Technologie

Polkomtel: 4,2–5,7 mld zł dla państwa

Po 2,5–2,8 mld zł brutto zarobią, sprzedając akcje Polkomtelu jego trzej duzi polscy akcjonariusze: PGE, PKN Orlen i KGHM.
Foto: Bloomberg

Potem, także jeszcze w tym roku, około 1,6 mld zł w formie podatku od zysków ze?sprzedaży akcji przekażą oni fiskusowi, a następnie kolejne 2,6–4,1 mld zł z dywidendy od PKN Orlen, KGHM, Polskiej Grupy Energetycznej i Węglokoksu może trafić do Skarbu Państwa w 2012 roku. W sumie do budżetu kraju, dzięki zmianom właścicielskim w sieci Plus może trafić więc bezpośrednio od 4,2 mld zł do 5,7 mld zł – wynika z naszych obliczeń, przeprowadzonych na podstawie prognoz tegorocznych zysków polskich akcjonariuszy Pol-komtelu.

W szacunkach wzięliśmy pod uwagę prognozę i politykę dywidendową KGHM. Zarząd zapowiedział, że 2011 r. grupa zakończy z 8,345 mld zł zysku netto, a polityka dywidendowa przewiduje, że maksymalnie grupa mogłaby więc wypłacić 6,5 mld zł. Pula przypadająca na Skarb Państwa, posiadającego 31,8 proc. akcji KGHM, to 2,08 mld zł. Z kolei w przypadku Orlenu i PGE posłużyliśmy się prognozami Domu Maklerskiego BZ?WBK dla tych firm. – Spodziewam się, że zysk netto Orlenu z uwzględnieniem sprzedaży akcji Polkomtelu i po przeszacowaniu cen ropy wyniesie około 5 mld zł – oceniał Paweł Burzyński, analityk z tego biura. Jego kolega Paweł Puchalski sądzi natomiast, że grupa PGE zarobi w br. 5,7 mld zł.

Jeszcze w lutym wydawało się, że spośród polskich akcjonariuszy najmniej przy transakcji zarobi PGE. Wycena akcji operatora sieci Plus, jaką energetyczna grupa przyjęła w księgach na koniec września ub.r., wynosiła 1,66 mld zł za 21,85-proc. pakiet. W tym samym czasie w raportach PKN Orlen i miedziowego koncernu KGHM widniały kwoty zbliżone do 1,4 mld zł.

Raporty roczne gigantów, opublikowane już w bieżącym roku, gdy ruszyła procedura sprzedaży Polkomtelu, przyniosły tu pewne zmiany. KGHM zrewidował ją w górę do 1,43 mld zł. W przypadku grupy PGE mamy zaś do czynienia z dwiema wycenami:?1,35 mld zł w raporcie grupy, 1,66 mld zł w sprawozdaniu jednostkowym.

Transakcja przyniesie pieniądze nie tylko państwowej kasie, ale także kilkudziesięciu prywatnym podmiotom, które bądź przy niej doradzają, bądź widzą innego rodzaju marketingowe korzyści. Każda z firm sprzedających akcje Polkomtelu ma własnych doradców finansowych i prawnych. Vodafonowi od jesieni ub.r. doradza Goldman Sachs. PGE – konsorcjum instytucji z grupy ING. KGHM doradza KPMG i Credit Suisse.

Nad bankami inwestycyjnymi pracującymi dla Orlenu, KGHM, PGE i Vodafone jest jeszcze oddział japońskiej grupy Nomura. Ten doradca Orlenu, jako lider koordynuje prace instytucji i reprezentuje akcjonariuszy Polkomtelu w kontaktach z potencjalnymi zainteresowanymi.

W Polsce przy operacji pracują największe kancelarie specjalizujące się w rynku fuzji i przejęć.

Można szacować, że każda z trzech dużych sprzedających Polkomtel polskich spółek wyda na doradców 10–40 mln zł, a wszystkie zaangażowane strony, w zależności od zapłaty za sieć: 0,5–0,9 mld zł.

[ramka][srodtytul]Zaskakująca oferta zza oceanu[/srodtytul]

Udziałem w prywatyzacji Polkomtelu jest też zainteresowana  b. szefowa Compaqa w Polsce Eva Gajewska-Blaisdell. Opowiedziała nam o planie przejęcia Polkomtelu przez jej amerykańską grupę, w skład której wchodzi spółka Angel Mobile. Problem jest tylko taki, że to – jak sama przyznaje inwestorka – start-up, czyli przedsięwzięcie w początkowej fazie rozwoju. Chce połączyć siły z którymś z silnych finansowo podmiotów, które zakwalifikowały się na krótką listę potencjalnych kupców. (Obok Zygmunta Solorza-Żaka są to szwedzka TeliaSonera, norweski Telenor we współpracy z Bain Capital oraz fundusz Apax).[/ramka]

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.