Przemysł

Stelmet z większym zyskiem

Producent drewnianej architektury ogrodowej odczuł negatywne skutki pandemii Covid-19 w przychodach.

Stanisław Bieńkowski, prezes Stelmetu

Foto: materiały prasowe

W I połowie roku obrotowego 2019/2020 (trwającym od października do marca) Stelmet wypracował 9,6 mln zł zysku netto wobec 3,5 mln zł straty w analogicznym okresie poprzedniego roku. Zysk operacyjny zwiększył się o ponad 75 proc., do 15,6 mln zł. Skonsolidowane przychody ze sprzedaży wyniosły 247,15 mln zł i były o 6 proc. niższe niż rok wcześniej.

Głównym źródłem przychodów grupy była sprzedaż wyrobów drewnianej architektury ogrodowej (DAO). Przychody tego segmentu w pierwszym półroczu roku obrotowego 2019/2020 wyniosły 177,6 mln zł i odpowiadały za blisko 72 proc. łącznych przychodów. W porównaniu z pierwszym półroczem 2018/2019, sprzedaż DAO była niższa o 10 proc., co spowodowane było znacznym jest spadkiem w ostatnich tygodniach marca w wyniku wybuchu epidemii COVID-19 i wprowadzeniu licznych ograniczeń dotyczących funkcjonowania sklepów czy przemieszczania się. - Praktycznie na wszystkich rynkach, za wyjątkiem Wielkiej Brytanii, odnotowaliśmy spadki sprzedaży zarówno w ujęciu wartościowym jak i wolumenowym. Największy negatywny wpływ obserwowaliśmy na rynku francuskim, włoskim i hiszpańskim - te kraje najszybciej zostały dotknięte pandemią COVID-19. Nieco lepsza sytuacja była na rynku niemieckim oraz polskim, które później niż rynki Europy Południowej wprowadziły ograniczenia. Nieznaczne wzrosty sprzedaży rok do roku odnotowaliśmy na rynku brytyjskim, który najdłużej funkcjonował bez zakłóceń i dodatkowo sprzedaż była tam wspierana warunkami pogodowymi, tj. wichurami, które napędzały popyt odtworzeniowy - skomentował Andrzej Trybuś, wiceprezes Stelmetu.

- Przełom lutego i marca to tradycyjnie początek sezonu najwyższej sprzedaży wyrobów drewnianej architektury ogrodowej. Pandemia istotnie zaburzyła tę sezonowość. Podjęte przez państwa UE działania w związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa, których skutkiem było między innymi zamknięcie sieci sprzedaży, centrów handlowych i sklepów na większości rynków, na których działa Grupa Stelmet, zmusiły nas do stopniowego zmniejszania produkcji w ostatnich dniach marca, oraz całkowitego jej wstrzymania w pierwszej połowie kwietnia w zakładach w Zielonej Górze, Lubięcinie oraz Jeleniowie. W połowie kwietnia wznowiliśmy produkcję, a sytuacja na rynkach zaczęła stopniowo się poprawiać. Ograniczenia w turystyce oraz konieczność spędzania czasu we własnych domach przełożyły się na wzrost popytu na produkty wyposażenia ogrodów i działek, w tym również na wyroby DAO oferowane przez Grupę Stelmet - wyjaśnia Stanisław Bieńkowski, prezes Stelmetu.

Spadek sprzedaży w segmencie DAO został częściowo skompensowany wzrostem sprzedaży pelletu oraz produktu ubocznego (tj. nieprzetworzonych na pellet trocin, zrębków, wiórów oraz kory).

Mimo niższych przychodów, w I półroczu roku obrotowego 2019/2020 Grupa Stelmet odnotowała istotną poprawę kluczowych wyników finansowych. EBITDA wyniosła 37,5 mln zł i była o ponad 24 proc. wyższa niż przed rokiem. - Poprawa wyniku na poziomie EBITDA to przede wszystkim pozytywny efekt przeprowadzonej w poprzednich latach optymalizacji działalności operacyjnej brytyjskiej spółki Grange Fencing oraz ograniczenia kosztów ogólnego zarządu. Pozytywny wpływ kształtowania się kursów walutowych na zysk z działalności operacyjnej w omawianym okresie był ograniczony i wyniósł 0,7 mln zł - Piotr Leszkowicz, dyrektor finansowy Stelmetu.

Powiązane artykuły