REKLAMA
REKLAMA

Kryptowaluty

Wróciła bitcoinowa gorączka i wszyscy przypomnieli sobie o kryptowalutach

O 340 proc. w ciągu pół roku wzrosła wycena „ojca kryptowalut". To wystarczyło, by bitcoin wrócił na nagłówki. Nikt nie mówi o fundamentach, wszyscy mówią o cenie.
Foto: Adobestock

Jeszcze sześć miesięcy temu za najbardziej popularną kryptowalutę płacono 3130 USD. W środę, w szczytowym momencie, wycena na giełdzie Coinbase sięgała już 13 868 USD. To najwyższy poziom od stycznia 2018 r. Wrócił „stary, dobry" bitcoin, który w ciągu doby potrafi podrożeć o 20 proc., by następnego dnia w kilka godzin oddać cały ten dorobek. Wszyscy zadają sobie teraz jedno pytanie – czy czeka nas powtórka z historii i kurs wyznaczy w średnioterminowej perspektywie nowe rekordy cen?

Okrągłe prognozy

Odpowiedź jest prosta – nie wiadomo. Oczywiście na branżowych portalach i na Twitterze pojawia się mnóstwo analiz zwiastujących niebotyczne zwyżki. Ci bardziej zachowawczy eksperci mówią o 25 000 USD, a niepoprawni optymiści widzą już wycenę rzędu ćwierć miliona. Pisałem już tutaj kiedyś, że nie mam pojęcia, skąd biorą się te okrągłe liczby i uważam, że to jest bardziej myślenie życzeniowe niż poparte rzetelną analizą predykcje. Nawet jeśli ktoś bazuje na cykliczności bitcoina związanej z halwingiem (obniżka nagrody za wykopanie bloku o połowę, średnio co cztery lata), to przypominam, że kryptowaluta ma dopiero 10 lat, więc tego typu analizy statystyczne obarczone są bardzo dużym ryzykiem błędu.

Artykuł dostępny tylko dla e-prenumeratorów "Parkietu"
Czytaj nową eprenumeratę "Parkietu"
    Otrzymujesz dostęp do:
  • analiz, opinii, komentarzy, kwartalnych wyników finansowych
  • oraz pozostałych artykułów serwisu Parkiet.com
Kup teraz

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

© Licencja na publikację

© ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone
Źródło: PARKIET

×

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.


Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA