Reklama

Oszczędności trafiają z lokat do lokali

Gotówka znowu płynie szerokim strumieniem na rynek mieszkań. W III kwartale tylko w siedmiu największych polskich miastach (Gdańsk, Gdynia, Kraków, Łódź, Poznań, Warszawa, Wrocław) i tylko na rynku pierwotnym wydano w gotówce 3,4 mld zł – wynika z danych Narodowego Banku Polskiego.

Aktualizacja: 04.01.2021 10:01 Publikacja: 04.01.2021 05:03

Oszczędności trafiają z lokat do lokali

Foto: Fotolia

To spory wzrost w porównaniu z zaledwie 0,3 mld zł kwartał wcześniej, gdy ograniczenia pandemiczne zmroziły rynek i dokonywano dużo mniej transakcji niż zazwyczaj.

To kwoty ponad wymagany wkład własny, który wyniósł między lipcem a wrześniem dodatkowe 0,8 mld zł, co oznacza, że łącznie Polacy w gotówce wydali na lokale 4,2 mld zł – a to stanowi 64 proc. wartości transakcji mieszkaniowych w omawianej grupie siedmiu miast na rynku pierwotnym (kredyty przyniosły blisko 3,2 mld zł finansowania tych zakupów). Transakcje gotówkowe nie są jeszcze aż tak duże jak w dwóch kwartałach poprzedzających pandemię, gdy wyniosły po 5,2 i 5,6 mld zł, ale zbliżyły się do wartości sprzed roku (podobnie jak wskaźnik pokazujący udział gotówki w zakupach mieszkań).

– Gdyby ponadto analizę rozszerzyć na wszystkich deweloperów poza siedmioma największymi miastami i dodać jeszcze transakcje mieszkaniami używanymi, to okazałoby się, że na rynek mieszkaniowy Polacy wtłoczyli w III kwartale nawet kilka razy więcej niż 4,2 mld zł. Możemy mówić tu o kwocie około 15–20 mld zł – szacuje Bartosz Turek, główny analityk HRE Investments.

W najnowszym raporcie o sytuacji rynku mieszkaniowego NBP wskazuje, że wpływ pandemii jest złożony, a ceny na rynku pierwotnym i wtórnym zmieniały się w różnych kierunkach. „W analizowanym okresie obserwowano stabilizację cen ofertowych w grupie 6 i 10 miast oraz ich nieznaczny wzrost w Warszawie. Ceny transakcyjne mieszkań na rynkach wtórnych rosły w grupie 6 i 10 miast, jednak w Warszawie spadły. Pewna bezwładność rynku wtórnego wobec pierwotnego jest typowym zjawiskiem, gdyż rynek wtórny tworzą indywidualni sprzedający, którzy nie są skłonni do obniżania cen, zazwyczaj też mogą przełożyć transakcję w czasie" – podaje NBP. Rosły też ceny korygowane hedonicznie, tzn., że podobne mieszkania sprzedawane były drożej niż kwartał wcześniej. Z danych NBP wynika, że na rynku pierwotnym w 10 miastach średnie ceny ofertowe wzrosły rok do roku o 10,9 proc., a kwartał do kwartału o 3,3 proc., transakcyjne zaś odpowiednio o 4,6 proc. i 2,7 proc. Na wtórnym ofertowe urosły rok do roku o 10 proc., a przez trzy miesiące o 0,6 proc. Transakcyjne zmieniły się w podobnym tempie.

Według NBP spadek stawek średnich czynszów w najmie długoterminowym w siedmiu największych miastach wpłynął na spadek wskaźnika opłacalności najmu mieszkań. Jednak nadal inwestycja mieszkaniowa (nie uwzględniając kosztów transakcyjnych) była konkurencyjna na tle oprocentowania lokat gospodarstw domowych, inwestycji w 10-letnie obligacje skarbowe bądź w nieruchomości komercyjne.

Reklama
Reklama

Biorąc pod uwagę zerowe stawki lokat, niosące realne straty przy ponad 3-proc. inflacji, należy spodziewać się dalszego sporego odpływu oszczędności z banków i napływu na rynek mieszkaniowy. Popyt wspierać może też poluzowanie polityk kredytowych banków. MR

Banki
Rekordowe zyski Pekao. Jaka będzie dywidenda?
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Banki
Lagarde odejdzie ze stanowiska przed końcem kadencji?
Banki
TSUE przesądził spór o WIBOR. Jest wyrok, na który czekały banki i kredytobiorcy
Banki
Banki pobiły swój rekord. Zysk za 2025 rok powyżej oczekiwań
Banki
Zyski BNP Paribas BP zadowoliły inwestorów? Kurs mocno w górę
Banki
ING Bank Śląski wyprzedził Santander BP. W jakich obszarach?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama