Fundusze inwestycyjne TFI

Małe spółki pogrążane przez problemy TFI

sWIG80 od szczytu z wiosny ubiegłego roku stracił już 26 proc. i jest zdecydowanie najsłabszym indeksem na GPW. W ostatnim czasie pogrążają go problemy niektórych TFI, zwłaszcza mocno tracącego na giełdzie Altusa.
Foto: Fotorzepa, Krzysztof Skłodowski

Pogłębia się przecena akcji powierników notowanych na GPW. We wtorek Altus tracił 26 proc. (od początku roku jest 74 proc. pod kreską), a Quercus prawie 4 proc. (47 proc.). Notowania Skarbca były stabilne, ale od początku roku też są na minusie (12 proc.). Wszystkie trzy TFI wchodzą w skład sWIG80.

Presja płynnościowa

Notowany na GPW nie jest Trigon TFI, ale gdyby był, to byłby pod presją podobną jak Altus. To dwa duże TFI najmocniej zamieszane w sprawę GetBacku. Ten pierwszy jest właścicielem kilku funduszy wierzytelności, którymi zarządzał windykator, drugi zaś sprzedał mu akcje EGB, innego notowanego na GPW windykatora – jak twierdzi prokuratura, po zawyżonej cenie. Oba TFI borykają się z dużymi odpływami (tylko w lipcu po ok. 350 mln zł netto). To powoduje wyzwania płynnościowe funduszy i napędza spiralę spadków wśród małych spółek. sWIG80 spada ostatnio niemal codziennie, od początku roku stracił 17 proc. i jest najsłabszym indeksem na GPW (od lokalnego szczytu z kwietnia 2017 r. stracił ponad 26 proc.).

– Wpływ problemów Altusa i Trigona na zachowanie małych spółek jest bardzo duży. Inwestorzy oczekują, że umorzenia i presja płynnościowa tych TFI, a więc i podaż akcji z ich portfeli, jeszcze potrwają, więc wstrzymują się z popytem i nie odbierają akcji. Dlatego moim zdaniem słabość sWIG i małych spółek może jeszcze trochę potrwać, bo aktywa obu funduszy są spore i „potencjał do wyprzedaży" również – mówi jeden z zarządzających, proszący o anonimowość.

Ostatnio słabością rażą spółki, w których akcjonariatach są oba TFI, takie jak Ferro, Polski Bank Komórek Macierzystych, Oponeo, Herkules, Elektrotim, Impel. To jednak tylko wierzchołek góry lodowej, bo nie jest znany skład portfela zamkniętych funduszy Trigona TFI.

Rynek przestraszył się też, że wypowiedzenie umowy przez norweski fundusz Altusowi i jego spółce zależnej Rockbridge (łącznie zarządzały kapitałem rzędu 3,1 mld zł) oznaczać będzie podaż akcji. – Moim zdaniem tak się nie stanie, pewnie zmieni się tylko zarządzający tymi aktywami – dodaje nasz rozmówca.

Poprawa fundamentów?

Zdaniem ekspertów strukturalnym problemem GPW po reformie OFE jest brak napływu świeżego kapitału. – Kiedy OFE przestały być aktywne po stronie popytu, wyceny notowanych na GPW spółek wymazały dotychczasową premię. GPW skazana została na łaskę i niełaskę inwestorów zagranicznych, którzy koncentrują uwagę na WIG20. Ostatnia słabość sWIG80 to efekt dwóch czynników. Po pierwsze sytuacja fundamentalna jest słaba od czterech kwartałów (spadek zysków netto w II kwartale o 18 proc. r./r.) i mgliste są perspektywy poprawy wyników w kolejnych kwartałach dla wybranych branż. Po drugie, odpływy netto z funduszy polskich akcji, powodujące podaż z polskich funduszy, nie ustają od kilkunastu miesięcy. Problemy części podmiotów z branży zapewne intensyfikują ten proces, lecz zasięg ograniczony jest do wybranych średnich i mniejszych spółek, natomiast skala spadków powoduje, że ruch ten widoczny jest w indeksach tych segmentów rynku – komentuje Dariusz Świniarski, zarządzający w DM TMS Brokers.

Jego zdaniem otoczenie biznesowe dla małych i średnich spółek z GPW nie poprawiło się znacząco. – Wprawdzie II kwartał był słaby wynikowo, ale można oczekiwać, że dołek w wynikach w niektórych sektorach został uformowany. Spółki przemysłowe (mają 16 proc. udziału w indeksie) i dóbr trwałego użytku (25 proc.) pokazały poprawę zysków netto r./r. odpowiednio o 10 proc. i 3,5 proc. Natomiast ponad 16-proc. spadek sWIG80 w tym roku wynika z zachowania spółek z branży finansowej i budowlanej – mówi Świniarski.

Inny z naszych rozmówców wskazuje, że wyniki niektórych małych spółek wcale nie są złe, widać wręcz poprawę i w przypadku długoterminowej perspektywy inwestycyjnej obecne wyceny firm z tego segmentu są atrakcyjne. – Jak zwykle jednak problemem w takich przypadkach jest próba uchwycenia dołka. Moim zdaniem jesteśmy jeszcze przed nim – dodaje.

Zarządzający dużą nadzieję pokładają w pracowniczych planach kapitałowych. – Potencjalnie uchwalenie przez parlament ustawy o PPK może być impulsem do poprawy nastrojów na całym rynku, więc także i w przypadku spółek z sWIG80, ale z oceną PPK należy poczekać, aż znane będą finalne limity inwestycyjne w ramach PPK – dodaje Świniarski.


Wideo komentarz

Powiązane artykuły