Surowce i paliwa

Niski kurs ropy sprzyja Unimotowi

W grupie maleją koszty zakupu paliw i koszty finansowe. Według zarządu duża przecena akcji jest następstwem dezorientacji inwestorów spowodowanej zawirowaniami na rynku ropy i informacjami o koronawirusie.
Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompała

Mocny spadek kursu ropy naftowej ma pozytywny wpływ, zwłaszcza w krótkim i średnim terminie, na kondycję finansową grupy Unimot, jednego z największych w kraju importerów oleju napędowego i autogazu. - Dzięki niskiej wycenie surowca maleją nam koszty zakupu tych samych ilości paliw i innych produktów ropopochodnych. W hurcie i na stacjach ich ceny spadają znacznie wolniej niż kurs ropy, co przy szybkim reagowaniu na zmieniająca się na rynku sytuację pozwala nam istotnie zwiększać wartość uzyskiwanych marż - mówi Adam Sikorski, prezes Unimotu.

Dodaje, że spółka w prowadzonej działalności duży nacisk kładzie na transakcje zabezpieczające kurs ropy. W efekcie teraz może rolować otwarte pozycje osiągając z tego tytułu dodatnie przepływy finansowe . - Niezależnie od tego niska cena ropy oznacza spadek kosztów finansowych. Wydając mniej pieniędzy niż dotychczas na zakup tej samej ilości produktów, którymi handlujemy płacimy mniejsze odsetki od zaciągniętych kredytów i mniej wydajemy na nowe zabezpieczenia - twierdzi Sikorski.

Jego zdaniem firma również w długim terminie na obecnej sytuacji może zarabiać, o ile nie dojdzie do drastycznego pogorszenia sytuacji w polskiej i światowej gospodarce. Chodzi tu m.in. o spadający popyt wywołany koronawirusem. - W Chinach, w których handlujemy olejami silnikowymi i jako grupa uzyskujemy z tego tytułu około 1 proc. łącznych przychów obserwujemy powolny powrót tamtejszego rynku do normalności - informuje Sikorski. Jego zdaniem spółce najbardziej mógłby zaszkodzić drastyczny spadek popytu na olej napędowy w Polsce, ale na razie się na to nie zanosi. Co więcej nawet gdyby tak się stało, to negatywne skutki tej sytuacji mogłaby rozbić się w podobnym stopniu na importerów, co i producentów paliw.

Dziś na giełdzie inwestorzy mocno przecenili akcje Unimotu. Na otwarciu sesji kosztowały 19 zł, co oznaczało spadek kursu o 18,8 proc. - Myślę, że obecna sytuacja jest następstwem dezorientacji inwestorów spowodowanej zawirowaniami na rynku ropy i kolejnymi informacjami o rozprzestrzenianiu się koronawirusa. Z naszego punktu widzenia dziś nie ma jednak fundamentalnych przesłanek do wyprzedaży akcji Unimotu - mówi Sikorski.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.