REKLAMA
REKLAMA

Banki

Konsolidacja polskiego sektora bankowego jeszcze potrwa

Jeśli mBank trafi na sprzedaż, będzie to inne niż dotychczasowe przejęcia. To czwarty gracz na polskim rynku mający dobrą rentowność i nie aż tak duży potencjał do synergii. Państwowe PKO BP i Pekao ruszą do repolonizacji?
Foto: Adobestock

Zdaniem analityków Bloomberg Intelligence sprzedaż akcji mBanku może być konieczna w razie fuzji Deutsche Banku i Commerzbanku.

Niepewne losy rozmów

Same niemieckie banki podkreślają, że rozpoczęcie rozmów nie oznacza, że do fuzji na pewno dojdzie. Ostrożnie na ten temat wypowiadają się też europejscy i niemieccy regulatorzy podkreślający, że samo zwiększenie skali, choć w bankowości zwykle przynosi korzyści, nie będzie najważniejsze a kluczowe dla decyzji mają być takie czynniki jak wpływ transakcji na kapitały i rentowność połączonego podmiotu. A w tej drugiej sprawie pojawiają się wątpliwości – bo powstałby czwarty co do wielkości aktywów bank w Europie, który w przeciwieństwie do pozostałych największych miałby problemy z rentownością, szczególnie w pierwszych latach po fuzji, gdzie dominowałyby koszty z tego tytułu, co rodziłoby ryzyko dla systemu finansowego.

Jednak fuzja z Commerzbankiem, jeśli zostanie dobrze przeprowadzona, jest lepszą opcją dla Deutsche Banku niż samodzielna restrukturyzacji lub łączenie z innym, zagranicznym bankiem – uważają eksperci Scope Ratings.

Według analityków Bloomberga w razie fuzji najpierw pod młotek poszedłby 78-proc. pakiet akcji DWS, firmy zarządzającej aktywami. W drugiej kolejności byłby mBank, którego udział w przychodach Commerzbanku wynosi teraz około 14 proc. i zmalałby do poniżej 4 proc. w połączonym banku. Teraz 69-proc. pakiet akcji mBanku, należący do Commerzbanku, jest wart 13,2 mld zł (2,8 mld euro), czyli prawie jedną trzecią kapitalizacji całego wicelidera niemieckiego rynku. Na możliwość sprzedaży mBanku wskazują też eksperci Bank of America Merril Lynch (wymienia się też bank internetowy Comdirect). Analitycy JP Morgan zaznaczają, że sporo zależy od tego czy badwill (zysk z okazyjnego, poniżej wartości księgowej, kupna Commerzbanku przez Deutsche Bank) zostałby zaliczony do kapitałów podstawowych. Jeśli nie, podwyższenie kapitału o 9 mld euro nawet przy założeniu sprzedaży mBanku i Comidirectu byłoby dla akcjonariuszy Commerzbanku nieakceptowalne z powodu dużego rozwodnienia (zakładając, że Deutsche Bank zapłaci 20-proc. premię w transakcji wymiany akcji).

Zdaniem analityków Bloomberga potencjalnymi kandydatami do zakupu mBanku byłyby państwowe PKO BP i Pekao, czyli pierwszy i trzeci co do wielkości bank w Polsce. Szczególnie że repolonizacja sektora bankowego była jednym z głównych haseł PiS w poprzednich wyborach i w 2017 r. PZU i PFR kupiły wspólnie jedną trzecią akcji Pekao.

Inny wymiar konsolidacji

Zdaniem ekspertów Bloomberga wciąż jest miejsce na konsolidację polskiego sektora bankowego. Proces ten postępuje od kilku lat i skutki widać po udziale pięciu największych banków w aktywach sektora. Na koniec 2018 r. wynosił już 53,3 proc., czyli był o 10 pkt proc. większy niż sześć lat wcześniej (średnia dla krajów strefy euro to 63 proc.).

Foto: GG Parkiet

Zdaniem Marcina Materny, szefa działu analiz Millennium DM, konsolidacja będzie trwać, a podatek bankowy i dodatkowe wymogi kapitałowe, uszczuplające ROE, były katalizatorem tego procesu. Zwraca jednak uwagę, że kupno biznesu tylko po to, by być większym, nie ma sensu, szczególnie przy obostrzeniach w wypłacie dywidendy. Ale ostatnie przykłady przejęć przynosiły najczęściej pozytywne skutki i pokazują, że efekty skali w bankowości są bardzo ważne ze względu na podatek, niskie stopy procentowe, wydatki na IT i transakcje przynosiły synergie oraz poprawę ROE.

– Jednak do tej pory sprzedawane banki oferowały nie tylko synergie kosztowe, ale i przychodowe, przedmiotem transakcji były banki z czołówki pod względem rentowności, dyscypliny kosztowej, jakości i szerokości oferty oraz wysokości sprzedaży. Kupno takiego banku dawało nadzieję, że zwiększy się „uproduktowienie" klienta. Takich banków nie jest już dużo i są one zbyt małe, by zainteresować kupujących, albo mają inne ryzykowne problemy – podkreśla Materna.

– Banki państwowe mogą być wymieniane jako pierwsze do zakupu, bo w ich przypadku sensowność ekonomiczna transakcji nie musi być priorytetowa, a ryzyko nieudanej transakcji nie niesie dużych skutków finansowych dla głównego akcjonariusza ani nie obarcza aż tak zarządu – mówi Materna w kontekście mBanku. Dodaje, że to spora spółka, przejęcie jej przez każdy inny bank to wyzwanie znacznie większe niż dotychczasowe transakcje, ale kupujący miałby szansę zdetronizować PKO BP jako lidera sektora.

Które banki jeszcze mogą trafić na sprzedaż? Getin Noble i Idea Bank, kontrolowane przez Leszka Czarneckiego, szukają inwestora finansowego. Być może za jakiś czas wróci pomysł włączenia Aliora do Pekao. Właścicielskie zmiany mogą czekać też państwowe BOŚ i Pocztowy. Zagraniczni właściciele mogą decydować o losach Handlowego i Credit Agricole.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA