Gospodarka - Kraj

Ekonomiści: najważniejsza będzie niezależność NBP

Zgodnie z przewidywaniami większości analityków, rynki finansowe ze spokojem przyjęły informację o katastrofie prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem. Kurs złotego wobec euro w poniedziałkowy ranek nie zmienił się znacząco (za wspólną walutę inwestorzy płacą 3,87 zł). WIG 20 na otwarciu spadł o 0,22 proc. do 2547,91 pkt., ale chwilę potem zaczął rosnąć
Foto: Fotorzepa, Roman Bosiacki rb Roman Bosiacki

„Biorąc pod uwagę, że tragiczne wydarzenia rozegrały się w weekend uczestnicy rynku mieli czas na przeanalizowanie implikacji katastrofy dla Polski. Ponieważ od strony fundamentalnej nie ma podstaw do uznania, że katastrofa może mieć istotny wpływ na funkcjonowanie polskiej sceny politycznej i gospodarki, zachowanie się rynków w bieżącym tygodniu powinno pozostać wyważone” – ocenili ekonomiści BPH.

[srodtytul]Wypłata z zysku na kompromisowym poziomie[/srodtytul]

Analitycy zastanawiają się już, jakie mogą być instytucjonalne skutki śmierci prezydenta, szefa Narodowego Banku Polskiego i innych ważnych osób w państwie. „Krótkookresowym skutkiem może być rozwiązanie zaognionego ostatnio sporu o rezerwy i zysk z NBP” – oceniają ekonomiści BRE Banku. „Rezultatem może być naszym zdaniem przyjęcie kompromisowej wypłaty, większej niż 4 a mniejszej niż 8 mld zł. Zakres wyznaczyły komentarze niektórych członków RPP oraz zmarłego prezesa” – komentują analitycy ING Banku Śląskiego.

Rynek zastanawia się także, jak szybko może dojść do wyboru nowego prezesa banku centralnego. - Obszarem, który wymaga szybkich decyzji, jest NBP bo prezes banku zwołuje posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej, a ta ustala kursy, więc to dla funkcjonowania państwa jest absolutnie niezbędne, żeby szybko ten problem rozwiązać - stwierdził marszałek Sejmu, Bronisław Komorowski. Po śmierci Lecha Kaczyńskiego to on pełni funkcję głowy państwa i to on wskaże kandydata na to stanowisko. Rynki spekulują już, że wskazanymi mogą być: Bogusław Grabowski (były członek RPP, obecnie prezes Skarbca), Jerzy Pruski (były wiceprezes NBP, obecnie szef Bankowego Funduszu Gwarancyjnego), Dariusz Filar (były członek RPP) czy nawet minister finansów Jacek Rostowski.

[srodtytul]Nowy prezes powinien bronić niezależności[/srodtytul]

Analitycy podkreślają, że rynki na świecie z uwagą będą śledzili ten wybór. „Jest niezwykle ważne, żeby uniknąć skojarzeń z upolitycznieniem banku centralnego jakie miało miejsce w Argentynie” - podkreślają ekonomiści ING BSK.. „Zważywszy na stabilną sytuację gospodarczą i finansową oraz fakt, że rolę prezesa objął pierwszy wiceprezes Piotr Wiesiołek (którego kompetencje nie budzą wątpliwości) oraz ryzyko, iż zbyt szybkie mianowanie prezesa NBP może zostać uznane jako zagrabianie władzy, cały proces może potrwać dwa miesiące” – dodają. „Kluczową kwestią będzie, kto czy nowy prezes rzeczywistym obrońcą niezależności banku centralnego. To o tyle istotne pytanie, że ostatni spór na linii zarząd NBP a RPP miał pewne elementy wychodzenia naprzeciw oczekiwaniom rządu przez część RPP, zaś nowe zasady wyceny rezerw uchwalone przez Radę bezpośrednio nawiązywały do pomysłów w przeszłości wyraźnie potępianych przez większość ekonomistów. W tym kontekście niezależność nowego Prezesa to sprawa kluczowa” – komentują ekonomiści Pekao.

Ekonomiści przypominają, że Piotr Wiesiołek nie ma prawa głosu w RPP, więc ta przez najbliższy czas będzie obradowała w dziewięcioosobowym składzie. Dziś członkowie Rady wybiorą spośród siebie prowadzącego obrady.

[srodtytul]Reformy czas zacząć[/srodtytul]

Część analityków zastanawia się, czy żałoba narodowa nie wpłynie negatywnie na tempo wzrostu gospodarczego. Podkreślają jednak, że jest zbyt wcześnie na ocenę konsekwencji. „Można zastanawiać się, jaki będzie wpływ tych wydarzeń na postawy konsumentów, szczególnie jeśli wziąć pod uwagę wyraźne ograniczenia po stronie finansowania konsumpcji. W tym kontekście istotna będzie obserwacja wskaźników nastrojów gospodarstw domowych; na pierwsze odczyty przyjdzie jednak poczekać co najmniej kilka tygodni, a aby móc zacząć przekładać te odczyty na prognozy wskaźników makro” – napisali ekonomiści Pekao.

Wśród komentarzy pojawia się również wątek dotyczący tego, że zginął prezydent, którego przedstawiciele rządu uważali za głównego „hamulcowego” reform. „Agencje ratingowe akceptowały takie rozumowanie i przyzwoliły, aby rząd zintensyfikował redukowanie deficytu dopiero po wyborach prezydenckich. Jeśli koalicja rządząca nie pokaże agresywnego harmonogramu tworzenia nowych aktów prawnych w ciągu najbliższych 3 miesięcy to po 20 czerwca nie będzie już miała czym się zasłonić przed forsowaniem reform” – przestrzegają ekonomiści ING BSK. „Premier Tusk już teraz może działać mając głowę państwa związaną z PO. Nie ma więc już jakichkolwiek przeszkód, aby reformować kraj, zakładając, że PO chce podejmować niepopularne decyzje przed wyborami parlamentarnymi w 2011 r.” – piszą analitycy Morgan Stanley. Z kolei ekonomiści BRE Banku sugerują, że w takiej sytuacji rynki mogą oczekiwać wcześniejszego, niż późniejszego przystąpienia Polski do strefy euro.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.