Mijający rok początkowo był bardzo udany pod względem notowań dla spółek budowlanych skoncentrowanych na trasach kolejowych: kursy Trakcji, ZUE i Torpolu rosły znacznie szybciej niż indeks WIG-budownictwo, ale też szybko przyszła zdecydowana korekta. Minorowe nastroje giełdowych graczy nie powinny dziwić – rynek inwestycji kolejowych jak żaden inny jest uzależniony od finansowania z funduszy unijnych. Spółki co prawda zebrały portfele zapewniające im ciągłość działania, ale posucha w ogłaszaniu nowych przetargów niepokojąco się przedłuża. Jak przyszłość widzą eksperci?