Parkiet PLUS

Szykuje się kolejna ulga dla klientów TFI

Za kilka miesięcy zaczną obowiązywać wytyczne ESMA dotyczące opłat za wyniki funduszy, co powinno być korzystne dla klientów.
Foto: Adobestock

Opłaty za zarządzanie funduszami maleją dzięki regulacjom, jednak klienci TFI mogą ponosić duże koszty inwestycji, gdy fundusz zarabia, o ile wynagrodzenie dla zarządzających powiązane jest z osiągnięciami funduszu. W tym zakresie również szykują się zmiany w najbliższym czasie, które zaczną obowiązywać od początku nowego roku.

Czytaj także: Należy patrzeć nie tylko na koszty stałe

NBP będzie analizował

Stałe opłaty za zarządzanie, zgodnie z rozporządzeniem, od przyszłego roku nie będą mogły być wyższe niż 2 proc. Obniżki rozpoczęły się z początkiem 2019 r., kiedy zaczął obowiązywać limit 3,5 proc. Wówczas jedną z instytucji, które opowiadały się za większymi cięciami opłat stałych, był Narodowy Bank Polski. NBP odniósł się do sprawy opłat za zarządzanie także przed rokiemm pisząc, że „na skutek pandemii Covid-19 oraz związanego z tym spadku stóp procentowych towarzystwa funduszy inwestycyjnych powinny wprowadzić dalsze obniżki wysokości stawek wynagrodzenia za zarządzanie. Dotychczasowe rozwiązania regulacyjne w tym zakresie wydają się bowiem niewystarczające w obliczu zmiany warunków rynkowych, a polski sektor funduszy inwestycyjnych wciąż pozostaje jednym z najdroższych w Europie". Jesienią NBP odniósł się także do kwestii opłat za wyniki osiągane przez fundusze, stwierdzając, że „należy rozważyć wprowadzenie regulacji kompleksowo odnoszących się do wszelkich kosztów pobieranych z aktywów funduszy inwestycyjnych. Powinny one dotyczyć nie tylko stałych opłat za zarządzanie, lecz także opłat za zarządzanie uzależnionych od wyników osiąganych przez fundusze".

Jak usłyszeliśmy w NBP, obecnie nie są podejmowane inicjatywy w zakresie zmian wysokości maksymalnych stawek opłat stałych za zarządzanie funduszami inwestycyjnymi ani uregulowania sposobów naliczania i pobierania opłat zmiennych. Przedstawiciele NBP przypominają, że proces obniżania stawek stałego wynagrodzenia za zarządzanie FIO i SFIO zapoczątkowany w 2019 r. nie jest bowiem jeszcze w pełni zakończony – docelowa stawka tego wynagrodzenia w wysokości 2 proc. wartości aktywów netto funduszu w skali roku będzie obowiązywała od 2022 r. NBP zapowiada, że po zakończeniu cyklu obniżek podejmie próbę oceny skuteczności wprowadzonych rozwiązań. A jeśli chodzi o opłaty za wyniki, przypomina o opublikowanych przez Europejski Urząd Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych (ESMA) w 2020 r. wytycznych i zdaniem NBP powinny one przyczynić się do uporządkowania stosowanych przez TFI metod pobierania opłat zmiennych, a także zapobiegania obciążaniu uczestników funduszu nadmiernymi kosztami.

IZFiA przekaże dobre praktyki

Proces obniżek opłat stałych zatem trwa, natomiast w najbliższym czasie wyjaśni się, w jaki sposób zostaną uregulowane zasady pobierania przez TFI opłat związanych z osiąganymi wynikami funduszy. Izba Zarządzających Funduszami i Aktywami kończy opracowywać tzw. dobre praktyki dotyczące opłat za wyniki, wcielając wytyczne ESMA na krajowym rynku. Nowe przepisy mają wejść w życie wraz z początkiem 2022 r.

KNF wystosował w tej sprawie pismo do TFI w styczniu. Jak tłumaczy Jacek Barszczewski, rzecznik KNF, zgodnie z tym stanowiskiem nowe wnioski, które będą odnosić się do opłaty za wyniki, powinny uwzględniać wymogi zawarte w treści wytycznych ESMA. – W przypadku funduszy inwestycyjnych, w których statutach już teraz przewidziane są opłaty za wyniki, powinny one dostosować swoje statuty do ww. wymogów do 1 stycznia 2022 r. Towarzystwa powinny zatem dokonać weryfikacji zasad naliczania wynagrodzenia zmiennego za zarządzanie w zarządzanych przez siebie funduszach inwestycyjnych pod kątem zgodności z wymogami zawartymi w treści wytycznych – mówi Barszczewski. – W przypadku gdy w następstwie dokonanej weryfikacji zaistnieje konieczność modyfikacji statutów funduszy w powyższym zakresie, ww. fundusze będą zobowiązane wystąpić, z odpowiednim wyprzedzeniem, z wnioskami o udzielenie zezwolenia na zmianę statutów funduszy w zakresie naliczania wynagrodzenia zmiennego, tak aby statuty tych funduszy były dostosowane do wytycznych do 1 stycznia 2022 r.

Zdaniem Barszczewskiego zastosowanie wytycznych ESMA, poprzez wprowadzenie jasnych i przejrzystych kryteriów dot. mechanizmów naliczania opłaty za wyniki, powinno przyczynić się do ujednolicenia (w ramach dostępnych metod) podejścia zarządzających funduszami oraz zminimalizować ryzyko nieprawidłowości w tym obszarze.

Do tej pory w Polsce nie było przepisów regulujących wysokość wynagrodzenia zmiennego. Część TFI pobierała je np. raz do roku, inne naliczały opłaty co kwartał. Będzie to jedna z głównych zmian, bo zgodnie z wytycznymi ESMA pobór opłaty będzie możliwy raz do roku. Co ciekawe, ESMA wprowadza także tzw. okres odniesienia, co oznacza, że TFI będą musiały badać okresy strat w horyzoncie pięcioletnim i w zależności od tego będą mogły naliczać opłaty za wyniki. – Dotąd mogło być np. tak, że fundusz w jednym kwartale mógł ponieść dużą stratę, a w kolejnym osiągnąć zysk, który jednak nie rekompensował wcześniejszych spadków. Mimo to TFI mogło w takim przypadku pobrać opłatę za wyniki – tłumaczy jeden z ekspertów.

Część krajowych funduszy stosuje obecnie benchmarki składające się np. z wyniku odpowiedniego indeksu, ale pomniejszonego np. o opłatę za zarządzanie, i to także się zmieni. Dodatkowo skład portfela nie będzie mógł istotnie odbiegać od indeksu odniesienia.

Modyfikacje w funduszach niebawem

Większość TFI przyznaje, że w tym roku nie zmieniło zasad naliczania opłat zmiennych, jednak od przyszłego roku będą musiały się dostosować. – Zasady pobierania opłat związanych z wynikami funduszy w tym roku nie różnią się od roku poprzedniego. Natomiast inna jest ich wysokość, ponieważ zależą od tegorocznych wyników funduszy i ich odniesienia do właściwych wskaźników referencyjnych (a te oczywiście są inne niż w 2020 r.) – zauważa Paweł Mizerski, wiceprezes, dyrektor departamentu zarządzania aktywami Uniqa TFI. – Od 2022 r. planujemy dostosowanie opłaty zmiennej do wytycznych ESMA, czyli w naszym przypadku głównie odniesienie się dodatkowo do długoterminowych wyników funduszy. Jednocześnie nadal nie będziemy pobierać tej opłaty w przypadku produktów emerytalnych (IKZE oraz IKE) – zaznacza Mizerski.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.