Budownictwo

Polnord stracił sympatię inwestorów?

Trójmiejski deweloper tanieje w oczach. Czy rynek obawia się sprzedaży akcji przez kontrolowany przez Ryszarda Krauzego Prokom Investments?

Spółki Krauzego w odwrocie

Foto: Fotorzepa, Szymon Łaszewski SL Szymon Łaszewski

O 2,1 proc. staniały wczoraj akcje Polnordu przy 4,5-proc. przecenie w ciągu sesji. Od początku roku kurs akcji spółki spadł o blisko 19 proc. Przecena walorów na tyle zaniepokoiła głównego akcjonariusza, kontrolowany przez Ryszarda Krauzego Prokom, że ten zdecydował się działać. Prokom ogłosił komunikat, w którym zdementował informacje, jakoby miał się wycofać ze spółki, podkreślił, że Polnord ma znakomite perspektywy wzrostu, i zapowiedział zwiększenie zaangażowania w tę firmę.

Komunikat zaskoczył rynek. – Plotki o możliwym wyjściu Prokomu z Polnordu krążą po rynku od ponad dwóch lat, lecz ostatnio jakby przycichły. Obawiam się, że dementi inwestora odniesie odwrotny skutek – mówi zarządzający jednego z funduszy inwestycyjnych. Plotki o wyjściu Prokomu mają związek z inwestycją Krauzego w Petrolinvest. Część zobowiązań poszukiwawczej spółki wobec banków zabezpieczona jest aktywami Prokomu, wśród których zdaniem wielu znajdują się też akcje Polnordu. Niespłacenie długu może więc skutkować przejęciem kontrolnego pakietu akcji dewelopera. Zapowiedź zwiększenia zaangażowania w Polnordzie nie zrobiła większego wrażenia na rynku. Komentatorzy przypominają,?że pod koniec 2010 r. Krauze?zmniejszył zaangażowanie w Polnordzie o niemal 10 proc., do 35,3 proc. kapitału, by pozyskać środki na obsługę zobowiązań wobec banków.

Kursowi akcji Polnordu nie pomogła publikacja wyników finansowych za I kw. Zysk netto wzrósł co prawda rok do roku o 3 proc., jednak w tym roku miał on charakter księgowy. Spółka nie miała straty tylko dzięki 36 mln pozostałych przychodów operacyjnych, z których 34,8 mln zł to wycena należności, jaką Polnord stara się windykować od miasta Warszawy. Domaga się zapłaty 175 mln zł za 16 hektarów gruntów, jakie wydzielił pod budowę dróg na Wilanowie. Miasto wstrzymuje się z wypłatą odszkodowania do momentu rozpoczęcia budowy dróg. Polnord przed wojewódzkim sądem administracyjnym wywalczył uchylenie postanowienia prezydent Warszawy, która odmówiła wydania decyzji o wypłacie odszkodowania, wyrok ten został jednak zaskarżony do wyższej instancji. Wczoraj spółka poinformowała równocześnie, że negocjuje sprzedaż tej wierzytelności i spodziewa się uzyskania 110–120 mln zł jako pierwszej raty.

[mail=blazej.dowgielski@parkiet.com]blazej.dowgielski@parkiet.com[/mail]

[ramka]

[b]Maciej Wewiórski - analityk DM IDMSA[/b]

Przecenę akcji Polnordu wiązać można z oczekiwanymi słabymi wynikami za I kwartał. W sytuacji gdy na GPW przeważają negatywne nastroje, prognozy rezultatów spółki sporządzane przez analityków, mówiące o nawet kilkunastu milionach złotych straty, zostały źle przyjęte przez rynek. Humorów inwestorów nie poprawiło wykazanie pokaźnego, ale na razie czysto księgowego zysku zrealizowanego dzięki przeszacowaniu należności za grunty wydzielone pod drogi na stołecznym Wilanowie.

Podtrzymujemy opinię, że Polnord to spółka z dużym potencjałem i atrakcyjnym bankiem ziemi. Można odnieść wrażenie, że wyceniany jest przez rynek z dużym dyskontem ze względu na osobę głównego właściciela i ryzyko związane z jego inwestycją w Petrolinvest.[/ramka]

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.