REKLAMA
REKLAMA

Parkiet PLUS

Absolutorium nie jest absolutne

Udzielenie skwitowania chroni członka zarządu i rady nadzorczej, ale nie jest żelazną ochroną przed roszczeniami spółki. Z kolei jego brak nie oznacza też automatycznych skutków prawnych.
Tobiasz Bury były prezes Idea Banku Menedżer kierował bankiem od października 2017 r. do listopada 2018 r. Kilkanaście dni temu akcjonariusze nie dali mu skwitowania.
materiały

Druga część pierwszego półrocza to newralgiczny okres dla zarządów i rad nadzorczych, bo właśnie wtedy odbywa się większość zwyczajnych walnych zgromadzeń (jest na to czas przez sześć miesięcy od zakończenia roku obrotowego). Podczas obrad podejmowane są nie tylko uchwały w sprawie zatwierdzenia sprawozdań finansowych i podziału zysku lub pokrycia straty za ostatni rok, ale także dotyczące udzielenia absolutoriów z wykonania obowiązków członków zarządów i nadzoru.

Stosunkowo niewiele przypadków

Ostatnio niewiele osób nie otrzymało skwitowania, do czego przyczynia się dobra kondycja spółek dzięki silnej gospodarce, ale kilka takich przypadków było. Nie dostał go Daniel Ozon, do czerwca prezes JSW, oraz byli menedżerowie Idea Banku: Tobiasz Bury (były prezes), Małgorzata Szturmowicz, Dariusz Makosz i Aneta Skrodzka-Książek (byli członkowie zarządu). To nie pierwsze takie przypadki w tym pogrążonym w problemach banku, bo rok temu skwitowania nie dostali Jarosław Agustyniak, poprzedni prezes, i Dominik Fajbusiewicz, były członek zarządu. Znamienne jest, że rok temu absolutorium otrzymali członkowie rady nadzorczej Idea Banku (powiązani są z głównym akcjonariuszem Leszkiem Czarneckim) mimo że to pod ich nadzorem bank popadł w poważne tarapaty, oferując trefne obligacje GetBacku. Cały poprzedni zarząd tego windykatora nie dostał w 2018 r. skwitowania, ale rynek zbulwersowała informacja, że wszyscy członkowie jego rady nadzorczej – z wyjątkiem jej szefa Kena Maynarda – otrzymali absolutorium. Z drugiej strony nie dziwi to, biorąc pod uwagę powiązanie nadzoru z głównym akcjonariuszem, a to on ma decydujący głos na walnym zgromadzeniu.

W tym roku absolutorium otrzymał – mimo że rada nadzorcza tego nie rekomendowała (ale też nie zalecała braku skwitowania) – Maciej Surdyk, wtedy wiceprezes Aliora, który jednak parę dni później złożył rezygnację. Rok temu skwitowania nie dostał Piotr Skrzyński, były wieloletni prezes Protektora.

Absolutorium chroni, ale nie zawsze

Brak skwitowania nie implikuje właściwie żadnych automatycznych i bezpośrednich skutków prawnych. Nie oznacza też automatycznego odwołania z zarządu czy rady, nie przesądza też o pociągnięciu takiej osoby do odpowiedzialności odszkodowawczej. – W szczególności nie oznacza powstania odpowiedzialności majątkowej po stronie członka zarządu ani nie zastępuje decyzji o skierowaniu roszczeń przeciwko niemu. Aby wystąpić z roszczeniem odszkodowawczym względem członka zarządu, wymagane jest podjęcie odrębnej uchwały zgromadzenia w tym względzie – wyjaśnia Jarosław Szewczyk, adwokat, partner w kancelarii RKKW.

Nieudzielenie absolutorium otwiera spółce możliwość dochodzenia odszkodowania za wyrządzoną szkodę. – W razie procesu będzie musiała wykazać zarówno winę członka zarządu, która może polegać na naruszeniu reguł ostrożności, przekroczeniu kompetencji czy działania z naruszeniem prawa, jak i wysokość poniesionej szkody. Ta ostatnia jest niekiedy bardzo trudna do wykazania. Pomiędzy winą członka zarządu a powstałą szkodą musi istnieć związek przyczynowy, tzn. szkoda musi bezpośrednio wynikać z zawinionych działań lub zaniechań członka zarządu – zaznacza Leszek Kieliszewski, prawnik w kancelarii Legality. W spółkach giełdowych informacje o braku absolutoriów są publiczne, rozchodzą się dość szybko, szczególnie jeśli sprawa dotyczy dużej firmy lub znanego menedżera. Brak skwitowania to informacja wysłana rynkowi, że dany członek organu w ocenie akcjonariuszy nie wywiązał się należycie ze swoich obowiązków. – Brak skwitowania zawsze dotyka dóbr osobistych takiej osoby – dobrego imienia i reputacji biznesowej, zwłaszcza jeżeli mamy do czynienia ze spółką publiczną. Brak absolutorium poczytywany jest za wotum nieufności wobec członka organu. Absolutorium jest swego rodzaju deklaracją wiedzy spółki – składaną przez jej organ właścicielski – bez jakiegokolwiek uzasadnienia, w stosunku do imiennie wskazanego członka organu spółki, o braku zastrzeżeń co do sprawowania przez niego funkcji w danym okresie. Jego udzielenie co do zasady zwalnia członka zarządu z odpowiedzialności względem spółki za wyrządzoną szkodę.

