Wydobywany w Norwegii surowiec jest przesyłany do Polski poprzez Danię gazociągiem Baltic Pipe, w którym grupa Orlen ma zarezerwowaną przepustowość umożliwiającą transport nieco ponad 8 mld m sześc. gazu rocznie. W ub. roku nasze ogólne zapotrzebowanie na gaz wyniosło ok. 20 mld m sześc., dlatego też obniżki stawek przesyłowych przez Danię dały nadzieję na spadek cen na polskim rynku.

Czytaj więcej

Gaz-System tnie taryfy. Przemysł i energetyka zaoszczędzą miliony

Orlen tonuje nadzieję 

Płocki koncern, który na naszym rynku posiada ok. 90-proc. udział w rynku gazu, przyznaje, że spadek opłat Energinet oznacza niższy koszt jednego z elementów związanych z przesyłem gazu z Norwegii poprzez Baltic Pipe. „Jest to czynnik, który może sprzyjać zwiększeniu atrakcyjności tego kierunku dostaw, jednak sam w sobie nie przesądza automatycznie o obniżce cen gazu w Polsce” – wskazuje spółka, która podkreśla, że na cenę gazu w Polsce większy  wpływ mają koszty przesyłu na połączeniach między niemieckim i polskim systemem gazowym, ponieważ to niemiecki hub THE jest kluczowym punktem odniesienia dla wyceny gazu na rynku polskim. Jak wynika z dostępnych danych, spadek opłat przesyłowych w Danii  na rynek niemiecki i polski wynosi ok. 19-22 proc.

Orlen przyznaje również, że po ogłoszeniu obniżenia taryf Gaz-Systemu, mechanizmy rynkowe już teraz doprowadziły do zauważalnego zmniejszenia różnicy między hurtowymi cenami gazu w Polsce i w Niemczech. „Widać to np. w cenach kontraktów z dostawą w latach 2027 i 2028. Oznacza to, że rynek już teraz uwzględnił poprawę warunków kosztowych po stronie przesyłu” – informuje nas zespół prasowy Orlenu.

Czy zmiany pozwolą na obniżkę cen gazu w Polsce? Orlen wyjaśnia, że cena hurtowa gazu w Polsce jest ustalana poprzez mechanizmy rynkowe i jest wynikiem wielu czynników, w tym przede wszystkim sytuacji na rynkach europejskich i światowych, relacji popytu i podaży, dostępności surowca i infrastruktury oraz obowiązujących regulacji (przede wszystkim – ustawa o zapasach). Koszty przesyłu są jednym z elementów tej kalkulacji, dlatego ich spadek może mieć pozytywny wpływ na warunki rynkowe, ale nie gwarantuje bezpośredniej ani natychmiastowej obniżki cen. „W zakresie sprzedaży bezpośredniej, Orlen stosuje rynkowe wyceny gazu ziemnego, dlatego każda zmiana obniżająca koszty funkcjonowania rynku może pośrednio lub bezpośrednio wpływać na ceny oferowane klientom” – odpowiada Orlen na pytania o możliwe zniżki cen.

Czytaj więcej

Jak odblokować rynek gazu w Polsce? Konieczne zmiany w dwóch ustawach

Jedne stawki spadają, drugie rosną

Orlen, mimo że odnotował pozytywne zmiany w taryfach przesyłowych Gaz-Systemu, wskazuje, że ogólny obraz kosztów z perspektywy Orlenu jest bardziej złożony. – Obok spadku taryf Gaz-Systemu dla gazu sieciowego, w nowej taryfie przewidziano także wzrost taryfy na wprowadzenie gazu do systemu z terminala LNG – przypomina Orlen. Jednak wedle wyliczeń Gaz-Systemu – mimo zmian stawek dot. terminalu LNG – dokonane zmiany w taryfie przesyłowej na 2027 r. będą oznaczały dla podmiotów korzystających z usług przesyłania paliw gazowych spadek płatności w 2027 r. średnio o około 12 proc. w stosunku do obecnych. – Historycznie był powód, dla którego te stawki opłat przesyłowych rosły. – Myślę, że powoli stajemy się beneficjentem w większym stopniu rozwiniętego systemu, żeby rzeczywiście te koszty i te stawki były teraz bardziej konkurencyjne, żebyśmy mogli je zaoferować klientom, licząc na to, że użytkownicy systemu zobaczą to i będą chętniej korzystali z przesyłu gazu – mówił na początku lipca  prezes Gaz-Systemu Sławomir Hinc.

Kolejne zmiany na rynku gazu są w Polsce możliwe. Chodzi o ustawę o zapasach. Nieoczekiwanie prezydent w wydanym w ub. tygodniu stanowisku zapowiedział konieczność pilnych zmian w ustawie o zapasach, która blokuje rozwój rynku gazu w Polsce. Podobną ustawę w ub. roku zawetował. – Obecny model funkcjonowania obowiązkowych zapasów gazu nie odpowiada już realiom rynku po uniezależnieniu Polski od dostaw z kierunku wschodniego oraz wobec rosnącego znaczenia gazu dla krajowej energetyki i ciepłownictwa. Konieczne jest przyjęcie kompleksowych rozwiązań ustawowych, które zapewnią długofalowe bezpieczeństwo dostaw oraz poprawią konkurencyjność polskiej gospodarki – stwierdził Karol Rabenda, minister w Kancelarii Prezydenta. Urzędnicy Kancelarii uważają obecny poziom konkurencji na rynku za niewystarczający, co przekłada się na wyższe ceny gazu w Polsce niż w części państw sąsiednich. Ministerstwo Energii pracuje obecnie nad kształtem nowej ustawy. Ta powinna zostać przyjęta pod koniec roku.