Pracownicze plany kapitałowe PPK

Mało chętnych na PPK. Przystąpił co czwarty

Po zakończeniu wdrażania PPK w małych i średnich firmach udział pracowników w programie spadł do 24–26 proc. – szacuje Instytut Emerytalny.
Foto: Adobestock

Pracownicze plany kapitałowe mają nas zachęcić do dodatkowego oszczędzania na czas emerytury. Rząd i większość ekspertów emerytalnych przekonują, że dodatkowe oszczędzanie jest potrzebne, bo emerytury wypłacane z ZUS będą bardzo niskie. Dodatkową zachętą do udziału w PPK ma być to, że do wpłat uczestniczących w nich pracowników dokładają się pracodawcy i państwo. Zdaniem autorów programu sprawia to, że trudno znaleźć bardziej atrakcyjny produkt oszczędnościowy.

Covid szkodzi partycypacji

Przed rokiem, w czasie pierwszego etapu wdrażania programu PPK, który objął największe firmy zatrudniające co najmniej 250 osób, przystąpiło do niego 39 proc. uprawnionych do tego ich pracowników. Choć oczekiwania rządu były wyższe, to Polski Fundusz Rozwoju, który odpowiada za wdrożenie PPK, uznał ten wynik za obiecujący. Spodziewa się, że z upływem czasu poziom partycypacji pracowników w PPK będzie rósł. PFR przyznał jednocześnie, że zanim ten przyrost nastąpi, na starcie kolejnych etapów programu partycypacja może być niższa niż w dużych firmach.

Na początku tego roku przyszła pandemia koronawirusa i prawdopodobnie odcisnęła swoje negatywne piętno także na programie pracowniczych planów kapitałowych. Eksperci zresztą to przewidywali.

Tłumaczyli, że wiele firm walczy teraz o utrzymanie płynności finansowej i przetrwanie, więc siłą rzeczy wdrożenie PPK zeszło na dalszy plan. Także pracownicy, którzy doświadczyli obniżki pensji, albo po prostu boją się o swoje miejsca pracy, mniej skłonni są dziś podejmować decyzje o długoletnim oszczędzaniu.

Widać to w wynikach, na razie szacunkowych, partycypacji pracowników w PPK. W listopadzie zakończyły się kolejne dwa etapy wdrażania tego programu. Objęły małe i średnie firmy, które zatrudniają od 20 do 249 osób. Jak ocenia Instytut Emerytalny, który przygotował raport na temat poziomu partycypacji w PPK w IV kwartale 2020 r., 10 listopada w programie było 1,65 mln uczestników. Blisko 1,1 mln z tego to jednak pracownicy największych firm (250+). Reszta przypada na pracowników małych i średnich firm.

Foto: GG Parkiet

– Biorąc pod uwagę liczbę pracowników dużych, średnich i małych firm uprawnionych do uczestnictwa w PPK, którą rząd szacował na około 6,4 mln, oraz liczbę 1,65 mln osób, w imieniu i na rzecz których zgodnie z naszymi szacunkami zawarta została umowa o prowadzenie PPK, aktualną partycypację w tym programie należy określić ogółem na około 24 do 26 proc. – wylicza w swoim raporcie Instytut Emerytalny. – Powyższe oznacza, że partycypacja w PPK wśród pracodawców zatrudniających od 20 do 249 osób jest o kilkanaście punktów procentowych niższa niż ta, jaką odnotowano w większych firmach – dodają autorzy raportu.

Niezadowalające wyniki

W ich ocenie aktualny poziom partycypacji w PPK należy uznać za niezadowalający i potrzebne jest podjęcie skutecznych działań celem jego zwiększenia.

Autorzy raportu zwracają też uwagę, że w IV kwartale 2020 r. wartość aktywów zgromadzonych na rachunkach uczestników PPK zbliża się do 3 mld zł. – Jest to wartość zauważalnie mniejsza niż oczekiwania, jakie twórcy PPK deklarowali na etapie tworzenia ram prawnych dla funkcjonowania tego programu – czytamy w raporcie.

Na oficjalne podsumowanie wdrażania PPK w małych i średnich firmach musimy jeszcze poczekać. W PFR usłyszeliśmy, że jest ono przygotowywane i zostanie upublicznione za mniej więcej tydzień.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.