Prokuratura Krajowa skierowała pismo do wszystkich Prokuratur Regionalnych, w którym zachęca prokuratorów do wzięcia w obronę kredytobiorców frankowych i przyłączenia się do spraw sądowych, które wytaczają banki – wynika z informacji przekazanych „Parkietowi" przez Prokuraturę Krajową.

Sporne praktyki banków

Niedawno pisaliśmy, że kolejne banki nie tylko wysyłają frankowiczom wezwania do zwrotu kapitału w razie unieważnienia przez sąd umowy, ale też żądają opłaty za to, że klient przez kilkanaście lat mógł z niego korzystać. Ostatnio wezwania takie zaczął wysyłać PKO BP i wskazuje, że w razie niespełnienia roszczeń złoży pozew. Coraz częściej, choć skala tego zjawiska nie jest duża, biorąc pod uwagę liczbę umów frankowych, takie sprawy trafiają już do sądów. Działają tak m.in. mBank, BPH czy Raiffeisen. Zdarza się, że takie roszczenia wysuwane są nawet, gdy prawomocny wyrok jeszcze nie zapadł.

Kredytodawcy argumentują, że w razie unieważnienia umowy należy im się opłata za udostępnienie klientowi kapitału, bo pieniądz kosztuje i banki poniosły związane z tym wydatki. Jest też inny cel: to próba zabezpieczenia się przed przedawnieniem roszczenia. Wezwania kierowane są w pierwszej kolejności do tych kredytobiorców, którzy najdawniej wnieśli pozwy. Frankowicze twierdzą jednak, że cel jest jeszcze jeden: to wywarcie presji na innych kredytobiorcach, którzy jeszcze nie złożyli pozwu, i odstraszenie ich od pójścia do sądu. W niektórych przypadkach żądana przez banki opłata za kapitał może bowiem stanowić 60–70 proc. wartości wypłaconego klientowi kredytu. Praktyce banków w tym zakresie przygląda się UOKiK.

„Sprawy z tego obszaru prokuratura ocenia jako niezwykle istotne zarówno z punktu widzenia prawnego, jak i społecznego. Dlatego prokuratorzy, działając na podstawie kodeksu postępowania cywilnego i ustawy – Prawo o prokuraturze, podejmują decyzje o przyłączaniu się do spraw inicjowanych przez banki w celu kwestionowania nienależnych roszczeń – wynika z pisma Prokuratury Krajowej.

Urzędy i instytucje mają różną opinię dotyczącą tego, czy w razie unieważnienia umowy bankom należy się opłata za udostępnienie kapitału. KNF i NBP przedstawiły Izbie Cywilnej Sądu Najwyższego, która zajmowała się m.in. tym zagadnieniem dotyczącym franków, opinie wskazujące, że bankom takie opłaty mogą się należeć. Przeciwne zdanie mieli Rzecznik Finansowy oraz Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumnetów, podobnie jak Zbigniew Ziobro, prokurator generalny, który w stanowisku przekazanym SN wskazał, że „kreowanie uprawnienia do dochodzenia wynagrodzenia za korzystanie ze świadczeń stron spełnionych na podstawie nieważnej umowy kredytu pozostawałoby w sprzeczności z przepisami regulującymi świadczenia nienależne". Ocenił, że nie jest możliwe, zgodnie z art. 359 §1 k.c., żądanie odsetek z tytułu korzystania z kapitału w sytuacji „upadku" umowy o kredyt. Przepis ten przewiduje bowiem, że odsetki od kapitału należą się wtedy, gdy wynika to z czynności prawnej, ustawy, orzeczenia sądowego lub decyzji właściwego organu. Żadna z takich okoliczności w sytuacji „upadku" umowy nie zachodzi – ocenił. „Należy zatem stwierdzić, że wszelkie działania podejmowane przez banki w celu uzyskania zysku związanego z umowami kredytowymi, po stwierdzeniu ich nieważności, nie mają żadnych podstaw w polskim porządku prawnym" – czytamy w stanowisku. Prokuratura argumentuje, że stanowisko to ma też oparcie w przepisach europejskich i przywołuje unijną dyrektywę 93/13 chroniącą konsumentów.

„W art. 6 ust. 1 dyrektywy zobowiązano państwa członkowskie do ustanowienia prawa krajowego, na mocy którego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców nie będą wiążące dla konsumentów. Dyrektywa ma prewencyjny, odstraszający charakter, który ma zniechęcić przedsiębiorcę do stosowania w przyszłości postanowień niedozwolonych. W przedmiotowym zaś zagadnieniu dopuszczenie do otrzymywania przez bank z wynagrodzenia za korzystanie kapitału na podstawie abuzywnej umowy zniweczyłoby cel dyrektywy" – ocenia Prokuratura Krajowa. Opłatą za korzystanie z kapitału po unieważnieniu umowy zajmuje się Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Latem tego roku Sąd Rejonowy Warszawa-Śródmieście skierował do TSUE pytania w tej sprawie.

Pomoc dla klientów

Rozstrzygniętych przez polskie sądy spraw o opłatę za korzystanie z kapitału jest jak na lekarstwo. Nie dotarły do nas informacje, aby któryś sąd uznał roszczenia banków.

– Decyzję Prokuratury Krajowej należy oceniać pozytywnie. To jasny i ważny sygnał dla sektora bankowego, że nie ma zgody na dochodzenie roszczeń, które nie znajdują podstaw prawnych w polskim porządku prawnym. Dla kredytobiorców to dodatkowe wsparcie nie tylko merytoryczne, ale też mentalne, w postaci zaangażowania organów państwa w tak istotne zagadnienie – komentuje mec. Wojciech Bochenek reprezentujący frankowiczów.