Gra giełdowa

Na jakie sygnały AT warto zwracać uwagę?

Konkursowa rywalizacja zbliża się do półmetka. Jest więc coraz mniej czasu, by włączyć się do gry o najwyższe nagrody. Zwłaszcza że niektórzy zarobili już blisko 4000 zł. Jak szukać okazji do zysku?
Foto: Adobestock
Foto: GG Parkiet

Konkursowe realia zmuszają do podejmowania szybkich decyzji. Dlatego analiza fundamentalna schodzi na plan dalszy, a o decyzji kupna raczej decyduje analiza techniczna. Podpowiadamy, jak analizować wykresy i wybierać kandydatów do spekulacji.

Graj z trendem

Jeśli gramy z trendem, na początek dobrze posortować analizowane spółki pod kątem stopy zwrotu. W realiach Parkiet Challenge będzie nas interesować krótkoterminowy trend, a więc warto sprawdzić zmianę cen za okres od 2 do 12 tygodni. Jeśli jest wyraźnie dodatnia, to mamy sporą szansę na to, że jest to rynek byka. Potwierdzeniem może być filtr w postaci prostej średniej kroczącej z okresu od 5 do 20 sesji. Jeśli kurs jest powyżej średniej, mamy bycze potwierdzenie. Dodatkowo można szukać sygnałów na wskaźniku ruchu kierunkowego – jeśli +DI jest powyżej –DI przy rosnącym ADX, to znaczy, że popyt ma przewagę.

W kolejnym kroku warto zerknąć na wykres i zobaczyć, w jakiej fazie trendu jesteśmy. Jeśli kurs wybija nowe maksima, mamy klasyczny sygnał kupna. Jeśli jest w korekcie, warto zidentyfikować poziomy, na których owa korekta może się zatrzymać. Tu z pomocą mogą przyjść np. zniesienia Fibonacciego. Niektóre fale lubią odbijać się od popularnych poziomów: 23,6 proc. czy 50 proc. Zwiastunem końca korekty może być też test linii trendu lub wspomnianej średniej. Identyfikacja dołka korekty może też odbywać się za pomocą formacji świecowych – świece wewnętrzne, młoty czy szpulki z długimi dolnymi cieniami mogą sygnalizować koniec siły niedźwiedzi.

Graj wbrew rynkowi

Jeśli gramy kontrariańsko, będziemy szukać lokalnego dołka. W wersji bardziej ryzykownej jest to dołek trendu spadkowego. Nie jest łatwo go złapać. Często spekulanci wspomagają się tutaj testem długoterminowych wsparć, zmianami wolumenu (malejący w ostatnich fazach bessy), czy ponadprzeciętną skalą wyprzedaży. W wersji mniej ryzykownej gramy pod odbicie od dolnej granicy konsolidacji, w której kurs się znajduje. Sygnałem do odbicia jest więc test lokalnego wsparcia. Najlepiej, gdy jest połączony z sygnalizacją wyprzedania na oscylatorach – RSI, Stochastic, CCI, lub np. testem dolnej wstęgi Bollingera.

Nie zawsze jest tak, że kurs znajduje się w wyraźnym trendzie lub konsolidacji. Nie oznacza to jednak, że nie można szukać okazji do zysku. Pomagać mogą sygnały świadczące przesileniu. Są to np. złoty krzyż utworzony przez średnie kroczące, wyjście kursu nad średnią, wybicie z kanału lub progu zmienności. By szybko identyfikować takie sygnały, najlepiej zaprogramować je w programie typu MetaStock lub AmiBroker. Można też skorzystać z naszej aplikacji (parkiet.com/at), w której można zapisać całą gamę wskaźników i sprawdzać ich zachowanie dla dowolnej spółki. PZ

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.