Kryptowaluty

Znów rollercoaster? Co czeka kryptowaluty w drugim półroczu

44 proc. analityków i zarządzających ankietowanych przez CNBC spodziewa się, że pod koniec 2021 r. bitcoin będzie tańszy niż teraz. Tylko 6 proc. liczy na cenę 60 tys. USD.
Foto: Adobestock

Pierwsze sześć miesięcy na rynku kryptowalut było jak przejażdżka na rollercoasterze. Inwestorzy nie mogli narzekać na brak emocji, jednak obecnie notowania bitcoina dryfują nad poziomem 30 tys. USD. Czy druga połowa roku będzie spokojniejsza?

Stopy zwrotu nadal duże

Bitcoin rozpoczynał ten rok z okolicach 30 tys. USD. Popyt inwestorów w początkowych miesiącach był jednak ogromny i w efekcie w kwietniu cena znalazła się na rekordowym poziomie 65 tys. USD. Na przegrzanym rynku musiało dojść do schłodzenia, a argumentów ku temu było kilka.

Jak tłumaczą eksperci BlockBen, pierwszym i podstawowym powodem niedawnych spadków była deklaracja prezydenta USA Joe Bidena, który w swojej propozycji budżetu zawarł zapisy sugerujące zwiększenie podatków związanych z kryptowalutami, co pozwoliłoby mu na większą kontrolę rynku.

Po drugie, chiński rząd wymusił swoimi decyzjami znaczące zmniejszenie skali wydobycia bitcoina w tym kraju. Po trzecie, właściciel Tesli Elon Musk ogłosił, że jego firma jednak nie będzie akceptować płatności wirtualnymi walutami. To wszystko poskutkowało znaczącą obniżką wartości najbardziej popularnych kryptowalut.

Foto: GG Parkiet

Jednak nawet mimo tąpnięcia stopy zwrotu z niektórych tokenów pozostają imponujące. Przykładem jest ethereum, druga pod względem kapitalizacji kryptowaluta, która w tym roku zdrożała o blisko 200 proc. To jednak nic w porównaniu z jej mniejszymi odpowiednikami. Dogecoin od początku stycznia, mimo ostatniego załamania, jest ponad 4400 proc. na plusie. Specjaliści podkreślają, że mimo ostatnich spadków wzrost rynku w dłuższej perspektywie nadal wygląda imponująco.

– Rok temu wiele osób spekulowało o potencjalnym kryzysie bitcoina, a tymczasem w kwietniu 2021 r. osiągnął on swoją rekordową wartość 65 tys. USD. Musimy pamiętać, że kryptowaluty cieszą się coraz większym zainteresowaniem. To kierunek, w którym zmierza świat. Zgodnie z danymi przedstawionymi przez CoinMarketCap wartość rynku kryptowalut na początku maja wynosiła 2,35 bln USD. Jeszcze rok temu było to „zaledwie" 248 mld USD, a pięć lat temu 8,4 mld USD. To oznacza, że w ciągu pięciu lat wartość rynku wzrosła 280-krotnie, natomiast tylko w ciągu ostatniego roku – dziesięciokrotnie. Wydaje się, że inwestorzy doceniają bezpieczeństwo funduszy cyfrowych opartych o technologię blockchain – mówi Attila Krocsek, ekspert BlockBen, firmy fintechowej z Estonii.

Co przyniesie II półrocze?

Foto: GG Parkiet

Perspektywy dla bitcoina na kolejne miesiące są mieszane. Według specjalistów rynkowa euforia nieco ucichła i wątpliwy jest powrót do rekordowego poziomu w tym roku. Jednak potencjał dalszych spadków również jest ograniczony.

– Widzimy, że poziom 30 tys. USD na bitcoinie jest całkiem dobrze broniony, co potwierdza wiele testów tego poziomu w ciągu ostatniego miesiąca – zauważa Vijay Ayyar, szef rynku Azji i Pacyfiku w kryptowalutowej giełdzie Luno Pte. – Widzieliśmy dużą presję spadkową na obronę tej ceny, więc w tym momencie wygląda to dość optymistycznie – dodaje.

Jednak nie brakuje wśród ekspertów przekonania, że na koniec roku bitcoin znajdzie się poniżej obecnych poziomów. Jak wynika z ankiety przeprowadzonej przez CNBC wśród analityków i zarządzających, 44 proc. z nich stawia na to, że pod koniec 2021 r. cena bitcoina znajdzie się poniżej 30 tys. USD. Wyniki mogą jednak napawać optymizmem, bo pozostali eksperci liczą na wyższe poziomy. 25 proc. z nich uważa, że notowania zamkną się w okolicach 40 tys. USD i taki sam odsetek stawia na okolice 50 tys. USD. Zaledwie 6 proc. ankietowanych liczy na poziom powyżej 60 tys. USD.

Oddzielne badania pokazują, że instytucje zamierzają powiększać swoje pozycje w kryptowalutach w kolejnych latach.

Nickel Digital Asset Management przeprowadził ankietę wśród inwestorów instytucjonalnych i firm zarządzających majątkiem z USA, Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec i Zjednoczonych Emiratów Arabskich, którzy obecnie mają ekspozycję na kryptowaluty i aktywa cyfrowe, dotyczącą ich strategii inwestowania w te aktywa. Wyniki pokazały, że 82 proc. respondentów ma zamiar zwiększać swoją ekspozycję na kryptowaluty do 2023 r. Bycze nastawienie instytucji może zatem generować popyt w kolejnych kwartałach.

Płatności przyszłością

Ostatnie spadki nie zmieniają jednak faktu, że kryptowaluty stają się coraz popularniejsze nie jako rodzaj aktywów inwestycyjnych, ale także jako forma płatności. To również może być czynnik, które będzie pchał rynek w górę.

Visa poinformowała w tym tygodniu, że w ciągu pierwszych sześciu miesięcy roku konsumenci na całym świecie wydali ponad 1 mld USD na towary i usługi, płacąc przy tym za pośrednictwem swoich kart z kryptowalutami.

– Robimy wiele, aby stworzyć ekosystem, który sprawi, że kryptowaluty będą bardziej użyteczne i bardziej podobne do każdej innej waluty – powiedział w wywiadzie dla CNBC Vasant Prabhu, dyrektor finansowy Visy.

Grono osób przekonujących się do tej formy płatności może się zwiększać. Według ostatnich badań przeprowadzonych przez Mastercard 93 proc. konsumentów w Ameryce Północnej planuje w przyszłym roku skorzystać z kryptowalut lub innej nowej technologii płatności.

– Widzimy w naszej sieci duży wolumen ludzi kupujących kryptowaluty na różnych regulowanych giełdach i ten trend się utrzymuje – powiedział Prabhu.

Również Mastercard planuje wprowadzić na rynek kartę kredytową powiązaną z kryptowalutami. Debiut ma się odbyć latem. Mastercard od wielu lat działa już na rynku kryptowalut. Firma posiada 89 patentów dotyczących technologii blockchain.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.