Od września tego roku zaczną obowiązywać techniczne standardy RTS, co będzie oznaczało faktyczne wdrożenie unijnej dyrektywy o usługach płatniczych PSD2. To będzie oznaczać rozwój otwartej bankowości, w której pojawi się nowa kategoria podmiotów, czyli TPP. To niebankowe firmy, które dostaną możliwość świadczenia nowych usług, z których najważniejsze to inicjowanie płatności i dostęp do informacji o rachunku.
Siłą banków jest duże zaufanie w porównaniu z innymi firmami, szczególnie tymi bez specjalnych licencji. Niebezpieczeństwo kradzieży poufnych informacji, w tym zagrożenie utraty pieniędzy, sprawia, że prawie 70 proc. respondentów nie udostępniłoby swoich danych do logowania w banku żadnej firmie. Podobne zdanie respondenci mają w odniesieniu do udostępniania historii swoich transakcji (dotyczy to także samych banków – tylko jedna trzecia respondentów przekazałaby historię transakcji innemu bankowi). Jedynie co czwarta osoba jest skłonna przekazać podmiotowi licencjonowanemu dane dotyczące historii transakcji w celu uzyskania znaczących korzyści (np. niższej ceny usługi).
Po 41 proc. ankietowanych bankowców ocenia PSD2 jako szansę oraz jako kolejną regulację, do której trzeba się dostosować. Tylko 18 proc. traktuje ją jako zagrożenie. – Pierwsze z otwartej bankowości będą korzystać same banki w większym stopniu niż fintechy, które miały być zagrożeniem dla banków. W dłuższym okresie do głosu mają dojść firmy z grupy GAFA (Google, Amazon, Facebook, Apple). Trudno jednak do końca określić, dlaczego klienci mieliby wybierać firmy spoza sektora bankowego, skoro to on cieszy się najwyższym zaufaniem spośród badanych podmiotów, a klienci są zadowoleni z oferowanych przez banki usług – mówi Wojciech Pantkowski z ZBP. Prawie połowa bankowców obawia się wejścia na ich rynek firm z grupy GAFA, jedna trzecia nie ma takich obaw.
Zgoda panuje co do tego, że PSD2 przyczyni się do rozwoju produktów finansowych. Ryzyko przejęcia klientów przez firmy pozabankowe powoduje, że banki będą poprawiać i wprowadzać nowe usługi dla swoich klientów, by utrzymać stworzone relacje. Sprzyja to zwiększaniu konkurencji między bankami i walce o klientów, którzy powinni najwięcej na tym zyskać.