Analizy

Giełdowe spółki z naszego regionu pod lupą inwestorów

Indeks WIG-CEE, licząc od stycznia, wypracował dodatnią stopę zwrotu. Dla porównania, największe spółki z GPW są pod kreską. Które firmy z Europy Środkowo-Wschodniej radzą sobie najlepiej, a które ciągną benchmark w dół?
Foto: Fotorzepa, Andrzej Cynka

Na warszawskiej giełdzie notowanych jest kilkadziesiąt zagranicznych spółek. Pandemia nie pozostała bez wpływu na ich biznesy, jednak notowania całej grupy, licząc od stycznia, odrobiły już straty powstałe w wyniku wiosennej paniki.

Najwięksi gracze

Zagraniczne spółki notowane na GPW to przede wszystkim podmioty z siedzibą w Europie Środkowo-Wschodniej. Firmy te zrzesza indeks WIG-CEE, który od początku roku wzrósł o ponad 3 proc. To lepszy wynik niż w przypadku większości głównych warszawskich benchmarków. Od stycznia WIG20 spadł o około 12 proc., a WIG znajduje się 7 proc. pod kreską.

Największy udział w indeksie WIG-CEE ma węgierski koncern paliwowo-gazowy MOL. Spółka ciągnie jednak indeks w dół. Powodem jest pandemia, która doprowadziła do spadku cen ropy naftowej i odbiła się na wynikach MOL oraz innych spółek z sektora.

MOL wypracował w III kwartale 610 mln USD oczyszczonego wyniku EBITDA, o 12 proc. mniej rok do roku. Z kolei w ciągu pierwszych trzech kwartałów oczyszczony wynik CCS EBITDA wyniósł 1,59 mld USD, co oznacza spadek o 14 proc. rok do roku.

– Przychody w III kwartale mocno odbiły od minimów z poprzedniego kwartału, co na koniec roku powinno umożliwić nam osiągnięcie wyniku EBITDA w górnym zakresie widełek przedstawionych w prognozie – w okolicach 1,9 mld USD. Jak dotąd, mimo pandemii, wszystkie działy biznesu przyniosły pozytywne przepływy pieniężne, dowodząc odporności naszych operacji – komentował Zsolt Hernádi, prezes MOL.

Spółka nie odpowiedziała na pytania „Parkietu" dotyczące planów na kolejne kwartały.

Foto: GG Parkiet

Duży udział w indeksie posiada również koncern energetyczny CEZ z siedzibą w Czechach. Koronawirus wpłynął na działalność spółki. Całkowity negatywny wpływ pandemii na EBITDA grupy CEZ w tym roku zarząd szacuje na ok. 3 mld czeskich koron. Wpływ na to ma odczuwalny spadek konsumpcji energii elektrycznej i gazu. Obecne prognozy co do spadku wyniku EBITDA są w dolnym przedziale zakresu, który jeszcze w maju oszacowała spółka. Wówczas spodziewano się, że EBITDA może się obniżyć nawet o 4 mld koron czeskich. Ponadto ogólna niepewność na rynku skutkuje przesunięciem w czasie akwizycji deweloperskich i nowych inwestycji ESCO.

– Kontynuujemy realizację strategii, która została zatwierdzona w 2019 r. Tym samym pracujemy nad rozwojem OZE w Czechach, rozbudową naszego segmentu ESCO (usługi energetyczne) i kontynuacją planów dezinwestycji – mówi „Parkietowi" Barbara Seidlova, szefowa działu relacji inwestorskich CEZ.

Przypomnijmy, że jednym z punktów opublikowanej w ubiegłym roku strategii jest większa koncentracja CEZ na rynku krajowym. Spółka informowała, że chce wyjść z działów i rynków o nieatrakcyjnych perspektywach. W połowie września CEZ zaprosił do składania deklaracji zainteresowania uczestnictwem w zakupie polskich aktywów grupy.

Wyniki idą w górę

Powody do zadowolenia mają akcjonariusze słoweńskiego producenta leków Krka, bowiem notowania spółki w ostatnim czasie osiągnęły historyczny szczyt. Firma przyznaje, że koronawirus nie odbił się negatywnie na jej wynikach spółki, wręcz przeciwnie.

„Ogólnie pandemia Covid-19 nie miała żadnego znaczącego wpływu na działalność Krky. Pozytywnie wpłynęła na popyt na nasze produkty na początku roku, a negatywny wpływ na naszą działalność miały różne ograniczenia i blokady wprowadzone przez kraje, w których działamy" – tłumaczy „Parkietowi" dział public relations Krky.

Spółka wypracowała w ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy rekordowe wyniki. Przychody wyniosły 1,16 mld euro, co oznacza wzrost o 6 proc. rok do roku. Z kolei zysk netto wyniósł 210,1 mln euro, o 22 proc. więcej niż przed rokiem. Zarząd spodziewa się, że kolejne okresy również będą udane.

