O ile w tematach FX kluczowe skrzypce grają nadal obawy związane z podwyższoną inflacją, które systematycznie pchają w górę oczekiwania, co do podwyżki stóp przez FED jeszcze w tym roku - grudniowy scenariusz ma już 57 proc. prawdopodobieństwa - to nie sposób nie wiązać tego z tym, co dzisiaj rano jest wspólnym mianownikiem dla rynków - kwestii potencjalnego ataku na Iran. Zakończony właśnie szczyt USA-Chiny nie przyniósł jakiegoś przełomu w kwestii Bliskiego Wschodu, chociaż Chińczycy "enigmatycznie" opowiedzieli się za dyplomatycznymi możliwościami rozwiązania konfliktu. Prawda jednak taka, że irańska gwardia (IRGC) zaczęła ostatnio przepuszczać przez Cieśninę Ormuz więcej statków, ale głównie płynących do Chin, co pokazuje, jak Pekin rozumie dogadywanie się z Teheranem. Problem pozostaje po stronie tych, którzy go wywołali, czyli USA. Dlatego też Donald Trump publicznie dał do zrozumienia, że jest "zniecierpliwiony", a media powołując się na źródła w Waszyngtonie podały, że Izrael miał zostać powiadomiony o możliwej operacji wojskowej. Czy "Sledgehammer" zostanie rozpoczęty w ten weekend? Problem w tym, że eskalacja zrodzi tylko kolejną eskalację i pytania o długofalowe możliwości militarne USA i Izraela, co do efektywnego operowania w regionie.

Napięcie na rynkach jest dzisiaj rano duże i kolejne godziny najpewniej przyniosą więcej spekulacji na temat Iranu, na które rynki mogą reagować bardziej emocjonalnie. Dzisiaj w kalendarzu makro uwagę zwrócą dane z USA dotyczące regionalnego odczytu NY FED Mfg. (godz. 14:30), oraz odczytu dynamiki produkcji przemysłowej (godz. 15:15). Uwagę będzie przykuwać też sytuacja polityczna na Wielkiej Brytanii, gdzie zaczęła się walka o przywództwo w Partii Pracy po fatalnych wynikach tego ugrupowania w ostatnich wyborach samorządowych. Do grona kandydatów chcących "obalić" Keira Starmera może dołączyć też lewicowy Andy Burnham, co może prowokować większą nerwowość na rynkach długu, oraz negatywnie waży na funcie. Ale w grupie najsłabszych walut dzisiaj znalazły się korony skandynawskie, oraz Antypody, co potwierdza mocniejsze podbicie trybu risk-off na rynkach.

EURUSD z połamanym wsparciem, co to oznacza?

Kluczowy punkt wokół 1,1650, czyli wsparcie z kwietnia b.r. zostało złamane na parze EURUSD, po tym jak w piątek zaliczamy czwartą spadkową świecę z rzędu. Do wcześniejszych argumentów w postaci niepokojąco wysokich danych o inflacji CPI i PPI z USA, dołączył dzisiaj wątek drożejącej ropy po tym, jak pojawiły się spekulacje o możliwym ataku USA na cele w Iranie jeszcze w ten weekend (operacja Sledgehammer). To mocno podbiło tryb risk-off na rynkach, na czym zwyczajowo korzysta dolar, podczas kiedy perspektywy drogiej ropy mogą być fatalne dla europejskiej gospodarki (scenariusz stagflacji).

Foto: GG Parkiet

Wykres dzienny EURUSD

Technicznie wybicie rejonu 1,1650 to sygnał, że możemy zejść niżej w ciągu kolejnych kilkunastu dni- w przypadku wyraźnej eskalacji na Bliskim Wschodzie i silnych wzrostów cen ropy, nawet do 1,1275 (poziom szczytu z wakacji 2023 r.). Niemniej po drodze kluczowym wsparciem będzie rejon marcowego dołka przy 1,1410.

 Sporządził: Marek Rogalski – główny analityk rynkowy DM BOŚ