Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie założenia stoją za Kodeksem Dobrych Praktyk Nadzoru Właścicielskiego?
- Jakie zobowiązania nakłada kodeks na członków zarządów i rad nadzorczych?
- Czy kodeks wpływa na proces rekrutacji i awansów w spółkach Skarbu Państwa?
- Jakie znaczenie dla nadzoru właścicielskiego mają komitety audytu?
- Jaka jest rola zarządów w kontekście wymagań kodeksu?
- Jakie są perspektywy wprowadzenia dodatkowych regulacji legislacyjnych?
„Rzeczpospolita” dotarła do dokumentu Kodeksu Dobrych Praktyk Nadzoru Właścicielskiego, który w poniedziałek zaprezentuje minister aktywów państwowych Wojciech Balczun.
Na razie na obietnicach wyborczych się skończyło
Odpolitycznienie i profesjonalizacja spółek Skarbu Państwa były jedną z obietnic wyborczych rządzącej koalicji w odpowiedzi na nieposkromione apetyty polityków za rządów Zjednoczonej Prawicy. Media pisały wówczas o klubie milionerów i zaliczyły do niego przyjaciela rodziny Ziobrów, kolegę premiera Mateusza Morawieckiego czy żonę doradcy prezydenta Andrzeja Dudy. Nic jednak nie może się równać z karierą Daniela Obajtka, który z wójta Pcimia trafił na fotel prezesa Orlenu, torując drogę do bardzo dobrze opłacanych stanowisk swoim współpracownikom.
Politycy opozycyjnego PSL tworzyli długie listy działaczy partyjnych i ich rodzin, którzy dostali dobrze płatne posady w spółkach Skarbu Państwa, ich spółkach-córkach i różnych agencjach.
Po wyborach role się odwróciły. Listy zaczął robić PiS. Etykietka „paśnika dla tłustych kotów” przywarła do Totalizatora Sportowego. W reakcji na skandal z obsadzaniem stanowisk dyrektorskich w oddziałach tej firmy przez działaczy KO, Lewicy i PSL, Polska 2050 przygotowała projekt ustawy o odpolitycznieniu spółek Skarbu Państwa, który utknął w procedurze legislacyjnej. Zebrał za mało głosów, by prace nad nim mogła kontynuować komisja sejmowa, ale jednocześnie nie znalazł się nikt odważny, by zgłosić wniosek o odrzucenie projektu.