Forum inwestycyjne

Co powinno znaleźć się w portfelu w 2021 roku?

Akcje, waluty, surowce – prognozy na najbliższą i postcovidową przyszłość

W panelu udział wzięli (od góry, od lewej): Piotr Zając z „Parkietu" (moderator), Dorota Sierakowska, analityczka DM BOŚ, Jarosław Niedzielewski, dyrektor departamentu inwestycji Investors TFI, Grzegorz Chłopek, dyrektor zarządząjący w iWealth, i Michał Stajniak, analityk rynków finansowych XTB.

Foto: GG Parkiet

Ostatni panel na E-Forum „Parkietu" poświęcony był prognozom na przyszły rok. Wspólnie z naszymi gośćmi zastanawialiśmy się nad tym, jakie klasy aktywów powinny znaleźć się w portfelu inwestycyjnym z perspektywą co najmniej dwunastomiesięczną.

Rynek nieruchomości: Bezpieczna przystań pomaga ochronić wartość kapitału

Zaczęliśmy od akcji, bowiem w ostatnich tygodniach dominuje wśród analityków opinia, że nadchodzi czas spółek wartościowych, a na plan dalszy schodzą te wzrostowe. – Faktyczne ostatnio da się zauważyć taką rotację, szczególnie na Wall Street. Ma to związek z tym, że Joe Biden wygrał wybory i lada moment na rynku pojawi się szczepionka na Covid-19. Moim zdaniem jednak taki trend nie potrwa zbyt długo. Spodziewam się bowiem, że spółki wzrostowe, z naciskiem na technologiczne, będą prezentować coraz lepsze wyniki i inwestorzy do nich wrócą. Co do spółek wartościowych, interesowałbym się nimi w momencie, gdy wskaźnik C/WK spada poniżej jedności – tłumaczył Michał Stajniak, analityk XTB. Pozostali paneliści zalecali elastyczne podejście do selekcji akcji, zwracając uwagę na to, że rotacje „growth vs value" mogą pojawiać się w zależności od tego, jak będzie postępować pandemia i jak będą reagować rządy poszczególnych krajów. – Proszę zwrócić uwagę, że w Azji zaczyna się trzecia fala. I to będzie sprzyjać spółkom technologicznym, bo będzie utrzymywał się większy popyt na ich usługi. Jeśli jednak gospodarki będą się otwierać, to inwestorzy, zarówno indywidualni jak i instytucjonalni, powinni liczyć się z koniecznością szybkiej zmiany swojego planu – mówił Grzegorz Chłopek, dyrektor zarządzający w iWealth.

Perspektywy branży producentów gier: Czy mamy do czynienia z gamingową bańką?

Wygląda więc na to, że w przyszłym roku inwestycyjne akcenty warto rozkładać pomiędzy oba typy spółek. – Od 11 lat trwa na Wall Street hossa spółek technologicznych, czyli w dużej mierze wzrostowych. Pandemia spowodowała krach, ale nie zmieniła tego trendu. Dlatego uważam, że nadal warto w te spółki inwestować, choć ostatnio widoczna rotacja sugeruje, że warto portfel zdemokratyzować i ująć w nim także inne sektory – mówił Jarosław Niedzielewski, dyrektor departamentu inwestycji Investors TFI.

Wiesław Rozłucki: Jestem optymistą, jeśli chodzi o sytuację gospodarek w przyszłym roku

Akcje, jako rodzaj aktywów uchodzących za ryzykowne, potrzebuje w portfelu stabilizatora. Pytaliśmy więc naszych gości, czy taką funkcję może pełnić złoto. Niepokojąco bowiem wygląda jego ostatnie zachowanie – cena uncji spadła poniżej 1800 USD i znalazła się najniżej od początku lipca. – Moim zdaniem mamy do czynienia z korektą. Złotu sprzyjają niskie stopy procentowe i spodziewam się, że one pozostaną niskie w przyszłym roku, wspierając popyt na rynku tego kruszcu. Natomiast ostatnia słabość wynikała z tego, że rynek wszedł w fazę „risk on" i u inwestorów pojawił się apetyt na ryzyko. Poza tym pamiętajmy, że w wakacje rynek złota został naprawdę mocno podgrzany – mówiła Dorota Sierakowska z DM BOŚ.

Jarosław Grzywiński o tym, jaki był ten rok i gdzie szukać okazji inwestycyjnych

Eksperci podkreślali, że obecna sytuacja na rynku kruszcu przypomina tę sprzed czterech lat, gdy po wyborach w USA, na fali spekulacyjnych zwyżek na rynku akcji, również odnotowano ucieczkę kapitału od złota. Później, dzięki luźnej polityce banków centralnych, kruszec powrócił na ścieżkę wzrostu. Na wypadek powtórki tego scenariusza warto więc rozważyć pozycję długą na kruszcu.

Rynki zagraniczne: Bariery wejścia na zagraniczne parkiety praktycznie zniknęły

Co ciekawe, żaden z panelistów, zapytany o bitcoina, nie włączyłby kryptowaluty do swojego portfela na 2021 r. Eksperci obawiają się wysokiej zmienności jego notowań i przyznają jednocześnie, że nie do końca rozumieją, od czego zależy jego wycena. Zbiegem okoliczności, gdy dyskusja na temat toczyła sie w naszym wirtualnym studiu, cena najbardziej popularnej kryptowaluty biła historyczny rekord. – Bitcoin jest w końcowej fazie wzrostowego cyklu i moim zdaniem miejsca do zwyżek nie jest już zbyt wiele. Jego zakup rozpatrzyłbym dopiero wtedy, gdyby cena spadła do 3000 USD – mówił Stajniak.

Maciej Trybuchowski: Pandemia udowodniła, że jesteśmy gotowi na największe wyzwania

Na koniec rozmawialiśmy o perspektywie dolara. Naszym gościom bliższy jest scenariusz, w którym w 2021 r. kurs EUR/USD będzie przebywał powyżej 1,2 USD. – Cykliczność na amerykańskiej walucie jest dość wyraźna. Wydaje mi się, że trend aprecjacyjny zakończył się w 2019 r., więc wzrost notowań EUR/USD, który ostatnio obserwujemy, ma przed sobą dłuższe perspektywy. Co więcej – korzystać na tym powinny szczególnie waluty rynków wschodzących, które w ostatnich latach były zdecydowanie słabsze – mówił Niedzielewski. Tym sposobem, hipotetyczny portfel na 2021 r., oprócz akcji z różnych rynków, długiej pozycji na rynku złota i braku bitcoina, powinien mieć też krótką pozycję na dolarze.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.