– Nasza zaktualizowana prognoza na rok 2020 to 260 mln euro zysku i 265 mln euro zysku netto na 2021 r. W nadchodzących kwartałach Krka skoncentruje się na kontynuacji podstawowej działalności i utrzymaniu obecnego poziomu rentowności. Będziemy kontynuować planowane inwestycje i działania badawczo-rozwojowe – tłumaczy spółka.

A co w rolnictwie piszczy?

Liczną grupę w indeksie WIG-CEE stanowią spółki działające na Ukrainie. Akcje wszystkich wypracowały od początku roku dodatnią stopę zwrotu. Dzięki temu indeks WIG-Ukraine od początku stycznia wzrósł bardziej niż WIG-CEE.

Największy z podmiotów zza wschodniej granicy, czyli Kernel o kapitalizacji około 3,8 mld zł, dostarcza na rynki międzynarodowe zboże oraz olej słonecznikowy. Pozytywnie na biznes spółki wpływa wzrost cen oleju słonecznikowego, który obserwowany jest od marca. Ponadto akcjonariusze Kernela zdecydowali o wypłacie 0,42 USD dywidendy na akcję z zysku osiągniętego w roku obrotowym zakończonym 30 czerwca 2020 r. Za poprzedni rok Kernel wypłacił 0,25 USD na papier.

W ostatnich miesiącach również ceny cukru na Ukrainie znacznie wzrosty, co pozytywnie wpływa na perspektywy dla Astarty. Spółka jest jednym z największych producentów cukru na Ukrainie. Ponadto w przyszłym roku na Ukrainie możliwy jest deficyt cukru, który wpłynie również na ceny i będzie wspomagać rentowność Astarty.

Najwyższe stopy zwrotu w tym roku wypracowały w indeksie WIG-CEE małe ukraińskie spółki. Trzycyfrowy wzrost notowań odnotowały Agroliga i KSG Agro. Oprócz nich mocno zdrożał Photon Energy. Akcje tej fotowoltaicznej spółki z siedzibą w Holandii, która działa w wielu krajach, zdrożały od stycznia o 150 proc.

Giełda | Zagraniczne blue chips z GPW

Notowania węgierskiej spółki spadły od stycznia do dołka w marcu o 45 proc. Następnie próbowały odbić, jednak popyt nie dopisywał. W efekcie pod koniec października pokonały wiosenne minima i spadły do 19 zł. Od tego czasu akcje zdrożały już o ponad 40 proc. i znajdują się najwyżej od marca, ale licząc od początku roku, nadal znajdują się 27 proc. pod kreską. dos

Notowania czeskiego CEZ-u odrobiły już większość strat, jakie poniosły podczas wiosennego tąpnięcia. Nadal jednak stopa zwrotu od stycznia jest ujemna. Akcje staniały od początku roku o 7 proc. Spadek kursu CEZ-u trwa jednak od dłuższego czasu. Ostatni szczyt walory odnotowały w 2018 r., kiedy płacono za nie 98 zł, wobec 78,9 zł obecnie. dos

Marcowa panika spowodowała, że akcje Krky staniały o 26 proc., jednak szybko się podniosły i już w kwietniu odrobiły straty. Producent leków odnotował w czasie pandemii wzmożony popyt na swoje produkty, dzięki czemu notowania spółki po raz pierwszy w historii przebiły poziom 400 zł. W ubiegłym tygodniu osiągnęły rekordowe 420 zł. dos

Notowania Kernela przez kilka miesięcy znajdowały się w trendzie bocznym i oscylowały wokół 40 zł. Jednak na początku listopada doszło do wystrzału w górę i kurs wzrósł o ponad 20 proc. Dzięki temu stopa zwrotu od stycznia jest dodatnia i wynosi 2,5 proc. Nadal jednak brakuje kilku procent do tegorocznego szczytu z lutego.

WIG-CEE | Kto waży najwięcej?

W indeksie spółek z regionu Europy Środkowo-Wschodniej znajduje się 20 podmiotów. Mimo to zaledwie cztery spółki mają decydujący wpływ na ruchy całego benchmarku, ponieważ ich łączna waga wynosi około 90 proc. Największy udział ma węgierski koncern paliwowo-gazowy MOL. Jego kapitalizacja wynosi około 22,6 mld zł. Na drugim miejscu znajduje się słoweńska Krka, a tuż za nią czeski CEZ. Kapitalizacja tych spółek wynosi odpowiednio 13,1 mld zł i 42,4 mld zł. Blisko połowę wszystkich firm w indeksie stanowią podmioty, które działają na Ukrainie. dos

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.