Po zeszłotygodniowej (czwartkowej) publikacji słabszych od oczekiwań danych z amerykańskiego rynku pracy, poprzedzającej dzień wolny w USA z powodu obchodów 250. rocznicy Dnia Niepodległości, minimalnie straty odrabiał w poniedziałek USD wobec EUR. Kurs EUR/USD rozpoczynał europejskie notowania w okolicach 1.1430, a zakończył w okolicach 1.1420.
Nie miało to jednak większego wpływu na złotego, który w stosunku do EUR otworzył sesję w okolicach 4.2920, dość szybko zszedł do poziomu 4.2860, by następnie nieznacznie odbić i oscylować nieco poniżej 4.29. Rynki finansowe, poza analizą publikowanych danych makroekonomicznych w strefie euro i USA, wyczekiwały w poniedziałek wypowiedzi Ch. Wallera z Fed (podczas popołudniowego panelu w ramach konferencji EBC w Rzymie), by zweryfikować tezę, że zeszłotygodniowe dane z rynku pracy w USA zmniejszyły prawdopodobieństwo podwyżek stóp procentowych przez Fed.
Znajdowało to odzwierciedlenie na rynku obligacji: rentowności Treasurysów spadały wzdłuż całej krzywej o 1-3pb. Również rentowności niemieckich Bundów spadały w poniedziałek, choć tylko o niecały 1pb. Polskie SPW natomiast podążały zupełnie w przeciwnym kierunku, tj. rosły wzdłuż całej krzywej o 2-3pb.
Na krajowym rynku kluczowa w tym tygodniu będzie środowa decyzja RPP w sprawie stóp procentowych (oczekiwany jest brak zmian) oraz czwartkowa konferencja Prezesa NBP A. Glapińskiego, która po znacznie niższym od oczekiwań odczycie czerwcowej inflacji być może okaże się bardziej „gołębia” niż majowa.