Jacek Jastrzębski, przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego,
Koszt przegranych w sądach spraw frankowych Związek Banków Polskich szacuje w najgorszym scenariuszu nawet na 60 mld zł. Sprawie przyglądają się także Narodowy Bank Polski, Komisja Nadzoru Finansowego, Bankowy Fundusz Gwarancyjny i Ministerstwo Finansów, które tworzą Komitet Stabilności Finansowej.
Czytaj także: KNF analizuje ryzyko frankowe
Marian Banaś, minister finansów
UKNF informuje, że na bieżąco analizuje zjawiska mogące wpływać na stabilność sektora bankowego i może dostosować politykę nadzorczą. Żadne decyzje nie zapadły, urząd jest w trakcie analiz. NBP odpowiada, że analizuje możliwe skutki materializacji ryzyka prawnego dla banków, ale zaznacza, że nie jest organem właściwym do oceny aspektów prawnych związanych z poszczególnymi umowami i oceny prawdopodobieństwa ukształtowania się danej linii orzeczniczej przez krajowe sądy. Sprawie przygląda się także BFG, czeka na orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej i dopiero po nim zacznie szacować koszty.
Czytaj także: Franki: mBank deklaruje spokój, ING Bank Śląski ostrzega
Mirosław Panek, prezes Bankowego Funduszu Gwarancyjnego.
KSF wydał rekomendacje w sprawie hipotek frankowych już w styczniu 2017 r. – W razie negatywnego wyroku TSUE, kontynuacji negatywnej serii wyroków w polskich sądach temat walutowych kredytów hipotecznych może znaleźć się ponownie w centrum zainteresowania KSF – mówi Kamil Stolarski, analityk Santander Biura Maklerskiego.
Zarząd mBanku, podobnie jak wcześniej Santandera i Millennium, deklaruje spokój w sprawach frankowych. Z kolei prezes ING Banku Śląskiego ostrzega, że w najgorszym scenariuszu może to zagrozić stabilności sektora finansowego.