Dane makro w tle
Ostatnie spadki doprowadziły główny rynek akcji nad przepaść. - Pokłosiem piątkowej sesji był kolejny spadek amerykańskiej "pięćsetki", otwarcie okna bessy oraz najniższe zamknięcie od sierpnia. Kurs znalazł się w tym tygodniu już poniżej średniej z 200 sesji, co istotnie komplikuje sytuację byków – komentuje Jacek Borawski z Noble Securities. – Trend spadkowy wyznacza klasycznie średnia z 15 sesji. Oscylatory wolne i szybkie weszły żwawo w strefę wyprzedania – są najniżej od roku, co zapewne sprawi, że nadchodzący tydzień przyniesie próbę poprawy sytuacji po stronie popytu. Wykres tygodniowy przynosi piąty kolejny czarny korpus, piąty raz w ciągu ostatnich 20 lat – analizuje Borawski.
Jak zauważa Patryk Pyka, dyrektor zespołu analiz i doradztwa inwestycyjnego w Xelion DI, końcówka zeszłego tygodnia okazała się szczególnie nieudana dla segmentu technologicznego, który w ujęciu relatywnym jest obecnie najbardziej przecenionym sektorem na Wall Street. – Pod względem wycen wskaźnikowych (cena do prognozowanego zysku) sektor technologiczny wyceniany jest obecnie z dyskontem około 20 proc. w stosunku do średniej pięcioletniej. Warto również zwrócić uwagę, że w przypadku samego indeksu S&P 500 wskaźnik ceny do prognozowanego zysku spadł poniżej poziomu 20-krotności, czyli w okolice, które rok temu przyniosły dynamiczne odbicie – podkreśla.
Inwestorzy cały czas nasłuchują sygnałów z Białego Domu, aczkolwiek wypowiedzi Donalda Trumpa traktują też z coraz większym dystansem. - Rynki reagują w ograniczonym stopniu na zapewnienia prezydenta Trumpa, że rozmowy z Teheranem przebiegają „skrajnie dobrze”. Wiele wskazuje na to, że droga do deeskalacji może prowadzić przez eskalację, co tłumaczy słabość rynków kapitałowych w końcówce poprzedniego tygodnia – mówi Pyka. – Istotna część ekspertów z zakresu geopolityki zakłada, że w kolejnym kroku przybyłe na miejsce jednostki amerykańskiej piechoty morskiej mogą zająć kluczową dla Iranu wyspę Chark, a także rozpocząć operację na terenach przybrzeżnych w Cieśninie Ormuz. Działania te miałyby na celu zneutralizowanie jednostek irańskich zagrażających statkom przepływającym przez ten szlak wodny – tłumaczy ekspert DI Xelion.
Marek Rogalski z DM BOŚ dodaje, że data 6 kwietnia może okazać się kluczowa dla scenariuszy wojny z Iranem. – USA nie ukrywają, że przygotowują się do scenariusza operacji lądowej w Iranie, chociaż opcja dyplomatyczna nadal pozostaje na stole. Stąd też tryb risk-off nadal się utrzymuje – mamy droższą ropę, gdyż sytuacja w Cieśninie Ormuz pozostaje niejasna, a do tego do wojny włączyli się w weekend jemeńscy Huti, co za chwilę może rodzić problemy w drugim newralgicznym miejscu żeglugowym na Bliskim Wschodzie, jakim jest Cieśnina Bab al-Mandab, która jest kluczowym elementem trasy prowadzącej do Kanału Sueskiego – wskazuje Rogalski.
Analityk DM BOŚ zwraca jeszcze uwagę na ciekawą jego zdaniem sytuację kruszców, których ceny jeszcze w piątek rosły i podobnie było też w poniedziałek. – Wygląda na to, że złoto i srebro po silnym uderzeniu fali risk-off, teraz zaczynają być bardziej traktowane jako nośnik wartości w sytuacji możliwego wzrostu globalnej inflacji – albo zwyczajnie mamy do czynienia z odreagowaniem po silnych spadkach – ocenia.
Zdaniem zarządzających MM Prime TFI z racji toczącej się wojny na Bliskim Wschodzie dalej najważniejsze będą informacje dotyczące deeskalacji lub eskalacji konfliktu i to one zapewne będą decydować o nastrojach inwestycyjnych także w tym tygodniu. Z danych makro natomiast istotniejszymi odczytami na pewno będą w tym tygodniu wstępna inflacja konsumencka za marzec ze strefy euro, indeks Chicago PMI, indeksy PMI dla przemysłu z państw europejskich (w tym z Polski), dynamika amerykańskiej sprzedaży detalicznej, indeks ISM dla przemysłu, a przede wszystkim marcowe dane z amerykańskiego rynku pracy – stopa bezrobocia oraz zmiana zatrudnienia w sektorach pozarolniczym i prywatnym.