REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka - Świat

Koszty pandemii jak gospodarka Japonii

Według specjalistów z banku JPMorgan Chase pandemia koronawirusa spowoduje w ciągu najbliższych dwóch lat straty dla globalnej gospodarki o wartości ponad 5 bln USD. To więcej niż roczny PKB Japonii.
Foto: Adobestock

Światowa gospodarka prawdopodobnie wpadnie w najgłębszą recesję od czasu Wielkiego Kryzysu. Mimo że ekonomiści prognozują krótkotrwałe pogorszenie koniunktury, nadrobienie strat zajmie trochę czasu. Nawet biorąc pod uwagę ogromne pakiety ratunkowe dla gospodarek na całym świecie, mało prawdopodobne jest, że globalny PKB powróci do stanu sprzed kryzysu wcześniej niż w 2022 r.

Ekonomiści z amerykańskiego banku JPMorgan Chase szacują, że pod koniec przyszłego roku koszt utraconej produkcji wyniesie 5,5 bln USD, co stanowi 8 proc. globalnego PKB. Koszty dla samych gospodarek rozwiniętych będą podobne do tych poniesionych w recesjach z lat 2008–2009 i 1974–1975.

Morgan Stanley sugeruje, że pomimo agresywnej reakcji banków centralnych gospodarki krajów rozwiniętych wrócą do poziomów sprzed kryzysu najwcześniej w III kwartale 2021 r.

Analitycy z Deutsche Banku wyliczyli, że koszty utrzymujących się obostrzeń spowodują, że gospodarki zarówno Stanów Zjednoczonych jak i Unii Europejskiej do końca 2021 r. stracą po 1 bln USD w porównaniu z wcześniejszymi prognozami.

Christine Lagarde, prezes Europejskiego Banku Centralnego, stwierdziła, że każdy miesiąc blokady kosztuje gospodarkę strefy euro od 2 do 3 proc. PKB.

– Recesja, którą prawdopodobnie zobaczymy, jeśli rynki wschodzące nie wyjdą z niej w czerwcu, może trwać wiele lat, podobnie jak dawne kryzysy w Azji i Ameryce Łacińskiej – powiedział Amlan Roy, ekonomista z State Street Global Advisors.

Specjaliści wskazują, że wiele firm zbankrutuje, a miliony pracowników zostanie zwolnionych. Międzynarodowa Organizacja Pracy stwierdziła, że ponad 1 miliard pracowników na całym świecie jest w dużym stopniu narażony na obniżki wynagrodzenia lub utratę pracy.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA