REKLAMA
Czytaj e-wydanie
REKLAMA

Banki

Raiffeisen jeszcze nie zdecydował o apelacji

Raiffeisen Bank International po przegranej w piątek sprawie sądowej z państwem Dziubakami rozważa jeszcze czy będzie apelował i domagał się wynagrodzenia za udzielony kapitał.
Foto: 123rf

W piątek bank przed Sądem Okręgowym w Warszawie przegrał sprawę wytoczoną przez państwo Dziubaków. Wyrok nie jest prawomocny. „Decyzja banku o apelacji zostanie podjęta po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem wyroku sądu" – podał oddział Raiffeisen Banku International w Polsce.

Sędzia Kamil Gołaszewski stwierdził, że umowa zawiera niedozwoloną klauzulę przeliczeniową na walutę. Stwierdził, że po jej eliminacji umowa nie miałaby umocowania prawnego, zatem należy ją unieważnić. Jego zdaniem były wątpliwości, czy kredytobiorcy zostali jasno poinformowani przez bank o ryzyku walutowym - w jego opinii państwo Dziubakowie nie zostali poinformowani, że zmiany kursów w długim okresie czasu są „nieprzewidywalne". W opinii sędziego ryzyko związane ze zmiennością kursu walut bank przeniósł wyłącznie na kredytobiorcę i nie zaoferował w umowie żadnego sposobu jego ograniczenia. Sąd uznał, że bank miał o wiele większą wiedzę o tym ryzyku i o wiele większe możliwości jego zabezpieczenia.

Raiffeisen w oświadczeniu wskazuje, że wyrok „nie jest jednoznaczny i jednostronny w tym sensie, że sąd unieważnił umowę, podając jako powód niewystarczające wywiązanie się z obowiązków informacyjnych w dniu zawarcia umowy z kredytobiorcą".

RBI zaznacza, że sąd jednocześnie oddalił powództwo o zapłatę na rzecz kredytobiorców kwoty pieniężnej, wyraźnie wskazując na niezasadność tego roszczenia, oraz, że rozliczenie stron będzie przedmiotem osobnego i – jak podkreślił – skomplikowanego postępowania sądowego. Bank i małżeństwo będą musieli się wzajemnie rozliczyć.

„W ustnym uzasadnieniu wyroku Sąd podniósł, że bank ma prawo i należy brać pod uwagę, że będzie dochodzić swoich praw, czyli zwrotu udzielonego kredytu oraz wskazał na możliwość dochodzenia przez bank rekompensaty za udostępniony kredytobiorcy kapitał" – podał RBI. Taka opłata mogłaby być nawet zbliżona – jak wynika z poprzednich informacji – do kwoty wypłaconego kapitału (gdyby stwierdzono nieważność umowy hipotecznej zawartej na 11 lat, przyjęto oprocentowanie podobne do niezabezpieczonego kredytu konsumenckiego). W grudniu korzystne dla klientów stanowiska dotyczące roszczeń banków o opłaty za korzystanie z kapitału wydali Rzecznik Finansowy i Rzecznik Praw Obywatelskich. Ich zdaniem takie roszczenie nie znajduje podstaw w przepisach polskiego prawa.

To właśnie w sprawie małżeństwa Dziubaków wypowiedział się w wyroku 3 października Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej po tym jak wcześniej sędzia Kamil Gołaszewski zadał TSUE tzw. pytania prejudycjalne w tej sprawie.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA