Z tego artykułu dowiesz się:

  • Na jakie etapie jest proces przejęcia Santander Bank Polska przez Erste Grup?
  • Kiedy zmieni się nazwa, logo i aplikacja mobilna banku?
  • Co zmiana nazwy i właściciele oznacza dla klientów?
  • Czy klienci banku powinni podejmować konkretne działania?
  • Z jakimi potencjalnymi wyzwaniami należy się liczyć w tym procesie?

Santander Bank Polska na razie nie podaje oficjalnej daty zmiany nazwy na Erste Bank Polska. Można się jej jednak spodziewać praktycznie w najbliższym czasie, skoro szeroko zakrojony proces rebrandingu ma zostać przeprowadzony we właśnie rozpoczynającym się II kwartale.

Dlaczego Erste kupił bank w Polsce

Zmiana Santander na Erste to zwieńczenie jednej z największych transakcji na polskim rynku bankowym, która rozpoczęła się w I połowie 2025 r. Wówczas hiszpański Banco Santander postanowił sprzedać swoje aktywa w Polsce, chcąc skupić się na ekspansji na rynkach Ameryki Północnej i Południowej.

Chętnym na zakup 49 proc. udziałów w Santander Bank Polska oraz 50 proc. w Santander TFI okazała się austriacka Erste Group. Transakcja ta, o łącznej wartości ok. 7 mld euro, została zamknięta na początku stycznia 2026 r.

Kwota nie jest mała, jednak dla Erste wejście do Polski to możliwość realizacji długoterminowej ambicji budowy najsilniejszej instytucji finansowej w Europie Środkowo-Wschodniej. Polska i Santander Bank Polska, który zajmuje trzecią pozycję na naszym rynku, to kluczowy element tej strategii. Po przejęciu Erste działa w ośmiu krajach regionu – oprócz Polski są to Austria, Czechy, Słowacja, Węgry, Rumunia, Serbia i Chorwacja – obsługując łącznie ponad 23 mln klientów.

Czytaj więcej

Erste powoli układa maklerskie puzzle w Polsce. Znany jest nowy szef biura

„Klient nie musi robić nic”.

Najważniejsze pytanie brzmi, jakie skutki niesie to dla klientów Santander Bank Polska. Czy wiąże się to z dużymi zmianami i koniecznością dostosowań w codziennym korzystaniu z usług?

Władze banku zapewniają, że dla klientów cały proces nie oznacza w zasadzie żadnych zmian. Od pewnego czasu trwa kampania informacyjna pod hasłem: „Santander Bank Polska zmienia się w Erste, a Ty nie musisz robić nic”. „Nasi klienci nie muszą podejmować żadnych działań, a my pracujemy dla naszych klientów bez zmian” – podkreśla bank.

- Obecnie przygotowujemy się do procesu rebrandingu – trwają prace w placówkach oraz wewnętrzne prace w banku. Cały czas prowadzimy też bieżącą komunikację z klientami – dla nich nie zmieniają się numery rachunków, PIN-ów, karty płatnicze, a umowy pozostają w mocy. Klienci nie muszą podejmować dodatkowych działań - słyszymy w biurze prasowym banku.

- O zmianie nazwy banku, adresu strony internetowej będziemy informować naszych klientów z wyprzedzeniem. Zachęcamy do czytania wiadomości od nas – w poczcie w aplikacji mobilnej lub bankowości internetowej, wiadomości SMS i inne komunikaty – np. na naszej stronie internetowej - podkreśla bank.

Bank zapewnia też, że nadal można korzystać z dotychczasowej aplikacji mobilnej i bankowości internetowej. Dla klientów dostępne pozostaną wszystkie dotychczasowe funkcje, takie jak np. BLIK. Bez zmian pozostaną również historia transakcji oraz ustawienia dotyczące odbiorców i zleceń stałych.

Czytaj więcej

Ile Erste może zarobić na przejęciu Santandera?

Co ze spółkami zależnymi i akcjonariuszami?

Przejęcie przez Erste polskiego biznesu dotyczy również spółek zależnych, takich jak Santander TFI, Santander Leasing czy Santander Biuro Maklerskie, które także zostaną poddane procesowi rebrandingu. Bank uspokaja, że zmiana nazwy, logo i identyfikacji wizualnej nie wpływa na sytuację klientów tych podmiotów.

Wśród spółek zależnych, ciekawy jest przypadek Santander Consumer Banku, który został sprzedany z powrotem do hiszpańskiej grupy Santander (i zmienia nazwę na Openbank). Z kolei biuro maklerskie docelowo ma zostać połączone z działającym obecnie brokerem Erste Securities Polska.

Pojawiają się także pytania dotyczące akcjonariuszy Santander Bank Polska. Austriacy podkreślają, że zmiana właściciela nie oznacza wycofania banku z giełdy. Jego akcje nadal są notowane na GPW, a inwestorzy indywidualni i instytucjonalni zachowują swoje udziały.

Czy zmieni się oferta banku?

Klienci mogą się również zastanawiać, jaką ofertę przygotuje nowy właściciel. Bank podkreśla, że na dziś warunki depozytów i kredytów pozostają bez zmian. Opłaty i prowizje nie ulegają modyfikacji, a dostępne produkty działają tak jak dotychczas.

W dłuższym terminie można jednak spodziewać się stopniowego wpływu Erste, szczególnie w obszarach technologii, oferty inwestycyjnej oraz produktów dla firm. – Erste Group ma doświadczenie we wspieraniu klientów detalicznych, MŚP i korporacyjnych, a także w inwestowaniu w społeczności i promowaniu zdrowia finansowego – deklarują przedstawiciele grupy.

W średnim terminie jednym z kluczowych wyzwań będzie zapowiedziana już integracja polskiego systemu z austriacką platformą bankowości cyfrowej George. To duża operacja o charakterze technologicznym, która docelowo wpłynie na sposób korzystania z usług banku, ale nie nastąpi z dnia na dzień.

Czy wszystko pójdzie gładko?

Polskie i austriackie władze banku zapewniają, że w związku z przejęciem i rebrandingiem nie będzie przerw technicznych, np. w działaniu aplikacji mobilnych. Systemy IT i wszystkie usługi mają pozostać aktywne, a komunikacja z klientami będzie prowadzona z wyprzedzeniem.

Jednocześnie bank ostrzega przed cyberatakami. Każdy duży rebranding to moment, który mogą próbować wykorzystać oszuści – podszywając się pod bank i wyłudzając dane.

– Nasi pracownicy nigdy nie proszą o podanie danych do logowania, hasła lub danych kart płatniczych. Nie wysyłamy linków do stron, na których takie dane trzeba wpisać. Nie wysyłamy też linków do pobrania naszej aplikacji. Każda taka prośba to sygnał alarmowy, który należy zgłosić – podkreśla bank.