- Być może wcześniej sam źle to określiłem, albo zostałem źle zrozumiany. To będą specjalne środki z zysku, czyli obniżamy poziom rentowności przedsiębiorstwa. Stracą akcjonariusze, zasadniczo też Skarb Państwa, który jest największym akcjonariuszem – powiedział Tchórzewski. – W projekcie ustawy zapisujemy, że to będzie jednorazowa wpłata klimatyczna z zysku – dodał.

Rekompensaty za rosnące ceny energii elektrycznej dla gospodarstw domowych oraz małych i średnich firm kosztować mają w sumie 4 – 5 mld zł. Wypłacane będą ze specjalnego funduszu, na który zrzucą się m.in. spółki energetyczne. Do funduszu, jak poinformował w środę minister energii, wpłyną też środki ze sprzedaży niewykorzystanych uprawnień do emisji CO2 z lat poprzednich. – Uzyskałem już zgodę Komisji Europejskiej na sprzedaż tych uprawnień. Ich wartość sięga około 4 mld zł – stwierdził Tchórzewski.

Zapowiedział też, że rząd nie przewiduje rekompensat za drożejącą energię dla samorządów. Zamiast tego jednostki samorządu terytorialnego będą mogły ubiegać się o pieniądze z funduszu rekompensat na poprawę efektywności energetycznej, np. na wymianę oświetlenia.