To efekt wyraźnej poprawy nastrojów na giełdach - inwestorzy wracają w stronę przecenionych w ostatnich tygodniach spółek technologicznych, co przekłada się na imponujące zwyżki głównych indeksów na Wall Street i nie tylko. Doniesienia o bliskim otwarciu Cieśniny Ormuz - Iran miałby się w tym temacie dogadać z Iranem i "roboczo" otworzyć akwen dla tranzytu na 60 dni bez żadnych opłat - później rozważane są różne scenariusze, w tym te oparte o tzw. "dobrowolne opłaty". Tym samym USA miałyby się zgodzić na scenariusz w którym to Teheran kontroluje Cieśninę, co byłoby sporym ustępstwem Waszyngtonu względem wcześniejszych planów i sygnałem, że Donald Trump chce wyjść z tej wojny za wszelką cenę. Szczegóły i decyzje w sprawie Ormuzu mają zapaść jeszcze dzisiaj, chociaż pojawiają się doniesienia, że strona irańska chciałaby jeszcze na tym coś "ugrać" względem USA. Wczoraj miało dojść do rozmów pomiędzy USA, a Katarem, który pełni rolę jednego z mediatorów w kontaktach z Teheranem - rozmowy dotyczyły "udrożnienia" tego kanału kontaktu, co może zapowiadać jakąś formę deeskalacji. I rynki dobrze przyjmują te informacje - zwiększają one szanse na ustabilizowanie się cen ropy na niższych poziomach - futures na WTI kontynuowały dzisiaj wczorajszy spadek schodząc nawet do 74,20 USD. To może być mocny sygnał dla globalnych scenariuszy dezinflacyjnych, co zresztą widać już po oczekiwaniach wobec wrześniowej podwyżki stóp przez FED - model CME FED Watch wskazuje zaledwie na 57 proc. Spadek poniżej 50 proc. może stać się mocnym impulsem dla dalszych spadków dolara - na razie inwestorzy zdają się wahać w tej sprawie, gdyż przed nami istotne dane z amerykańskiego rynku pracy - dzisiaj szacunki ADP, a w piątek kluczowe wyliczenia Departamentu Pracy.
W przestrzeni FX negatywnie wyróżnia się dzisiaj dolar nowozelandzki, co jest wynikiem publikacji słabszych danych z tamtejszego rynku pracy - stopa bezrobocia skoczyła w II kwartale do 5,6 proc. z 5,3 proc. (co jest najwyższym poziomem od 11 lat). Inne elementy raportu nie wypadły jednak negatywnie - zatrudnienie wzrosło o 0,5 proc. k/k przy prognozie 0,1 proc. k/k, co powoduje, że wpływ danych na notowania NZD nie powinien być długotrwały.
W kalendarzu makro uwagę zwrócą dzisiaj dane PMI dla usług ze strefy euro (zbiorcze o godz. 10:00) za lipiec, oraz analogiczne odczyty z Wielkiej Brytanii (godz. 10:30), oraz USA (godz. 15:45). Poza tym o godz. 14:15 poznamy szacunki ADP dla rynku pracy, a o godz. 16:00 odczyt ISM dla usług za ubiegły miesiąc. Za nami są już dane z Chin, które zaskoczyły negatywnie - usługowy PMI cofnął się w lipcu do 50,4 pkt. z 54,1 pkt.
EURUSD - 1,15 jako mocne wsparcie
Para EURUSD czeka.... podobnie jak inne układy z USD na paczkę danych z USA - dzisiaj usługowe PMI/ISM, a w piątek dane Departamentu Pracy USA, aby "upewnić" się, czy można będzie rozegrać scenariusz braku podwyżki stóp przez FED we wrześniu. Usługowe PMI dla strefy euro, które poznaliśmy o godz. 10:00 wypadły w zasadzie zgodnie z szacunkami (51,7 pkt. w lipcu). Taniejąca ropa zmniejsza szanse na podwyżki stóp zarówno dla FED, ale i też ECB - procesy dezinflacyjne.
Wykres dzienny EURUSD
Technicznie mocne wsparcia to okolice 1,1490-1,1500, a opór mamy wokół 1,1550-60. Ich złamanie da silniejszy ruch - większe prawdopodobieństwo tkwi w scenariuszu wzrostowym.
Sporządził: Marek Rogalski – główny analityk rynkowy DM BOŚ