Technologie

ATM: Znany inwestor powalczy o godziwą cenę

700 mln zł, czyli około 19,5 zł za akcję, mogą uzyskać fundusze, w tym MCI, sprzedając największego operatora centrów danych w kraju. To o około 60 proc. więcej, niż dostali giełdowi inwestorzy w lipcu.

Tomasz Czechowicz, założyciel MCI, pochwalił się transakcją na LinkedIn. Czekał na nią Raimondo Eggink.

Foto: Fotorzepa

Fundusz z grupy MCI uzyska około 533,3 mln zł ze sprzedaży akcji największego operatora centrów danych w kraju ATM na rzecz firmy utworzonej przez Goldman Sachs. Poinformowano o tym w sobotę. Cała firma mogła zostać sprzedana za około 700 mln zł, czyli około 19,5 zł za walor. To woda na młyn Raimondo Egginka, który uważa, że MCI powinien był zapłacić inwestorom wyższą cenę przed wyprowadzeniem firmy z giełdy.

Inwestor zażąda dopłaty

– Czekałem na sobotni komunikat – mówi „Parkietowi" Raimondo Eggink, znany na polskim rynku kapitałowym inwestor i członek rad nadzorczych spółek publicznych. Tak odpowiada pytany, czy spełnił złożoną na naszych łamach zapowiedź i wystąpił już do funduszu MCI o wyrównanie należnej mu ceny za akcje teleinformatycznej firmy. Przypomnijmy, że MCI zaproponował w przymusowym wykupie za walor ATM 12 zł, stosując się do przepisów pozwalających kierować się notowaniami walorów na giełdzie. Tymczasem zdaniem Egginka inwestorom pozbawianym pod przymusem lokaty należeć powinna się cena godziwa. Tę sam MCI wskazywał na 17,5 zł. Teraz okazuje się, że inwestor, którego MCI szukał dla ATM od dłuższego czasu, był skłonny zapłacić jeszcze więcej. O transakcji, w efekcie której po uzyskaniu odpowiednich zgód ATM, największy w Polsce niezależny operatorów centrów przetwarzania danych, zmieni właściciela, poinformowano w sobotę.

Fundusze, które odkupiły spółkę od spadkobierców Tadeusza Czichona i inwestorów giełdowych, mogą otrzymać około 700 mln zł – wynika z naszych obliczeń. Daje to około 19,5 zł za akcję ATM. Podobnie wynika z obliczeń Raimondo Egginka.

Fundusz z Grupy MCI, kontrolowanej przez Tomasza Czechowicza i należący do Mezzanine Management wehikuł AMC Capital IV Albatros sprzedadzą teleinformatyczną spółkę międzynarodowej firmie inwestycyjnej Global Compute Infrastructure.

To nieznana firma. Nie ma w tym nic dziwnego, bo to zupełnie nowy gracz w sektorze. Jak mówi Maciej Kowalski, partner i zarządzający funduszem MCI.Euroventures, który z ramienia MCI inwestował w ATM, polski operator centrów danych będzie pierwszą inwestycją Global Compute w ogóle.

– Global Compute to platforma założona przez doświadczony zespół menedżerów i zarządzana przez Scotta Petersona, założyciela Digital Realty, jednego z największych operatorów data center na świecie. Global Compute będzie finansowana przez West Street Infrastructure Partners III – fundusz zarządzany przez Goldman Sachs. ATM trafił więc do portfela inwestycyjnego giganta – podkreśla Maciej Kowalski. W sobotę podano, że Global Compute zamierza „nabywać, rozwijać i obsługiwać centra danych w Ameryce Północnej, Europie, regionie Azji i Pacyfiku oraz Ameryce Łacińskiej".

Zysk na kolejne inwestycje

Według Kowalskiego sprzedaż ATM to dla MCI rekordowa transakcja wyjścia z inwestycji (na fundusz przypadnie maksymalnie 533,3 mln zł), dająca rekordowy zysk na pojedynczej transakcji. – Szacujemy, że wyniesie on 330 mln zł. Przewyższy zatem zysk zrealizowany na transakcji Netrisk, którą zrealizowaliśmy na początku tego roku – mówi Kowalski.

– Założeniem jest, że środki pozyskane przez subfundusz MCI.EuroVentures 1.0 zostaną przeznaczone na nowe inwestycje subfunduszu – podaje zarządzający, pytany, co stanie się z gotówką uzyskaną za akcje ATM.

W 2019 r. spółka wykazała 149 mln zł przychodów, 74 mln zł EBITDA (wg. MSSF16) i 6 mln zł zysku netto.

Według raportu półrocznego powierzchnia serwerowni (netto) ATM wynosi ponad

8 tys. mkw. i jest zajęta w 90 proc. Firma rozpoczęła inwestycję w nowy obiekt.

W poniedziałek firma opuściła warszawski parkiet.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.