsze miejsce w zestawieniu, tak w tym roku 69 pkt. wystarczyło „zaledwie” na drugie miejsce. Borciuch po dwóch latach na szczycie znalazł więc ostatecznie konkurenta, który go pokonał. Z pewnością Borciuch nie podda się bez walki i w przyszłym roku będzie znów walczył o najwyższe cele. Nie będzie jednak już reprezentował BM PKO BP. Borciuch rozstał się z firmą. Według naszych nieoficjalnych informacji ma on dołączyć do zespołu BM Pekao. Fot. m. stelmach
Wróćmy jednak do rankingu drużynowego. Trzecie miejsce przypadło w udziale ekipie BM PKO BP (rok temu była druga). Firma ta zdobyła 114 pkt. Pierwszą piątkę uzupełniają Ipopema Securities (108,5 pkt) oraz BM mBanku (88,5 pkt). Biorąc pod uwagę zmiany kadrowe, jakie zachodzą i mają zajść na rynku maklerów, już teraz można zadawać sobie pytanie, czy za rok w rankingu nie będziemy już mówili tylko o „niespodziankach”, ale o rewolucji. O tym przekonamy się jednak za rok. Teraz pozwólmy najlepszym cieszyć się sukcesem.
3 miejsce – 49 pkt Praktycznie co roku ranking maklerów instytucjonalnych przynosi jakieś niespodzianki. W obecnym zestawieniu największą niespodziankę sprawił Paweł Szczepański, szef zespołu maklerów Trigon DM. Co prawda maklerzy z Trigona od lat cieszą się dużym uznaniem na rynku, ale do tej pory Paweł Szczepański nie mógł się przebić do czołówki w zestawieniu indywidualnym. Najlepszym tego dowodem jest fakt, że rok temu w klasyfikacji indywidualnej zajął on dopiero 23. pozycję, zdobywając wtedy 11,5 proc. W najnowszym rankingu przebojem wdarł się do maklerskiej czołówki rynkowej. W głosowaniu uzbierał 49 pkt., dzięki czemu znalazł się na najniższym stopniu podium. Fot. mpr
Maklerzy, którzy w rankingu „Parkietu” zajęli miejsca od czwartego do dziesiątego
Michał Sopiński
Trigon DM
4 miejsce – 48 pkt
Michał Sopiński rok temu przebił się do rynkowej czołówki i sprawił wielką niespodziankę, zdobywając trzecie miejsce. W ubiegłym roku zdobył w sumie 44 pkt, zaś w tym 48 pkt. Kolejny awans? Nic z tych rzeczy. Mimo że Sopiński powiększył zdobycz punktową to w rankingu maklerów spadł teraz o jedną pozycję, zdobywając ostatecznie czwartą lokatę. Na osłodę pozostaje mu fakt, że na najniższym stopniu podium, które zajął rok temu, wskoczył tym razem jego kolega z firmy.
Adam Mizera
Santander BM
5 miejsce – 46,5 pkt
Adam Mizera w rankingu maklerów instytucjonalnych z roku na rok robi krok naprzód. Dwa lata temu był dziewiąty. Rok temu przesunął się na szóstą pozycję. W najnowszym rankingu awansował z kolei na piątą pozycję. W głosowaniu zdobył 46,5 pkt. Mizera ma jednak też dodatkowy powód do zadowolenia. Jest on bowiem częścią zespołu Santander BM, który wygrał klasyfikację drużynową.
Paweł Tofil
BM Pekao
6 miejsce – 42,5 pkt
Paweł Tofil po tym, jak kilka lat temu zamienił Haitong Bank na BM Pekao systematycznie znajduje się w dziesiątce najlepszych maklerów instytucjonalnych w Polsce. W tamtym roku był jednak tuż poza podium z wynikiem 42 pkt. Teraz wynik punktowy nieznacznie nawet udało mu się poprawić (42,5 pkt), ale jeśli chodzi o pozycję rynkową zajął szóste miejsce. Po tym, jak Beata Markiewicz, szefowa maklerów BM Pekao, rozstała się z firmą, Tofil broni honoru przedstawicieli grupy spod znaku żubra w czołowej dziesiątce rankingu.
