Okiem eksperta

Węgiel najdroższy od ponad dziewięciu lat

Cechą charakterystyczną obecnego cyklu koniunkturalnego na świecie jest to, że po koronawirusowym załamaniu z pierwszych miesięcy ub.r. ceny surowców poszły dynamicznie do góry już miesiąc po dołku cen akcji z marca ub.r. (ujemne przez chwilę ceny kontraktów na ropę naftową w kwietniu ub.r. wyznaczyły apogeum paniki).

Wojciech Białek, K(NO)W FUTURE

Foto: Fotorzepa, Radek Pasterski

Jeśli chodzi o surowce energetyczne, to o ile cena ropy naftowej ciągle jeszcze pozostaje poniżej poziomów swych szczytów z 2018 r., o tyle cena węgla kamiennego na giełdzie w Rotterdamie wyszła już na najwyższy poziom od początku 2012 r. Najsilniej w przeszłości skorelowany z cenami węgla kurs akcji JSW reaguje na to wybicie bez przesadnego entuzjazmu, akcje Bogdanki ostrożnie podrożały do najwyższego poziomu od ponad roku, natomiast w pewnym momencie aż 7-krotny wzrost w stosunku do cen z maja notowały akcje ukraińskiej Coal Energy.

Gdyby cena ropy naftowej podążała śladami cen węgla kamiennego i pokonała szczyt z października 2018 r. (WTI 76,39 USD za baryłkę), wychodząc na najwyższy poziom od końca 2014 r., otrzymalibyśmy sytuację podobną do tej z listopada 1999 r., kiedy to cena ropy, która 11 miesięcy wcześniej, reagując na kryzys azjatycki i rosyjskie, spadła do najniższego poziomu od 12 lat, osiągnęła najwyższy poziom od dziewięciu lat. Wtedy hossa na rynku akcji skończyła się w marcu 2000 r., a więc cztery miesiące po takim wybiciu ceny ropy w górę. Na razie do takiego wybicia ropie brakuje jeszcze prawie 10 proc., ale logika cyklu koniunkturalnego w gospodarce sugeruje, że w którymś momencie drożejące surowce i rosnące tempo inflacji mogą zacząć negatywnie wpływać na rentowność firm i realną siłę nabywczą konsumentów, co zacznie osłabiać rynek akcji.

W ciągu minionych 20 miesięcy należało raczej trzymać WIG-energię (głównie PGE, Tauron i Enea) niż WIG-paliwa (głównie PKN Orlen, PGNiG i Lotos), bo od końca października 2019 r. do kwietnia br. względna siła WIG-paliwa do WIG-energia spadła z poziomu historycznego rekordu do najniższego poziomu od ponad czterech lat. Ponieważ jednak wykres względnej siły WIG-paliwa do WIG-energia spadł o prawie połowę do dolnego ograniczenia kanału długoterminowego trendu wzrostowego (trochę jak pod koniec 2014 r. dwa cykle Kitchina wstecz), to kusi myśl, że niebawem WIG-paliwa zacznie być mocniejszy niż WIG-energia.

Bardzo wyraźna w przeszłości regularność WIG-u w ramach podwójnego cyklu Kitchina (cyklu 6,(66)-letniego) – patrz kluczowe dołki indeksu z marca 1995 r., października 2001 r., lutego 2009 r. i stycznia 2016 r. – sugeruje następny dołek cen akcji tej klasy pod koniec przyszłego roku. Synchronizacja ścieżki WIG-u od ostatniego dołka tego cyklu, czyli od stycznia 2016 r., z projekcją uzyskaną przez uśrednienie przebiegu trzech poprzednich cykli sugeruje szczyt poprzedzający cykliczną bessę na WIG-u w okolicach przełomu września i października tego roku.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.