Budownictwo

Dom Development broni tempa sprzedaży i marż

Firma zapowiada, że odrobi niższą sprzedaż lokali z II kwartału. Zapewnia, że podwyżki cen mieszkań równoważą wzrost kosztów budowy.
Foto: Fotorzepa, Rafał Guz

– Popyt na mieszkania utrzymuje się na wysokim poziomie, napędzany niskimi stopami procentowymi, niskim bezrobociem, rosnącymi płacami. O ile nie wydarzy się jakaś katastrofa w skali makro, dobry popyt będzie się utrzymywać – ocenił Jarosław Szanajca, prezes Domu Development, największego dewelopera mieszkaniowego na GPW. – Jednak o ile w poprzednich latach popyt i podaż były zbilansowane, to w ostatnim czasie obserwujemy spadek podaży. Banki ziemi deweloperów się przerzedziły, a grunty są drogie, wzrosły też koszty wykonawstwa. W efekcie ceny mieszkań rosną. Taka sytuacja będzie się utrzymywać, bo branży trudno odbudować ofertę tak, by zaspokoić popyt – podsumował.

Liczne wyzwania

Sam Dom Development nieźle radzi sobie na trudnym rynku, choć i on mierzy się z wyzwaniami.

W II kwartale grupa sprzedała 802 mieszkania, najmniej od sześciu kwartałów, mimo że od czerwca ub.r. konsolidowane są wyniki trójmiejskiego Euro Stylu. Menedżerowie podkreślili, że rezultat byłby lepszy, ale z powodów administracyjnych na lipiec przesunął się start sprzedaży lokali w kolejnym etapie cieszącego się wzięciem warszawskiego projektu Żoliborz Artystyczny i na osiedlu Marina Mokotów.

– Jeśli chodzi o tempo uzyskiwania zgód na budowę czy oddanie do użytkowania, sytuacja pogarsza się systematycznie, a okres przedwyborczy nie pomaga w sprawnym funkcjonowaniu urzędów – przyznał Szanajca. Na koniec czerwca spółka miała w ofercie 2,8 tys. lokali, o 19 proc. mniej niż rok wcześniej, a w przygotowaniu niemal 7,1 tys.

Foto: GG Parkiet

Menedżerowie zapewnili, że wzrost kosztów wykonawstwa jest rekompensowany rosnącymi cenami lokali. Firma nie ujawnia jednak, o ile podniosła średnie stawki za mkw. rok do roku. – Jesteśmy zadowoleni z uzyskiwanych marż – powiedział tylko Szanajca.

Z uwagi na kłopoty z generalnymi wykonawcami do najnowszego etapu Żoliborza Artystycznego deweloper zaprzągł powołaną niedawno własną spółkę wykonawczą – Dom Construction. Szanajca powiedział, że w perspektywie trzech lat Dom Development może połowę inwestycji prowadzić pod własnym nadzorem. Euro Styl już od dawna pracuje w takiej formule.

– Wydaje się, że koszty budowy ustabilizowały się po mocnym wzroście z przełomu 2017 i 2018 r., niemniej dalej są kłopoty z płynnością czy potencjałem wykonawczym spółek budowlanych – zaznaczył Szanajca. Kilka dni temu giełdowy Erbud, jeden z partnerów biznesowych dewelopera, zaskoczył rynek mocnymi stratami za II kwartał, co spowodowało tąpnięcie notowań.

Z kolei trudna sytuacja na rynku gruntów objawia się tym, że Dom Development w tym roku kupił ziemię tylko w Trójmieście i Wrocławiu. – W Warszawie oczekiwania cenowe są wygórowane, czekamy na dobry moment i okazję – zastrzegł Szanajca. Na razie spółka „konsumuje" zgromadzony wcześniej bank ziemi. Prezes podkreślił, że w najbliższym czasie grupa będzie szybciej rosła w Trójmieście i z racji na bardzo niską bazę we Wrocławiu niż w stolicy.

W I półroczu Dom Development sprzedał 1,65 tys. mieszkań, z tego 1,13 tys. w Warszawie, 388 w Trójmieście i 130 we Wrocławiu.

Podtrzymany plan

W I półroczu spółka przekazała 1,44 tys. mieszkań, a marża brutto ze sprzedaży wyniosła prawie 28 proc. Wiceprezes ds. finansowych Janusz Zalewski powiedział, że w całym 2018 r. spodziewana jest marża nieco niższa niż w 2017 r. (27,5 proc.) z uwagi na inną strukturę sprzedaży lokali. Tradycyjnie gros przekazań przypadnie na IV kwartał. Firma podtrzymuje plan wydania 3,8 tys. mieszkań w całym roku.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.