Piątek na warszawskim parkiecie rozpoczął się od niewielkiego umocnienia WIG20, ale równie sprawnie podaż ściągnęła indeks do punktu wyjścia. Mamy zatem skromny atak popytu, jak na razie powstrzymany niewiele powyżej wczorajszego zamknięcia. Czwartkowa sesja miała jednak dość pozytywny wydźwięk i może być podstawą do ruchu w kierunku nowych szczytów WIG20. Jeśli jednak podaż znów ściągnie indeks poniżej linii szczytów z pierwszej połowy września, obawy o początek korekty będą już bardzo zasadne. Jak na razie nieco pomaga też rynek walut, gdzie złoty próbuje nieco poprawić notowania względem dolara i euro. Rynek obligacji jak na razie jednak ani drgnie – rentowności papierów dziesięcioletnich utrzymują się na 6,37 proc.
Wśród krajowych dużych spółek dzień rozpoczął się od spadków energetyki, Grupy Kęty, Budimeksu i KGHM. Sytuację ratują niewielkie zwyżki spółek handlowych i części banków. Na szerokim rynku mocno tracą walory Arlenu i Rainbow Tours, co należy bezpośrednio wiązać ze słabszymi od oczekiwań wynikami.
Czytaj więcej
Najważniejsze warszawskie indeksy od końca czerwca notują obecnie wysokie, kilkunastoprocentowe stopy zwrotu, mając szerokie wsparcie w kilku sekto...
Optymizm na świecie. DAX jest aż 0,58 proc. nad kreską. Mocno zyskuje także giełda w Hiszpanii
Dzisiejsze otwarcie na rynkach zagranicznych przynosi jednak powiew optymizmu, wspierany udaną końcówką wczorajszej sesji w USA. Otuchy inwestorom dodały wieści na temat rozmów w sprawie zakończenia wojny USA z Iranem. Wyraźnie zniżkową reakcję można było dostrzec także na rynku ropy.
Stąd większość indeksów w Europie rozpoczęła dzisiejszą sesję w kolorze zielonym. Niemiecki DAX jest aż 0,58 proc. nad kreską. Mocno zyskuje także giełda w Hiszpanii i Włoszech. Od rana zwyżkują także kontrakty na amerykańskie indeksy akcji. Końcówka tygodnia przynosi niewielkie spadki rentowności amerykańskich papierów skarbowych, ale ruch ten jest stosunkowo niewielki w zestawieniu z poprzedzającymi, dwudniowymi wzrostami (spadkami cen). Oprocentowanie amerykańskich obligacji dziesięcioletnich w piątek z rana sięga 5,17 proc., będąc najwyżej od połowy 2007 r. To oczywiście wywołuje presję na europejskie papiery skarbowe – oprocentowanie niemieckich papierów dziesięcioletnich jest najwyższe od 17 lat, a francuskich od 18 lat.
Sesja w Azji zakończyła się m.in. spadkiem Hang Senga o 1,07 proc. Na górze tabeli znalazł się natomiast japoński Nikkei 225.