DM Banku Handlowego, jeden z najaktywniejszych brokerów na naszym rynku, wygenerował w okresie od stycznia do września 1,2 mln zł zysku netto. W tym samym okresie w 2017 r. firma mogła się pochwalić zyskiem na poziomie 12,5 mln zł. W CDM Pekao, jednym z czołowych brokerów detalicznych, wynik netto spadł rok do roku o 22 proc. i po trzech kwartałach 2018 r. wyniósł 20,8 mln zł. Pekao Investment Banking zaliczył spadek wyniku netto o 53 proc. do 3,1 mln zł.
Pytania o przyszłość
Dane te nie pozostawiają złudzeń, jeśli chodzi o obecną sytuację i nastroje panujące w branży.
– Oczywiście ubiegły rok był wyjątkowo udany, stąd też przy porównywaniu wyników działa też efekt wysokiej bazy. Ale nie zmienia to sytuacji, że cała branża w 2018 r. przeżywa ciężkie chwile. Stopniały przychody z rynku akcji, problemy ma też rynek obligacji korporacyjnych, który dla wielu brokerów stanowił dość istotną część biznesu. Rynek IPO w tym roku zamarł. Jakby tego było mało, branża walczy wciąż z lawiną regulacyjną, która nie ma większego przełożenia na biznes, a jedynie generuje dodatkowe koszty. To powoduje, że brokerzy, mimo że i tak mocno ograniczyli wydatki, nadal szukają oszczędności. To nie sprzyja oczywiście rozwojowi biznesu – mówi szef jednego z domów maklerskich.
W tym kontekście kolejne zmiany na rynku maklerskim, które przeprowadzane są często pod hasłem „szukania synergii i optymalizacji kosztów" nie są więc wielkim zaskoczeniem. Oficjalnie wiadomo już, że do przetasowań dojdzie w grupie Pekao. Planowa integracja biznesów w praktyce sprowadza się do przeniesienia aktywności czysto maklerskiej w struktury banku. Projekt zakłada pełną integrację DM Pekao z CDM Pekao oraz przeniesienie części działalności maklerskiej z Pekao IB oraz DI Xelion w struktury banku (Pekao oraz DI Xelion będą jednak nadal funkcjonować na rynku, ten pierwszy ma koncentrować się na bankowości inwestycyjnej, drugi zaś m.in. na pośrednictwie i doradztwie inwestycyjnym).
W praktyce będzie to potwierdzenie panującego na rynku trendu. Domy maklerskie funkcjonujące jako oddzielne jednostki są już rzadkością. Wcielenie w struktury banku mają za sobą m.in. domy maklerskie z grupy ING, mBanku czy też Santandera. Zmianom nadal opierają m.in. DM Banku Handlowego, DM BOŚ czy też Noble Securities i na razie oficjalnie o żadnych szykowanych tam ruchach nie ma mowy.
Cała branża musi się jednak liczyć z tym, że trudny rynek będzie stawiał kolejne pytania na temat tego, jak ma wyglądać organizacja biznesu maklerskiego.