REKLAMA
Czytaj e-wydanie
REKLAMA

Gospodarka - Świat

W USA akcje są przewartościowane

Bazując na wskaźnikach giełdowych, Bank of America wyliczył, że akcje w Stanach Zjednoczonych są obecnie przewartościowane najmocniej od 1986 r. Inne bank inwestycyjne również wyrażają obawy w związku z drogimi akcjami na Wall Street.
Foto: Bloomberg

Analitycy z Bank of Amercia wyliczyli, że wskaźnik PEG (Price/Earnings to Growth) wynosi obecnie 1,8, co jest najwyższym poziomem od czasu, gdy bank rozpoczął obliczanie tego wskaźnika w 1986 r. PEG pokazuje, czy akcje są tanie czy drogie w stosunku do przewidywanego wzrostu zysków. Przyjmuje się, że wartości PEG powyżej 1 oznaczają, że akcje są przewartościowane.

Analitycy wskazują, że ostatnie mocne zwyżki amerykańskich indeksów mogą wkrótce się skończyć. Od początku roku S&P 500 zyskał już o 2,7 proc., a w ciągu ostatniego roku o 26,7 proc. – S&P 500 jedzie na oparach – stwierdziła Savita Subramanian, analityk rynku akcji w Bank of America.

Inne wskaźniki również wskazują, że na rynku w USA jest drogo. Bank of America wyliczył, że stosunek ceny do zysków (P/E) wynosi obecnie 18,4, co jest najwyższą wartością od 2002 r.

Bank of America nie jest odosobniony w swoich stwierdzeniach. Analitycy z Goldman Sachs zauważyli, że kapitalizacja amerykańskich spółek w stosunku do PKB kraju wynosi obecnie ponad 200 proc., co jest najwyższym poziomem w historii. W przeszłości legendarni inwestorzy tacy jak Warren Buffett czy Paul Tudor Jones używali tego wskaźnika do ustalenia, czy rynek jest przewartościowwany czy niedowartościowany. Buffett stwierdził jednak, że uważa rynek za niedowartościowany, gdy kapitalizacja spółek do PKB wynosi 70-80 proc.

Z kolei wskaźnik CAPE stworzony przez Roberta Shillera jest obecnie blisko wartości z 2000 r., kiedy w USA pękła bańka internetowa. CAPE jest zmodyfikowanym wskaźnikiem P/E, jednak zamiast uwzględniać zysk spółki za ostatni rok, bazuje na średnim zysku za ostatnie dziesięć lat. Ponadto zysk jest korygowany o wskaźnik inflacji.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA