Reklama

Adam Jaroszewicz, DM mBank: Polski rynek maklerski jest już nasycony?

WYWIAD | Adam Jaroszewicz z dyrektorem Domu Maklerskiego mBanku rozmawia Piotr Zając

Publikacja: 23.11.2017 07:14

Adam Jaroszewicz, dyrektor Domu Maklerskiego mBanku

Adam Jaroszewicz, dyrektor Domu Maklerskiego mBanku

Foto: Archiwum

Czy tegoroczna hossa, widoczna zwłaszcza w segmencie dużych spółek, przełożyła się na wzrost liczby klientów DM mBanku?

Na liczbę klientów w niewielkim stopniu. Raczej uaktywnia dotychczasowych inwestorów. Muszę przyznać, że liczba klientów rośnie powoli – zakładane są nowe konta, ale jednocześnie część jest likwidowanych. Aktualnie obsługujemy ponad 300 tys. rachunków detalicznych.

Co jest powodem tej stagnacji liczby rachunków?

A może to nie jest stagnacja, tylko nasycenie? Polski rynek akcji jest trudny. Duże spółki radzą sobie w tym roku dobrze, ale mniejsze, a więc ulubieńcy detalicznych inwestorów, już znacznie gorzej . Brak wyraźnego trendu, niska płynność i zmienne nastawienie do branż utrudniają podejmowanie trafnych decyzji inwestycyjnych. Do tego dochodzi brak dużych debiutów z „pewnym" zyskiem. A młode pokolenie z dużą ostrożnością podchodzi do inwestowania oszczędności. Jedną z przyczyn takiego stanu jest niski poziom edukacji ekonomicznej społeczeństwa.

Jak zatem staracie się przyciągnąć na rynek kapitałowy najmłodsze pokolenie inwestorów?

Reklama
Reklama

Liczy się przede wszystkim edukacja, dająca młodym inwestorom niezbędną wiedzę do tego, by rozpocząć przygodę z giełdą. Do tego dochodzi nasze wsparcie analityczne oraz bardzo bogaty serwis informacyjny.

Wprowadzacie właśnie nową wersję eMaklera, aplikacji dla mniej wymagających inwestorów. Czym ta usługa wyróżnia was na tle konkurencji?

Może nie tyle mniej wymagających, co mniej wyrafinowanych. Klientów można podzielić na dwie grupy – poszukujących bogatej oferty i zaawansowanej platformy oraz tych ceniących wygodę i prostotę. Większość domów maklerskich skupia się na tej pierwszej grupie i do nich dostosowuje swoje platformy. My staramy się być uniwersalni i dostarczać rozwiązania dopasowane do poszczególnych segmentów. Dla drugiej grupy mamy uproszczoną usługę eMakler. Jest on sprzężony z rachunkiem bankowym, a jego główne zalety to prostota, przejrzystość i intuicyjność – a więc tak ceniona dziś ergonomia. 12 lat od debiutu eMakler obsługuje 250 tys. klientów składających nawet do kilkudziesięciu tysięcy zleceń dziennie. Aplikacja ma już swoje lata i czas na nowe rozwiązanie.

Jakich nowości możemy się spodziewać?

Nowy eMakler 2.0 to zupełnie nowa ergonomia i stylistyka, intuicyjna nawigacja – wszystko w formacie i logice bankowej aplikacji Nowy mBank, nagradzanej wielokrotnie w kraju i za granicą. Czekamy na opinie pierwszych użytkowników. Jesteśmy optymistami – zadbaliśmy o wygodę naszych inwestorów – w każdej części serwisu klient widzi stan swoich finansów i ma możliwość szybkiego złożenia zlecenia. Zupełną nowością są „kafelkowe" notowania, pozwalające łatwo śledzić zmiany kursów wybranych papierów na miniwykresach. Wierzę, że Nowy eMakler wyznaczy standardy w tym segmencie klientów.

Mocno stawiacie też na urządzenia mobilne?

Reklama
Reklama

W końcu mBank to „ikona mobilności"! Podobnie jak cały nasz bank, bardzo dbamy o „umobilnienie" inwestorów. Dotychczas z maklerskich rozwiązań mobilnych mogło korzystać niecałe 20 proc. naszych klientów, teraz udostępniamy je wszystkim. Co ważne, oferujemy dwie wersje aplikacji mobilnych – smartfonową i specjalną, dedykowaną na tablety. Ta ostatnia ma funkcjonalność aplikacji webowych, czasem nawet ją przerasta.

Rok 2017 dobiega już końca. Jak pan go oceni z punktu widzenia branży maklerskiej?

Pierwszy kwartał był w segmencie detalicznym rewelacyjny, potem przyszła stabilizacja na niższych poziomach, choć nadal powyżej średnich z poprzednich lat. W I półroczu udział inwestorów detalicznych wzrósł do 18 proc. Myślę, że w II półroczu tego wyniku nie powtórzymy.

A jakie są pana oczekiwania na najbliższe miesiące i rok 2018?

Od kilku miesięcy jesteśmy w fazie stabilizacji. Pozostaję umiarkowanym optymistą.

Jakie macie plany na przyszły rok? Czy pojawią się jakieś nowości narzędziowe w ofercie?

Reklama
Reklama

Zamierzamy rozszerzyć ofertę rynków zagranicznych na klientów usługi eMakler. Wychodząc z założenia, że kluczem do udanych inwestycji jest wiedza i informacja, szczególną wagę przykładamy do rozwoju oferty edukacyjnej i wspierania klientów informacjami o spółkach, o instrumentach, o wydarzenia rynkowych, a także opracowaniami analizy technicznej i fundamentalnej. Mamy ambitne plany, realizujemy konkretne inwestycje.

CV

Adam Jaroszewicz jest dyrektorem Domu Maklerskiego mBanku. Od 25 lat związany jest z branżą maklerską i od początku pracuje w grupie mBanku. Ma licencję maklera papierów wartościowych, a z wykształcenia jest doktorem nauk fizycznych. PZ

Biura maklerskie
Szał na IKE i IKZE w mBanku. W 2025 r. pękł miliard złotych wpłat
Biura maklerskie
XTB rusza z opcjami. Na razie tylko na Cyprze
Biura maklerskie
Kluczowe jest dostosowanie się do potrzeb klientów i rynku
Biura maklerskie
Kluczowe dzisiaj nie jest dostarczanie kolejnych danych, ale ich selekcja
Biura maklerskie
Zarządzający wybrali po raz 24. czołowych analityków
Biura maklerskie
Nowe rozdanie z rynkowymi asami w roli głównej. A to jeszcze nie koniec
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama