Obawy, że rozwój sztucznej inteligencji może zmienić zasady gry również na rynkach finansowych, nie są bezpodstawne. Tylko z najnowszego raportu Banku Światowego wynika, że dzięki AI polska gospodarka może w ciągu najbliższej dekady wyraźnie przyspieszyć, jednocześnie czekać nas mogą głębokie zmiany na rynku pracy.
Według Banku Światowego zmieni się struktura tworzenia wartości w gospodarce – większy udział będą miały dochody z kapitału, a mniejszy z pracy. Więcej osób ma znaleźć zatrudnienie w sektorach takich jak budownictwo, natomiast ubywać będzie miejsc pracy w nowoczesnych usługach – finansach, ubezpieczeniach, ICT czy działalności profesjonalnej, gdzie wynagrodzenia należą dziś do najwyższych.
Pierwsze oznaki tej zmiany są już widoczne. Dane z portali rekrutacyjnych pokazują wyraźny spadek liczby ofert na stanowiska juniorskie. Z kolei z raportu NASK i Międzynarodowej Organizacji Pracy wynika, że ponad 5 mln stanowisk w Polsce może być częściowo podatnych na automatyzację z wykorzystaniem generatywnej AI, a około 800 tys. osób pracuje w zawodach najbardziej narażonych na jej wpływ. Chodzi przede wszystkim o stanowiska związane z administracją, księgowością, obsługą klienta czy wprowadzaniem danych.
Czytaj więcej
Wydatki na sztuczną inteligencję finansowane długiem zwiększają ryzyko globalnego kryzysu finansowego - mówi raport instytucji zwanej „bankiem bank...
Dla rynku kredytowego, wpływ AI na zatrudnienie i dochody gospodarstw domowych makluczowe znaczenie. Im większa niepewność dotycząca pracy i przyszłych zarobków, tym mniejsza skłonność do zaciągania wieloletnich zobowiązań, zwłaszcza kredytów hipotecznych. Dla banków oznaczałoby to wolniejszy wzrost akcji kredytowej, niższą sprzedaż produktów finansowych oraz większe ryzyko pogorszenia jakości portfela kredytowego.
Zapytaliśmy największe banki w Polsce, czy już dostrzegają te zagrożenia i jak przygotowują się na nadchodzące zmiany. Z odpowiedzi wynika, że obecnie wpływ AI na rynek kredytowy pozostaje bardziej przedmiotem analiz niż codzienną praktyką.
– Na obecnym etapie nie obserwujemy wyraźnych sygnałów wskazujących, że rozwój sztucznej inteligencji istotnie wpływa już na decyzje klientów dotyczące zaciągania kredytów hipotecznych czy gotówkowych – mówi Angelina Szczepaniec, menedżer Zespołu AI Enablement i Optymalizacji Procesów w Centrum Kompetencji AI Alior Banku.
Wręcz przeciwnie. Mimo utrzymującej się niepewności popyt na hipoteki pozostaje wysoki, choć prawdopodobnie główną siłą napędową są obawy o wzrost stóp procentowych, inflacji oraz cen nieruchomości. Podobne obserwacje mają inne banki. – Na dziś nie obserwujemy wyraźnego wpływu AI na jakość portfela kredytowego. Nie widzimy również sygnałów, które wskazywałyby, że rozwój sztucznej inteligencji już teraz przekłada się na istotny wzrost opóźnień w spłacie kredytów, spadek popytu kredytowego czy pogorszenie sytuacji finansowej klientów z najbardziej narażonych grup zawodowych – podkreśla Szymon Kośnik, dyrektor Departamentu Ryzyka Klientów Detalicznych w Erste BP.
Czytaj więcej
Coraz częściej w przestrzeni publicznej pojawia się postulat, by banki uniwersalne mocniej angażowały się w finansowanie innowacji.
Na razie też banki nie traktują osób wykonujących zawody najbardziej narażone na automatyzację (takich jak programiści juniorzy, copywriterzy czy pracownicy call center) jako klientów podwyższonego ryzyka. Ocena zdolności kredytowej pozostaje zindywidualizowana, a wpływ AI uwzględniany jest jedynie pośrednio jako jeden z wielu czynników makroekonomicznych.
Jednocześnie bankowcy przyznają, że konsekwencje rozwoju sztucznej inteligencji są przedmiotem coraz bardziej szczegółowych analiz. Instytucje finansowe monitorują sytuację i przygotowują się na różne scenariusze. – Traktujemy ten temat poważnie – podkreśla Szymon Kośnik. Przy czym trzeba podkreślić, że nikt nie prognozuje tu katastrofy, a raczej ewolucyje zmiany.
Jak zauważa Angelina Szczepaniec, bardziej prawdopodobny jest scenariusz stopniowego różnicowania sytuacji poszczególnych grup zawodowych niż gwałtownego załamania się popytu na kredyty hipoteczne. Osoby zatrudnione w branżach najbardziej narażonych na automatyzację mogą ostrożniej podchodzić do wieloletnich zobowiązań, podczas gdy dla pracowników zawodów zyskujących na rozwoju AI sytuacja może pozostać stabilna, a nawet się poprawić.