Nie jest to jednak żelazna ochrona. – Absolutorium opiera się zawsze na okolicznościach przedstawionych wspólnikom właśnie przez osoby kwitowane, więc istnieje rozbieżność poglądów co do tego, czy udzielenie absolutorium może zwalniać członka zarządu z odpowiedzialności względem spółki. Najnowsze orzecznictwo wskazuje, że udzielenie skwitowania nie wyklucza dochodzenia przez spółkę w przyszłości roszczeń odszkodowawczych od członka zarządu, absolutorium dotyczy bowiem wyłącznie działalności znanej wspólnikom, a nie nieprawidłowości, które mogą zostać ujawnione później – zaznacza adwokat z RKKW.

– Absolutorium nie ma charakteru absolutnego. Nawet mimo jego udzielenia członek zarządu może zostać pociągnięty do odpowiedzialności odszkodowawczej względem spółki, jeżeli na dzień podjęcia uchwały o udzieleniu absolutorium spółka nie posiadała wiedzy o zdarzeniach lub działalności członka zarządu, z którego wynikła szkoda – podkreśla Kieliszewski. Oznacza to, że spółka, chcąc podważyć absolutorium, musi dowieść, że akcjonariusze, udzielając go, nie znali wszystkich faktów dotyczących działania menedżera lub zostali przez niego wprowadzeni w błąd. Kieliszewski dodaje, że uchwała walnego zgromadzenia o dochodzeniu odszkodowania jest każdorazowo badana przez sąd, a jej brak – nawet niezależnie od ewentualnego istnienia przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej członków zarządu – prowadzi do oddalenia powództwa.

Nie tylko zszargana reputacja

Absolutorium ma w dużym stopniu znaczenie reputacyjne, dotyczące osób, które go nie otrzymały. Bywa także narzędziem walki w razie konfliktów między akcjonariuszem a menedżerem czy członkiem nadzoru. Eksperci podkreślają jednak, że nie należy umniejszać roli uchwały w sprawie skwitowania. Przykładowo Komisja Nadzoru Finansowego w uchwale z 2008 r. w sprawie wytycznych i okoliczności istotnych dla oceny rękojmi kandydatów na członków organów podmiotów nadzorowanych wskazała, że uzyskanie absolutorium z pełnionych funkcji jest brane pod uwagę jako kryterium oceny kandydatów na stanowiska kierownicze w nadzorowanych przez KNF instytucjach finansowych. Dla bankowców, ubezpieczycieli i pracowników towarzystw funduszy inwestycyjnych brak absolutorium w praktyce może oznaczać zamknięte drzwi to sprawowania funkcji prezesa i kluczowych stanowisk w zarządzie, do których objęcia wymagana jest zgoda nadzoru.

– Nieudzielenie absolutorium może być również przyczyną braku wypłaty części zmiennej wynagrodzenia uzależnionej od oceny pracy członka organu w danym roku finansowym. Warto także zwrócić uwagę, że w niektórych sytuacjach brak udzielenia absolutorium może być przyczyną rozwiązania umowy o pracę z przyczyn leżących po stronie pracownika lub skutkować wypowiedzeniem zlecenia z ważnych przyczyn. Istotne w tym przypadku będą jednak okoliczności, które wpłynęły na decyzję wspólników o nieudzieleniu skwitowania – podkreśla Jarosław Szewczyk.

Kwestia absolutorium może mieć także znaczenie procesowe w razie sporu z członkiem zarządu czy rady nadzorczej. – W sytuacji, w której ewentualne roszczenie dotyczy okoliczności, o których akcjonariusze wiedzieli, członek zarządu może wykorzystać fakt udzielenia absolutorium jako linię obrony w ewentualnym procesie sądowym, obalając domniemanie winy leżące po jego stronie. Osoba, która nie otrzymała absolutorium, nie będzie mogła działać w ten sposób – wyjaśnia prawnik RKKW.

Dodaje, że ważne jest także to, że w przypadku dochodzenia od członka zarządu odpowiedzialności z tytułu szkody wyrządzonej spółce jego działaniem lub zaniechaniem sprzecznym z prawem lub postanowieniami umowy spółki, okoliczność udzielenia temu członkowi zarządu absolutorium skutkować będzie koniecznością udowodnienia przez spółkę nieprawidłowości. – Co więcej, to spółka obarczona będzie ciężarem wykazania, że zarządzający działał w sposób zawiniony. Członek zarządu może więc powoływać się na uchwałę udzielającą mu absolutorium w sytuacji zaistnienia sporu, ale koniec końców to sąd rozstrzygał będzie, czy spełnione zostały przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej, jak również czy udzielone absolutorium mogło odnosić się do dochodzonego przez spółkę roszczenia – dodaje Szewczyk.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

© ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone
Źródło: PARKIET

×

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.


Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA