REKLAMA
REKLAMA

Ludzie rynku

Stawiamy na mocny rozwój sieci stacji paliw

WYWIAD | Maciej Szozda z prezesem Unimotu rozmawia Tomasz Furman
Foto: Archiwum

W tym roku grupa Unimot chce wypracować 12 mln zł zysku EBITDA. Tymczasem w 2017 r. wyniósł on 38,4 mln zł. Dlaczego prognozujecie jego spadek?

Przede wszystkim w tym roku mamy do czynienia z dużo bardziej wymagającym otoczeniem rynkowym. Mam na myśli głównie sytuację w obszarze handlu olejem napędowym, biopaliwami oraz gazem LPG, czyli w działalności zapewniającej nam największe przychody i zyski. W segmencie oleju napędowego mamy do czynienia z niższymi marżami, głównie ze względu na niski poziom premii lądowej (wynika z różnicy między cenami paliw – red.) na początku roku, wyższe koszty realizacji narodowego celu wskaźnikowego i magazynowania zapasów obowiązkowych. W związku z kwartalnym rozliczeniem blendingu oraz jego wyższymi poziomami w II i III kwartale na rynku jest zdecydowanie mniej biopaliw przeznaczonych do handlu, co w zeszłym roku miało istotny wpływ na wypracowaną przez nas EBITDA. Do tego doszły wyższe koszty logistyki, szczególnie w LPG, ze względu na przestoje na kolei i terminalach przeładunkowych. W tym roku, jak zapowiadamy w strategii – będziemy prowadzić także wiele działań restrukturyzacyjnych, ale pełne efekty będą widoczne dopiero w 2019 r. Zakładamy, że nasze koszty operacyjne mocno spadną – cel to około 9,5 proc., czyli około 10 mln zł w 2019 r. Na razie nie uwzględniliśmy tego w naszej prognozie EBITDA. Oba okresy nie są też w pełni porównywalne ze względu na księgowy wpływ wyceny zapasów obowiązkowych oleju napędowego.

Czy w związku z tym, wzorem koncernów paliwowych, Unimot nie powinien publikować też oczyszczonego zysku EBITDA, a więc bez wyceny zapasów obowiązkowych i zdarzeń jednorazowych?

W kolejnych kwartałach zamierzamy go regularnie publikować, tak aby inwestorzy i analitycy mieli bardziej wyraźny obraz czynników wpływających na nasz biznes. Zresztą już w raporcie za I kwartał br. oczyściliśmy zysk EBITDA z księgowego wpływu wyceny naszych zapasów i mamy sygnały, że rynek odebrał to działanie bardzo pozytywnie. Natomiast w związku z pojawiającymi się komentarzami na rynku chciałbym podkreślić, że wyniki finansowe za 2016 r. nie były zanieczyszczone one-offami ani zdarzeniami księgowymi. Zyski i marże, jakie spółka pokazywała podczas publicznej emisji akcji, były w pełni biznesowe.

Dopiero od przyszłego roku planujecie systematyczne zwyżki zysków.

Zgadza się. W drugim etapie realizacji naszej strategii przewidujemy systematyczny wzrost efektów działań prowadzonych w poprzednich latach. Zakładamy, że wymierne rezultaty przyniesie mocny rozwój sieci stacji paliw działających pod marką Avia. Istotne zyski powinien też zacząć przynosić handel energią elektryczną i gazem ziemnym. Nie oznacza to jednak, że rezygnujemy z rozwoju biznesu paliw płynnych. Wręcz przeciwnie – zakładamy wyraźny wzrost sprzedaży zarówno paliw, jak i gazu LPG. Z kolei prowadzone działania restrukturyzacyjne, w połączeniu z nowymi inicjatywami, powinny zwiększyć naszą efektywność.

W strategii założyliście, że do 2023 r. grupa kapitałowa Unimot zwiększy zysk EBITDA do 75 mln zł. Nadal największy w nim udział będzie miał jednak handel olejem napędowym i biopaliwami, ale spadnie z ponad 80 proc. do 41 proc. Dlaczego?

Przede wszystkim dlatego, że mocno stawiamy na rozwój pozostałych obszarów, czyli sieci Avia, LPG, energii elektrycznej i gazu ziemnego. Tak jak wspomniałem, w kolejnych latach zakładamy wzrost sprzedaży niemal we wszystkich obszarach, także w oleju napędowym. W biopaliwach z kolei mamy do czynienia z dużą niepewnością co do kształtu rynku w przyszłości. Naszym założeniem jest tutaj elastyczne podejście i systematyczne przejście w stronę paliw drugiej generacji. Zakładamy, że dzięki wiedzy i doświadczeniu naszej kadry, mimo wyzwań rynkowych, będziemy w stanie prowadzić ten biznes co najmniej w tak zyskowny sposób jak dotychczas.

W strategii założono też podwojenie sprzedaży gazu LPG. Jak to chcecie osiągnąć?

Stawiamy na intensyfikację dostaw kolejowych i większą niż dotychczas elastyczność oraz dywersyfikację dostaw. Zamierzamy rozwijać się głównie na rynku hurtowym – zarówno w Polsce, jak i poza granicami naszego kraju. Będziemy też intensyfikować sprzedaż autogazu m.in. z wykorzystaniem sieci Avia, a także propanu.

Jednym z odbiorców importowanych przez Unimot paliw jest rozbudowywana sieć stacji Avia. Za pięć lat chcecie ich mieć około 200. Jak zamierzacie osiągnąć ten cel?

Avia to międzynarodowa sieć stacji paliw wywodząca się ze Szwajcarii z prawie stuletnią tradycją. To swego rodzaju związek niezależnych stacji działających w całej Europie. Obecnie pod tą marką działa ponad 3 tys. obiektów. Z jednej strony funkcjonują one w ramach jednej rodziny, a z drugiej – mają bardzo dużą niezależność, co jest naszą wyraźną przewagą. Przejawia się ona m.in. tym, że oprócz marki Avia stacje mogą posługiwać się równolegle własną marką. Jednocześnie pracujemy nad dalszym wzrostem atrakcyjności oferty franczyzowej m.in. poprzez jej rozszerzenie o dodatkowe produkty i usługi oraz możliwość dofinansowania wybranych stacji w celu stworzenia kilku obiektów flagowych. Chcemy też na wybranych stacjach uruchomić dystrybutory gazu LNG dla obsługi samochodów ciężarowych. Obecnie w sieci Avia w Polsce jest 30 stacji, do końca 2020 r. chcemy, aby było ich ponad 100, a w 2023 r. – 200. Warto przypomnieć, że pierwsza nasza stacja dołączyła do sieci Avia w Polsce zaledwie rok temu.

Stawiacie tylko na stacje działające na zasadzie franczyzy?

Zdecydowana większość obiektów działających w Polsce pod marką Avia ma funkcjonować w oparciu o franczyzę, ale zakładamy też posiadanie kilkunastu stacji własnych.

Ile chcecie wydać na swój sztandarowy projekt?

Koszty rozwoju sieci Avia są stosunkowo niewielkie. Ponosimy oczywiście koszty brandingu i odpowiedniego wyposażenia stacji, ale są one następnie zwracane przez franczyzobiorców w formie miesięcznych spłat. Oczywiście zapewniamy im także know-how i wsparcie, co wiąże się z koniecznością ponoszenia pewnych stałych kosztów po naszej stronie. Naszym głównym źródłem dochodów jest tutaj hurtowa sprzedaż paliw do stacji Avia, przy czym jeśli stacje znajdą bardziej atrakcyjną ofertę, to mogą z niej skorzystać. W przyszłości na podobnych zasadach chcemy też zaproponować franczyzobiorcom ofertę pozapaliwową. Ponadto rozważamy wyjście na inne rynki europejskie.

Za kilka lat istotne zyski ma też dawać grupie sprzedaż prądu i gazu. Na razie przynosi jednak straty. Jak chcecie to zmienić?

Przede wszystkim chcę podkreślić, że biznes sprzedaży energii elektrycznej i gazu jest obecnie na etapie rozwoju i idzie zgodnie z założonym planem oraz budżetem. Rezultat, który państwo widzicie, wynika ze specyfiki tego biznesu, więc nie mówiłbym tu o stratach. Obecnie inwestujemy i budujemy bazę klientów poprzez podpisywanie kolejnych kontraktów – zgodnie ze standardami branżowymi, przy pozyskaniu klienta wypłacamy handlowcom prowizję, czyli ponosimy koszty, a przy realizacji umowy w przyszłości pojawią się płatności od klienta, czyli przychody dla Unimotu. To świadome działanie i dlatego stawiamy na dalszy rozwój działalności handlowej oraz wzrost sprzedaży właśnie w oparciu o stale rozbudowywaną bazę kontraktów. W naszym biznesie gazowym będziemy pracować nad wzrostem efektywności m.in. poprzez lepsze zarządzanie marżą, obniżki kosztów zakupu oraz optymalizację aktywów.

Jakie wydatki inwestycyjne planujecie w tym roku?

Będą one stosunkowo niewielkie. Skupiamy się na realizacji naszych celów, które przede wszystkim wiążą się z odpowiednim zaangażowaniem naszej załogi.

A jeśli pojawi się jakaś okazja inwestycyjna. Czy wówczas możliwa będzie kolejna emisja akcji?

Na dziś nie zakładamy takiej sytuacji. Gdyby jednak pojawił się atrakcyjny cel inwestycyjny, wówczas wykorzystamy środki własne i kapitał dłużny.

Zyski Unimotu chcecie głównie reinwestować czy przeznaczać do podziału pomiędzy akcjonariuszy?

Zakładamy utrzymanie dotychczasowej polityki dywidendowej. Tym samym zarząd będzie rekomendował co roku walnemu zgromadzeniu, aby co najmniej 30 proc. zysku netto Unimotu przeznaczać do podziału pomiędzy akcjonariuszy. Oczywiście propozycja konkretnej kwoty będzie uzależniona m.in. od aktualnej i przewidywanej sytuacji operacyjno-finansowej spółki.

CV

Maciej Szozda jest prezesem Unimotu od grudnia ubiegłego roku. W latach 2009–2016 był wiceprezesem Grupy Lotos odpowiedzialnym najpierw za zarządzanie całokształtem działalności segmentu handlu, a potem produkcji i handlu. Wcześniej kierownicze stanowiska zajmował m.in. w PKN Orlen, Sinexim i Ipaco. TRF

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA