Banki

W Getinie zgodnie z planem. Czemu kurs spada? Wiceprezes Jerzy Pruski w rozmowie z parkiet.com

Wiceprezes Jerzy Pruski zapewnia, że nie wydarzyło się ostatnio nic, co mogłoby uzasadniać skalę spadków. Przekonuje, że sytuacja biznesowa banku poprawia się.

Jerzy Pruski, wiceprezes zarządu Getin Noble Banku

Foto: materiały prasowe

Przez pięć dni akcje Getin Noble Banku istotnie potaniały do najniższego poziomu w historii. Skąd tak duża przecena?

Jerzy Pruski: Co do zasady nie komentujemy notowań instrumentów finansowych banku, jednak obecne wydarzenia wymagają i uzasadniają ogólne odniesienie się do zaistniałej sytuacji. Chciałbym podkreślić, że w ostatnim okresie nie wystąpiły żadne wydarzenia związane z działalnością operacyjną spółki lub jej kondycją finansową, które mogłyby uzasadniać obserwowaną przecenę. Nie odzwierciedla ona zatem żadnych fundamentalnych przesłanek po stronie banku. Tym samym, ostatnie notowania odzwierciedlają raczej splot czynników zewnętrznych i niezależnych od spółki. Można tu przytoczyć negatywny sentyment rynkowy, który mocno oddziałuje na notowania również innych spółek i indeksów giełdowych. Warto również pamiętać, że sentyment rynkowy jest często wspierany obserwowanym niejednokrotnie nadmiernym wpływem zachowania jednych inwestorów na drugich, które sprawia, że w krótkim okresie zdarzają się nadmierne reakcje cenowe. I dodajmy raz jeszcze, nie muszą one być związane z fundamentami poszczególnych spółek.

Niedobór współczynników kapitałowych nie powiększył się?

Co do współczynników, to mogę odwołać się do ostatnio opublikowanych danych, tj. z końca I kwartału b.r., kiedy kapitały własne spółki wynosiły 3,7 mld zł, a kapitał regulacyjny, czyli fundusze własne, ponad 5,3 mld zł. Podkreślę raz jeszcze o wszystkich ważnych dla spółki i rynku zdarzeniach, w tym dotyczących realizacji planu ochrony kapitału bank niezwłocznie informuje rynek. Ostatnie takie informacje dostarczone na rynek dotyczyły rejestracji emisji akcji banku serii D o wartości 100 mln zł oraz zmian do transakcji sprzedaży akcji Noble Securities, które jak podkreśliliśmy zachowują pierwotny cel w postaci rozpoznania pozytywnego efektu finansowego tej transakcji w rachunku wyników. Przypomnę także, że w dniu 1 sierpnia zarejestrowane zostało połączenie banku BPI z GNB, które było również elementem realizowanego planu kapitałowego. Zgodnie z przyjętymi założeniami bank realizuje Plan Trwałej Poprawy Rentowności oraz ogłoszoną w kwietniu br. Strategię kapitałową i o efektach podejmowanych działań bank oczywiście na bieżąco informuje rynek. Realizujemy uzgodniony plan i nie ma powodów do obaw w tym zakresie.

Deklaracja Leszka Czarneckiego, głównego akcjonariusza GNB, dotycząca zagwarantowania przez niego w tym i przyszłym roku dokapitalizowania banku kwotą blisko 1 mld zł, pozostaje aktualna?

Tak, wszystko jest aktualne. Te zobowiązania inwestorskie są dotrzymywane i proces ten przebiega sprawnie. Pierwsze dokapitalizowanie banku o wartości 190 mln zł zostało zarejestrowane w maju, w lipcu przeprowadzona została kolejna emisja akcji o wartości 100 mln zł, która już została zapłacona oraz zarejestrowana. Akcje kolejnej emisji na kwotę 100 mln zł zostaną zgodnie z planem objęte w najbliższym czasie, tj. do 15 października. Zatem blisko 400 mln zł kapitału akcyjnego zasila bank i taki też był plan na 2018 r.. Kolejną emisję akcji, gwarantowaną przez głównego akcjonariusza, zaplanowano na rok 2019. W jej ramach kapitał akcyjny zostanie zwiększony o kwotę 100 mln zł. Łącznie, kapitał akcyjny banku zwiększy się o blisko 0,5 mld zł. Realizację założeń wspomnianego planu kapitałowego zakończy w przyszłym roku emisja instrumentów zaliczanych do kapitałów, tzw. AT1. Tak jak wspominaliśmy w kwietniu, planujemy również emisję długu podporządkowanego, ale to jedynie jako element uzupełniający względem działań zmierzających do poprawy pozycji kapitałowej na poziomie Tier 1. Rozważane połączenie GNB i Idea Banku (oba są kontrolowane przez Leszka Czarneckiego – red.) w żaden sposób nie wpływa na deklaracje głównego akcjonariusza dotyczące gwarantowania dokapitalizowania GNB.

Zamieszanie związane z GetBackiem w jakiś sposób wpływa na GNB?

Nie mamy relacji biznesowych z GetBackiem. Od końca 2016 r. nie uczestniczymy w dystrybucji nowych emisji obligacji tej spółki. Pamiętać również należy, że windykator prowadził w tamtym czasie zupełnie inną strategię od tej realizowanej w latach 2017-2018.

Czy ostatnia przecena akcji Getin Noble Banku i Idea Banku może mieć wpływ na wynik prowadzonej od paru tygodni analizy w sprawie ich ewentualnego połączenia?

Oba banki prowadzą analizę, która ma wskazać potencjalne korzyści i koszty wynikające z połączenia. Liczymy na istotne i standardowe synergie, które w tego typu transakcjach mają miejsce. Wspominał o tym główny akcjonariuszy w zawiadomieniu przekazanym do banku. Ważną inspiracją do rozważania fuzji są przykłady podobnych transakcji na innych rynkach europejskich: hiszpańskim, włoskim, ale również bliżej, na rynku niemieckim, czy austriackim. Wszystkim tym transakcjom towarzyszyła bardzo przemyślana strategia, która sprawiała, że po połączeniu banki wychodziły wzmocnione i zdolne realizować strategie, które mogłyby być bardzo trudne do wdrożenia lub nieosiągalne, gdyby banki miały działać samodzielnie. To ważna lekcja, którą w moim przekonaniu można wyciągnąć z tych już całkiem szerokich międzynarodowych doświadczeń. Moment na rynku jest interesujący i można w sposób uzasadniony rozważyć, czy potencjalnie połączony bank będzie silniejszy i odznaczał się będzie wyższą efektywnością, niż gdyby banki działały osobno. To jest jeden z aspektów prowadzonych obecnie analiz. Może się mylę, ale mam wrażenie że na naszym krajowym rynku w wielu wypadkach da się zauważyć skłonność do wyprowadzania szybkich, często jednostronnych wniosków bez pogłębionych analiz.

Chciałbym również wskazać, że w trwającym procesie wspierani jesteśmy przez renomowanych doradców o szerokim doświadczeniu globalnym, którzy poza typowymi dla takich transakcji analiz, sami niejednokrotnie wspierali połączenia, o których wspomniałem wcześniej. Analizy trwają i o ewentualnych decyzjach będziemy informować rynek.

Bank realizuje plan naprawczy i jest w programie ochrony kapitału, zatwierdzonymi przez KNF. Czy ostatnio komunikacja z nadzorcą się zmieniła?

Nie, sposób kontaktowania się z Komisją Nadzoru Finansowego został wypracowany wcześniej i ostatnio nie wydarzyło się nic, co wymagałoby jego zmiany. Jesteśmy w kontakcie z KNF, i nadzór jest informowany o działaniach podejmowanych przez bank.

Czy obecne notowania banku na GPW wpływają na biznes GNB?

Nic się nie zmieniło fundamentalnie w tym co robimy. Systematycznie rośnie baza naszych klientów. Ponadto obserwujemy w ostatnich miesiącach stały wzrost środków na rachunkach bieżących i kontach oszczędnościowych i w tym zakresie dochodzimy do blisko 30 proc. udziału tych środków w łącznej bazie depozytowej. To poziom kilkukrotnie wyższy niż jeszcze kilka lat temu. To duży postęp. Oznacza to, że dla coraz większej grupy naszych Klientów stajemy się bankiem pierwszego wyboru. Myślę, że możemy mówić o rosnącym zaufaniu naszych Klientów. Jest to dla nas niezmiernie ważna obserwacja. Wprowadzamy nowe rozwiązania dotyczące szczególnie detalu, ale także działalności korporacyjnej, usprawniamy sposób funkcjonowania naszych oddziałów. Są to działania, które komunikowaliśmy wcześniej rynkowi. Konsekwentnie wdrażany jest nowy model biznesowy banku. To proces wielowątkowy, dotyczy wielu obszarów działalności banku, zarówno biznesowych, ale także nowego modelu kontroli ryzyka, poprawy działalności w operacjach. Wzmacniamy też kadrę zarządzającą. Zmiany dotyczą nie tylko stanowisk kierowniczych różnych szczebli, ale również zarządu. Ostatnio dołączył do nas Tomasz Misiak, który odpowiada za segment detaliczny. Tomek to znakomity specjalista o wieloletnim doświadczeniu w dziedzinie bankowości detalicznej. Działania te wzmacniają fundamenty banku i jestem przekonany, że w odpowiednim czasie przełożą się one na wyraźny wzrost efektywności i konkurencyjności naszego banku. Pierwsze efekty tych działań są już widoczne.


Wideo komentarz

Powiązane artykuły