Obrót przekroczył 1,76 miliarda złotych, z czego na WIG20 przypadło 1,46 miliarda złotych. Adekwatnie do wyniku ukształtował się oddech rynku. W WIG20 zwyżkowało 12 spółek przy 8 przecenionych, gdy na całym parkiecie pojawił się niemal symetryczny podział na spółki rosnące i spadające - 43 procent drożejących i 44 procent przecenionych przy 13 procent bez zmiany ceny. Patrząc na poszczególne sektory dobrze poradziły sobie spółki odzieżowe, gdy walory Modivo były najmocniej rosnącą częścią WIG20 i zwyżkowały o 4,59 procent. Lepiej od rynku zagrały też spółki bankowe i w koszyku blue chipów wzrosła cena wszystkich banków, gdy indeks WIG-Banki zyskał 0,79 procent. Po przeciwnej stronie grała energetyka i PGE przeceniono o 1,93 procent, gdy Tauron spadł o 1,98 procent. Wreszcie ważne dla rynku akcje KGHM straciły 1,93 procent. Niezależnie od lokalnego układu sił, z perspektywy końca sesji widać, iż o obrazie dnia przesądziła korelacją z otoczeniem, a zwłaszcza wrażliwość WIG20 na ruchy niemieckiego DAX, który szukając kontynuacji ostatnich wzrostów wyznaczył dziś nowe ATH w rejonie 25900 pkt., by finiszować w rejonie 25800 pkt. przy umocnieniu o ledwie 0,15 procent. GPW odpowiedziała ruchem WIG20 w rejon 3706 pkt., gdy zamknięcie dnia wypadło w rejonie 3690 pkt. Efektem śródsesyjnych ruchów indeksu jest wykreślenie świecy o skromnym korpusie, z dwoma cieniami, która jest podręcznikowym obrazem dnia w konsolidacji. Niemniej, konsekwencją techniczną wykreślonej szpulki jest porażka byków w trakcie spotkania z psychologicznym oporem na 3700 pkt., który w ostatnim kwartale okazywał się zawsze poza zasięgiem popytu. Sesja wzmacnia też wrażliwość WIG20 na zachowanie otoczenia, które – co potwierdził dziś niemiecki DAX – pozostaje elementem, na którym popyt próbuje budować bazę nie tylko do skutecznego ataku na 3700 pkt., ale też na szczyt hossy wyrysowany w rejonie 3788 pkt.
Adam Stańczak
Analityk DM BOŚ
Wydział Analiz Rynkowych
Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.