Arkadiusz Łabuńko
Ipopema Securities
7 miejsce – 42 pkt
W poprzedniej edycji rankingu „Parkietu” brak Arkadiusza Łabuńko w czołowej dziesiątce był wielkim zaskoczeniem. Ciężko to było jednak wiązać z nagłym spadkiem formy Łabuńki, a bardziej zagrały wtedy inne czynniki.
Dowodem tego jest fakt, że teraz Łabuńko wraca do maklerskiej czołówki. W najnowszym rankingu zajął on siódme miejsce i jest najwyżej sklasyfikowanym przedstawicielem Ipopemy Securities. Ścisk między miejscami 6-8 był jednak bardzo duży i różnice punktowe między maklerami na tych pozycjach były ostatecznie niewielkie. Łabuńko z pewnością też jednak nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.
Krzysztof Bodek
BM PKO BP
8 miejsce – 41 pkt
Krzysztof Bodek z BM PKO BP od lat „kręcił się” blisko rynkowego podium. Przez dwa lata zajmował czwarte miejsce. Rok temu był z kolei piąty. W tej edycji oddalił się nieco bardziej od podium, ale nadal plasuje się w czołowej dziesiątce zestawienia. W głosowaniu udało mu się zdobyć 41 pkt, co dało mu ostatecznie ósmą lokatę. Bodek z BM PKO BP związany jest od 2022 r.
Alex Kamiński
Santander BM
9 miejsce – 35,5 pkt
Powtarzalność. Tym określeniem można opisać pozycję Kamińskiego w rankingu maklerów „Parkietu”. Rok temu zajął on dziewiątą pozycję, a w najnowszej edycji zestawienia powtórzył to osiągnięcie. Udało mu się natomiast zwiększyć liczbę zdobytych punktów. Rok temu Alex Kamiński miał ich 30,5, teraz uzbierał o pięć oczek więcej. Kamiński jest trzecią osobą z Santander BM, która znalazła się w czołowej dziesiątce zestawienia maklerów. To tylko dowodzi, że sukces drużynowy Santandera nie był absolutnie dziełem przypadku. Żaden bowiem z innych zespołów zgłoszonych do rywalizacji nie może się pochwalić tak liczną reprezentacją w „top 10”.
Paweł Cylkowski
BM mBanku
10 miejsce – 35 pkt
Paweł Cylkowski, jako jedyny przedstawiciel BM mBanku, załapał się w tej edycji rankingu „Parkietu” do czołowej dziesiątki. Zdobył w sumie 35 pkt, co jest wyraźnie lepszym wynikiem niż rok temu, kiedy to Cylkowski zdobył 26 pkt. Nie wpłynęło to jednak na pozycję w rankingu. Rok temu Cylkowski też bowiem był dziesiąty. Zarówno w przypadku Cylkowskiego, jak i innych maklerów, którzy zwiększyli zdobycz punktową, a mimo to nie przełożyło się to na ich pozycję w zestawieniu, trzeba mieć na uwadze, że w tym roku mieliśmy też większą liczbę podmiotów, które wzięły udział w głosowaniu. Rok temu głosowały 53 podmioty, a w tym aż 67.
Czytaj więcej
Emil Popławski z BM Pekao trzeci raz z rzędu wygrał ranking „Parkietu” na najlepszego analityka. Najlepszy zespół zdaniem zarządzających ma Trigon DM.
Jak powstawał ranking maklerów
Ranking maklerów instytucjonalnych został zorganizowany na podobnych zasadach jak nasz coroczny ranking analityków giełdowych (jego wyniki opublikowaliśmy tydzień temu). Biura i domy maklerskie zostały poproszone o przesłanie nazwisk pracujących u nich maklerów. Zebraną listę ze wszystkich instytucji przekazaliśmy inwestorom instytucjonalnym. Fundusze w głosowaniu mogły wybrać pięciu najlepszych maklerów, przyznając im punkty od jednego do pięciu, gdzie pięć było najlepszą oceną. Poprosiliśmy zarządzających również o ocenę całych zespołów maklerów instytucjonalnych. Tu również można było przyznawać punkty od jednego do pięciu. Podtrzymaliśmy zasady liczenia głosów z ubiegłego roku. Oznacza to, że przypisaliśmy niższą wagę (x0,5) dla ocen funduszy, których aktywa zainwestowane na GPW nie przekraczały 50 mln zł. W sumie otrzymaliśmy ankiety od 67 podmiotów.