Obrót akcjami zbliżył się do 1,71 miliarda złotych, z czego spółki z WIG20 zebrały 1,38 miliarda złotych. Z perspektywy końca sesji widać, iż razem z otoczeniem rynek próbował posilać się spadkami cen ropy i lekkim cofnięciem rentowności na rynku długu, jak również próbą korekty ostatniej słabości złotego, który w trakcie zamykania sesji przez GPW zyskiwał 0,3 procent do dolara i 0,1 procent do euro. Zarysowany układ sił spowodował, iż lokalne zmienne były na drugim planie. Niemniej, na poziomie spółek z WIG20 do odnotowania jest dobra postawa Pepco i LPP, których akcje zyskały – odpowiednio – 1,8 procent i 1,06 procent. Po przeciwnej stronie grały spółki PGE, KGHM, Budimex i Tauron przecenione od 1,5 procent do 1,9 procent. W koszyku spółek o średniej kapitalizacji mWIG40 po przeszło 2 procent zyskały spółki Vercom, Grupa Pracuj i Asseco, ale na plan pierwszy wybiła się przecena Rainbow o blisko 10 procent, gdy Polimex stracił 4,3 procent. Z perspektywy technicznej sesję można uznać za porażkę popytu. WIG20 szukał dziś powrotu nad 4200 pkt. i zanegowania środowej przeceny, która pchnęła indeks pod połamany opór, ale finalnie próbę można uznać za nieudaną, co oznacza, iż w mocy pozostało ostrzeżenie o ryzyku cofnięcia w rejon 4100 pkt. W układzie tygodniowym bykom udało się ugrać zwyżkę o 1,4 procent, ale i w tym przypadku wykreślona świeca zawiera ostrzeżenie w postaci dynamicznego górnego cienia, który sygnalizuje zadyszkę popytu po wyjściu WIG20 nad 4200 pkt. Oceniając układy techniczne, nie warto tracić z pola uwagi faktu, iż zakończony tydzień został zagrany na GPW w kontekście mocnego ataku byków na świecie w poniedziałek, która w środę zmieniła się w atak podaży, a finalnie w próbę konsolidacji po środowej przecenie. Całość sumuje się w ostrzeżenie, iż wykres WIG20 przechodzi fazę większego szumu technicznego i kolejny ruch rynku zostanie podyktowany przez otoczenie.
Adam Stańczak
Analityk DM BOŚ
Wydział Analiz Rynkowych
Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.