Reklama

Nowy „król” maklerów poprowadził też zespół do rynkowego zwycięstwa

Mateusz Choromański został wybrany najlepszym maklerem instytucjonalnym w rankingu „Parkietu”. Dowodzony przez niego zespół Santander BM wygrał „drużynówkę”.

Publikacja: 16.01.2026 06:00

1 miejsce – 74 pkt Można powiedzieć, że Mateusz Choromański, który jest szefem maklerów w Santander

1 miejsce – 74 pkt Można powiedzieć, że Mateusz Choromański, który jest szefem maklerów w Santander BM, jest już stałym bywalcem czołówki rankingu maklerów instytucjonalnych, który jest organizowany przez „Parkiet”. Trzy lata temu był na drugiej pozycji. Dwa lata temu zajął trzecie miejsce. Rok temu znów był drugi. W końcu jednak udało mu się wspiąć na sam szczyt i po raz pierwszy w historii naszego zestawienia okazał się zwycięzcą klasyfikacji indywidualnej. Walka o palmę pierwszeństwa była w tym roku jednak bardzo zacięta. Mateusz Choromański ostatecznie zdobył jednak 74 pkt i tym samym o pięć punktów wyprzedził drugiego w zestawieniu Marcina Borciucha. Fot. mpr

Kiedy kilka lat temu maklerzy instytucjonalni zaczęli się upominać o swój ranking, na wzór publikowanego przez nas rankingu analityków, podchodziliśmy do tego pomysłu z dużą dozą ostrożności. Wsłuchując się w głos rynku, ulegliśmy jednak namowom. W końcu gdzie ma się ukazywać ranking maklerów, jak nie w „Parkiecie”? Decyzja ta okazała się strzałem w dziesiątkę. Maklerzy, którzy na co dzień są w cieniu, w końcu mają swoje „pięć minut”, a jest to też świetna okazja do poddania się ocenie przez swoich klientów. Sami zarządzający chętnie zresztą to robią. Niech najlepiej świadczy o tym fakt, że w tegorocznej edycji rankingu w głosowaniu udział wzięło 67 podmiotów z „buy side”. Kogo uważają oni za najlepszych wśród maklerów?

Chociaż branża maklerów instytucjonalnych uważana jest za „hermetyczną”, w której niewiele się dzieje, to akurat zarówno obecna edycja rankingu, jak wydarzenia ostatnich tygodni na nudę nie pozwalają.

Jest nowy „król”

Przede wszystkim można już oficjalnie ogłosić: maklerzy mają nowego króla. Został nim Mateusz Choromański z Santander BM, który po dwóch latach zrzucił ze szczytu Marcina Borciucha. Rywalizacja między jednym i drugim już od kilku lat rozpala rynkowe emocje. W końcu jednak to Choromański ma największe powody do zadowolenia.

Choromański, który jest szefem zespołu maklerów w Santander BM, po tej publikacji ma prawo chłodzić nie jednego, a dwa szampany. Dowodzony przez niego zespół wygrał bowiem klasyfikację drużynową i to ze znaczną przewagą nad resztą konkurencji. Zespół Santander BM w głosowaniu drużynowym uzbierał 178,5 pkt. W tym przypadku trudno mówić o niespodziance. To już czwarte z rzędu zwycięstwo ekipy z Santander BM. Dominatorzy to mało powiedziane.

Czytaj więcej

GPW nie powinna mieć żadnych kompleksów
Reklama
Reklama

Tegoroczne niespodzianki

Niespodzianki mamy za to na dalszych miejscach. Na drugą pozycję wskoczył bowiem Trigon DM, który rok temu zajął czwarte miejsce (wspólnie z BM mBanku). Zespół Trigon DM w głosowaniu uzbierał 139 pkt. Skoro mówimy o niespodziankach w wykonaniu Trigona, to trzeba też wspomnieć o trzecim miejscu w rankingu indywidualnym szefa zespołu Pawła Szczepańskiego.

2 miejsce – 69 pkt Patrząc na zdobycz punktową Marcina Borciucha widać u niego równy poziom. W tej e

2 miejsce – 69 pkt Patrząc na zdobycz punktową Marcina Borciucha widać u niego równy poziom. W tej edycji rankingu maklerów zdobył on 69 pkt., podczas gdy rok temu uzbierał 68,5 pkt. O ile jednak ubiegłoroczna zdobycz punktowa dała mu pierwsze miejsce w zestawieniu, tak w tym roku 69 pkt. wystarczyło „zaledwie” na drugie miejsce. Borciuch po dwóch latach na szczycie znalazł więc ostatecznie konkurenta, który go pokonał. Z pewnością Borciuch nie podda się bez walki i w przyszłym roku będzie znów walczył o najwyższe cele. Nie będzie jednak już reprezentował BM PKO BP. Borciuch rozstał się z firmą. Według naszych nieoficjalnych informacji ma on dołączyć do zespołu BM Pekao. Fot. m. stelmach

Foto: Fot. M.Stelmach

Wróćmy jednak do rankingu drużynowego. Trzecie miejsce przypadło w udziale ekipie BM PKO BP (rok temu była druga). Firma ta zdobyła 114 pkt. Pierwszą piątkę uzupełniają Ipopema Securities (108,5 pkt) oraz BM mBanku (88,5 pkt). Biorąc pod uwagę zmiany kadrowe, jakie zachodzą i mają zajść na rynku maklerów, już teraz można zadawać sobie pytanie, czy za rok w rankingu nie będziemy już mówili tylko o „niespodziankach”, ale o rewolucji. O tym przekonamy się jednak za rok. Teraz pozwólmy najlepszym cieszyć się sukcesem.

3 miejsce – 49 pkt Praktycznie co roku ranking maklerów instytucjonalnych przynosi jakieś niespodzia

3 miejsce – 49 pkt Praktycznie co roku ranking maklerów instytucjonalnych przynosi jakieś niespodzianki. W obecnym zestawieniu największą niespodziankę sprawił Paweł Szczepański, szef zespołu maklerów Trigon DM. Co prawda maklerzy z Trigona od lat cieszą się dużym uznaniem na rynku, ale do tej pory Paweł Szczepański nie mógł się przebić do czołówki w zestawieniu indywidualnym. Najlepszym tego dowodem jest fakt, że rok temu w klasyfikacji indywidualnej zajął on dopiero 23. pozycję, zdobywając wtedy 11,5 proc. W najnowszym rankingu przebojem wdarł się do maklerskiej czołówki rynkowej. W głosowaniu uzbierał 49 pkt., dzięki czemu znalazł się na najniższym stopniu podium. Fot. mpr

Maklerzy, którzy w rankingu „Parkietu” zajęli miejsca od czwartego do dziesiątego

Foto: materiały prasowe

Michał Sopiński

 Trigon DM

Reklama
Reklama

4 miejsce – 48 pkt

Michał Sopiński rok temu przebił się do rynkowej czołówki i sprawił wielką niespodziankę, zdobywając trzecie miejsce. W ubiegłym roku zdobył w sumie 44 pkt, zaś w tym 48 pkt. Kolejny awans? Nic z tych rzeczy. Mimo że Sopiński powiększył zdobycz punktową to w rankingu maklerów spadł teraz o jedną pozycję, zdobywając ostatecznie czwartą lokatę. Na osłodę pozostaje mu fakt, że na najniższym stopniu podium, które zajął rok temu, wskoczył tym razem jego kolega z firmy.

Adam Mizera

Foto: materiały prasowe

Santander BM

5 miejsce – 46,5 pkt

Adam Mizera w rankingu maklerów instytucjonalnych z roku na rok robi krok naprzód. Dwa lata temu był dziewiąty. Rok temu przesunął się na szóstą pozycję. W najnowszym rankingu awansował z kolei na piątą pozycję. W głosowaniu zdobył 46,5 pkt. Mizera ma jednak też dodatkowy powód do zadowolenia. Jest on bowiem częścią zespołu Santander BM, który wygrał klasyfikację drużynową.

Reklama
Reklama

Foto: materiały prasowe

Paweł Tofil

BM Pekao

6 miejsce – 42,5 pkt

Paweł Tofil po tym, jak kilka lat temu zamienił Haitong Bank na BM Pekao systematycznie znajduje się w dziesiątce najlepszych maklerów instytucjonalnych w Polsce. W tamtym roku był jednak tuż poza podium z wynikiem 42 pkt. Teraz wynik punktowy nieznacznie nawet udało mu się poprawić (42,5 pkt), ale jeśli chodzi o pozycję rynkową zajął szóste miejsce. Po tym, jak Beata Markiewicz, szefowa maklerów BM Pekao, rozstała się z firmą, Tofil broni honoru przedstawicieli grupy spod znaku żubra w czołowej dziesiątce rankingu.

Foto: materiały prasowe

Reklama
Reklama

Arkadiusz Łabuńko

Ipopema Securities

7 miejsce – 42 pkt

W poprzedniej edycji rankingu „Parkietu” brak Arkadiusza Łabuńko w czołowej dziesiątce był wielkim zaskoczeniem. Ciężko to było jednak wiązać z nagłym spadkiem formy Łabuńki, a bardziej zagrały wtedy inne czynniki.

Dowodem tego jest fakt, że teraz Łabuńko wraca do maklerskiej czołówki. W najnowszym rankingu zajął on siódme miejsce i jest najwyżej sklasyfikowanym przedstawicielem Ipopemy Securities. Ścisk między miejscami 6-8 był jednak bardzo duży i różnice punktowe między maklerami na tych pozycjach były ostatecznie niewielkie. Łabuńko z pewnością też jednak nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.

Foto: materiały prasowe

Reklama
Reklama

Krzysztof Bodek

BM PKO BP

8 miejsce – 41 pkt

Krzysztof Bodek z BM PKO BP od lat „kręcił się” blisko rynkowego podium. Przez dwa lata zajmował czwarte miejsce. Rok temu był z kolei piąty. W tej edycji oddalił się nieco bardziej od podium, ale nadal plasuje się w czołowej dziesiątce zestawienia. W głosowaniu udało mu się zdobyć 41 pkt, co dało mu ostatecznie ósmą lokatę. Bodek z BM PKO BP związany jest od 2022 r.

Foto: materiały prasowe

Alex Kamiński

Santander BM

Reklama
Reklama

9 miejsce – 35,5 pkt

Powtarzalność. Tym określeniem można opisać pozycję Kamińskiego w rankingu maklerów „Parkietu”. Rok temu zajął on dziewiątą pozycję, a w najnowszej edycji zestawienia powtórzył to osiągnięcie. Udało mu się natomiast zwiększyć liczbę zdobytych punktów. Rok temu Alex Kamiński miał ich 30,5, teraz uzbierał o pięć oczek więcej. Kamiński jest trzecią osobą z Santander BM, która znalazła się w czołowej dziesiątce zestawienia maklerów. To tylko dowodzi, że sukces drużynowy Santandera nie był absolutnie dziełem przypadku. Żaden bowiem z innych zespołów zgłoszonych do rywalizacji nie może się pochwalić tak liczną reprezentacją w „top 10”.

Foto: materiały prasowe

Paweł Cylkowski

BM mBanku

10 miejsce – 35 pkt

Paweł Cylkowski, jako jedyny przedstawiciel BM mBanku, załapał się w tej edycji rankingu „Parkietu” do czołowej dziesiątki. Zdobył w sumie 35 pkt, co jest wyraźnie lepszym wynikiem niż rok temu, kiedy to Cylkowski zdobył 26 pkt. Nie wpłynęło to jednak na pozycję w rankingu. Rok temu Cylkowski też bowiem był dziesiąty. Zarówno w przypadku Cylkowskiego, jak i innych maklerów, którzy zwiększyli zdobycz punktową, a mimo to nie przełożyło się to na ich pozycję w zestawieniu, trzeba mieć na uwadze, że w tym roku mieliśmy też większą liczbę podmiotów, które wzięły udział w głosowaniu. Rok temu głosowały 53 podmioty, a w tym aż 67.

Czytaj więcej

Zarządzający wybrali po raz 24. czołowych analityków

Jak powstawał ranking maklerów

Ranking maklerów instytucjonalnych został zorganizowany na podobnych zasadach jak nasz coroczny ranking analityków giełdowych (jego wyniki opublikowaliśmy tydzień temu). Biura i domy maklerskie zostały poproszone o przesłanie nazwisk pracujących u nich maklerów. Zebraną listę ze wszystkich instytucji przekazaliśmy inwestorom instytucjonalnym. Fundusze w głosowaniu mogły wybrać pięciu najlepszych maklerów, przyznając im punkty od jednego do pięciu, gdzie pięć było najlepszą oceną. Poprosiliśmy zarządzających również o ocenę całych zespołów maklerów instytucjonalnych. Tu również można było przyznawać punkty od jednego do pięciu. Podtrzymaliśmy zasady liczenia głosów z ubiegłego roku. Oznacza to, że przypisaliśmy niższą wagę (x0,5) dla ocen funduszy, których aktywa zainwestowane na GPW nie przekraczały 50 mln zł. W sumie otrzymaliśmy ankiety od 67 podmiotów.

Biura maklerskie
GPW nie powinna mieć żadnych kompleksów
Biura maklerskie
Kadrowa niespodzianka. BM mBanku sięga po byłego nadzorcę
Biura maklerskie
Ceniony analityk rozstał się z BM Pekao
Biura maklerskie
Ipopema sięga po eksperta z Santandera
Biura maklerskie
Maklerzy wrzucili piąty bieg w końcówce roku. XTB znów odjechało stawce
Biura maklerskie
21 faworytów DM BOŚ na styczeń. Są trzy nowe spółki
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama