Licząc tylko od początku 2026 r. zdrożały już o blisko 35 proc. W ostatnich tygodniach inwestorzy chętniej realizowali zyski, co nieco skorygowało wypracowane wcześniej zwyżki. Mimo to, pod względem tegorocznej stopy zwrotu z akcji wśród spółek z indeksu WIG20 ustępuje tylko Orlenowi i nieznacznie mBankowi.
Mocny II kwartał br.
Za Grupą Kęty przemawiają przede wszystkim stabilnie rosnące zyski. Udanie weszła w 2026 r., wykazując się odpornością na rynkowe zawirowania związane z konfliktem na Bliskim Wschodzie. Z końcem czerwca opublikowała szacunkowe wyniki za II kwartał 2026 r., które wypadły wyraźnie lepiej od oczekiwań analityków. Tempo poprawy tegorocznych rezultatów znacznie przybliża ją do realizacji celów finansowych założonych w tegorocznej prognozie zarządu. Mając na uwadze wyniki za całe I półrocze br., wykonanie rocznej prognozy EBITDA wynosi 57 proc., a zysku netto niemal 60 proc. – Spółka konsekwentnie przebija prognozy analityków i prezentuje wzrost wyników nawet w wymagającym otoczeniu popytowym. Spółka utrzymuje wykorzystanie mocy produkcyjnych na poziomie ok. 90 proc., co świadczy o sile jej pozycji konkurencyjnej oraz efektywnie zarządzanym dziale sprzedaży, który potrafi wykorzystywać pojawiające się na rynku okazje – wskazuje Alicja Marcinkiewicz, analityk BM PKO BP. – Z końcem czerwca opublikowała mocne wstępne wyniki za drugi kwartał 2026 r. EBITDA wzrosła o 27 proc. rok do roku. Spółka korzystała z efektu FIFO w segmentach opakowań giętkich oraz wyrobów wyciskanych, co przełożyło się na poprawę marż. Wsparciem było inflacyjne otoczenie surowcowe, ponieważ istotna część sprzedaży tych segmentów jest indeksowana do komponentu surowcowego. Z kolei podwyżki cenników w segmencie systemów aluminiowych pomogły częściowo zneutralizować wzrost cen aluminium – wyjaśnia. Jej zdaniem część popytu w II kwartale br. mogła wynikać z odbudowy zapasów. – Jednocześnie nie postrzegamy obecnej sytuacji jako powtórki z lat 2022-2023 po rosyjskiej inwazji na Ukrainę, kiedy segment systemów aluminiowych odnotował pogorszenie wyników. Zakładamy, że biorąc pod uwagę ostatnią korektę cen aluminium po deeskalacji konfliktu z Iranem oraz podwyżki cen wprowadzone w segmencie systemów aluminiowych w II kwartale 2026 r., spółka będzie mogła skorzystać z tych czynników w III kwartale – oczekuje. Wskazuje, że Grupa Kęty posiada również zdywersyfikowane kierunki dostaw aluminium, dlatego nie widzi obecnie zagrożenia dla ciągłości produkcji. Jednocześnie zauważa, że inwestorzy od dłuższego czasu łaskawym okiem spoglądają na spółkę nie tylko w kontekście wyników. – Warto podkreślić, że jest to płynna spółka z indeksu WIG20, zapewniająca inwestorom ekspozycję na polski sektor przemysłowo-budowlany. W najbliższym czasie istotnym tematem inwestycyjnym pozostaje oczekiwane uruchomienie projektów ze środków z programu SAFE oraz perspektywa odbudowy Ukrainy. W takim otoczeniu Grupa Kęty staje się naturalnym wyborem dla inwestorów zagranicznych – wyjaśnia.
Czytaj więcej
Lepsze od oczekiwanych wyniki zachęciły inwestorów do zakupu akcji przetwórcy aluminium, które w godzinach popołudniowych czwartkowej sesji drożały...
Dywidenda na celowniku
Grupa ma w planach wypłatę dywidendy, którą zatwierdziło już walne zgromadzenie. Do kieszeni akcjonariuszy trafi łącznie 483 mln zł, stanowiących 87 proc. ubiegłorocznego zysku netto, co daje wypłatę 48,97 zł na akcję i stopę dywidendy wynoszącą ok. 4 proc. Dniem ustalenia prawa do dywidendy będzie 19 sierpnia, a jej wypłata będzie zrealizowana w dwóch transzach: 3 września (16,33 zł na akcję) oraz 4 listopada (32,64 zł na akcję). Spółka może się pochwalić długą tradycją wypłat dywidendy, przeznaczając na nią wypracowane zyski niemal nieprzerwanie od 2001 r.